4. Jak wyglądałby świat gdyby każdy był świadom że....

 

"Czyż Ten, który wszczepił ucho, nie słyszy?

Albo czy Ten, który ukształtował oko, nie patrzy?"   Psalm 94:9

 

 Każdy jeden człowiek powinien być świadomy, że to co on czyni może być całkowicie ujawnione. Czy można powiedzieć, że każdy nasz czyn jest podyktowany moim działaniem? Myślę, że można powiedzieć że tak.

  Nasuwa się więc pytanie. Dlaczego jest tyle zła? Odpowiedź mogła by być taka, że nie podejmujemy właściwych, dobrych, mądrych decyzji.

  Dlaczego? Skoro człowiek jest tak mądrą istotą – utworzoną na obraz i podobieństwo Boże.

  Słowo Boże – Biblia pięknie wyjaśnia tą sprawę. Dlaczego właśnie ta mądra istota, podobna Bogu czyni tak wiele zła. 

  Po pierwsze podobna Bogu, ale mająca początek. Bóg nie miał początku ale Adam i Ewa tak. Chyba nie trzeba nas przekonywać, że jest to nie możliwe aby istota która ma początek, już na samym początku miała rozeznanie i ogrom doświadczenia do podejmowania właściwych, mądrych, dobrych decyzji. 

  Myślę, że nie jest to trudne w zrozumieniu. Bóg to rozumiał od samego początku (to znaczy dużo, dużo wcześniej nim stworzył człowieka a nawet aniołów). Skoro tak to czy nie powinniśmy przyjąć to za fakt i po prostu uczyć się, aby mieć rozeznanie i doświadczenie. 

  Co jest główną przeszkodą aby tak było? Odpowiedź znajdziemy gdy przeanalizujemy opis tego co stało się z aniołem który za czasów Adama i Ewy zbuntował się przeciw swemu Stwórcy i dlaczego w jego ślady poszła Ewa a później Adam.

  Można by zapytać. Czy zbuntowany anioł miał większe rozeznanie i doświadczenie niż Jehowa Bóg? Albo czy Adam i Ewa zaraz po stworzeniu mieli większe rozeznanie niż ich Stwórca? Odpowiedź jest prosta. NIE. 

  W takim razie co było przyczyną niewłaściwego pragnienia serca jakie ukształtowało się i w tym zbuntowanym aniele jak i pod jego namową w A i E.

  Zdarzenie to zapewne świadczy jak bardzo złożonym stworzeniem jest anioł czy też człowiek. 

  Czy ten czyn zbuntowanego anioła, czy też A i E może pokrzyżować plan, zamierzenie Jehowy Boga? Przenigdy.

  Czy ktoś będąc niemalże oseskiem jak ten zbuntowany anioł czy dosłownie oseskiem jak A i E może pokrzyżować zamierzenie Boga ich Stwórcy i na dodatek istniejącego wiecznie. Odpowiedź jest oczywista.

  My jako stworzenia patrzymy z innego punktu widzenia niż patrzy Bóg który nas uczynił, stworzył.

  Jako ludzie obecnie możemy popatrzeć z perspektywy tego, że żyjemy 70-80 lat. Aniołowie już mogą popatrzeć inaczej gdyż co prawda mieli początek ale nie maja końca swego istnienia. Podobnie człowiek gdy powróci do życia wiecznego będzie całkiem inaczej patrzył na wszystko co  Jehowa Bóg uczynił niż ten dzisiejszy który ma perspektywę życia 70-80 lat.

  Obecnie śmierć stała się czymś tak normalnym (bo występuje powszechnie i spotyka każdego), że ludzkość nie umie inaczej myśleć jak właśnie w takich ramach. Narodzenie, dorastanie i śmierć.

 Słowo Boże mówi, że Jehowa Bóg daje swoim sługom pokarm na czas słuszny. Rozwój techniki (Jehowa Bóg nie odebrał człowiekowi gdy on się zbuntował, możliwości tworzenia) pomaga nam spojrzeć na sprawy Boże z bardziej wnikliwym i głębszym rozeznaniem i niejako spożyć twardszy pokarm pochodzący od Jehowy Boga 

  Niemniej nie znaczy to, że świat stanie się lepszym z powodu tego, że Jehowa Bóg nie zatrzymał człowiekowi jego możliwości twórczego działania.

  Wiemy, że rozwój techniki usprawnia życie ludziom, ale ten sam rozwój techniki przy niewłaściwym nastawieniu serca jakie powstało w zbuntowanym aniele oraz w pierwszej parze ludzkiej czyni też postęp w czynieniu zła.

  Eskalacja zła i jego wielkość rośnie tak jak następuje wzrost możliwości podyktowany rozwojem techniki 

  Jak to zatrzymać? Jako ludzie nie jesteśmy w stanie tego dokonać. Dokona tego Bóg. Jak wspomnieliśmy na początku nikt nie jest mu w stanie przeszkodzić. 

  Ktoś mógłby zapytać skoro tak, to dlaczego to tak długo trwa? Nie będziemy teraz tego wyjaśniać (jest wiele publikacji  które to wyjaśniają ), jedynie podsumujmy, że to wielka miłość ze strony Boga jest tego powodem. Nam wydaje się, że to (przy naszym życiu 70-80 lat) tak długo trwa.

  Jest wiele publikacji opartych na Piśmie Świętym które w sposób przekonywujący wyjaśniają; Dlaczego to tak długo trwa? Jak długo to będzie jeszcze trwać? W jaki sposób Jehowa Bóg położy temu kres i co będzie dalej. Chciałbym jedynie zacytować 2 Piotra 3:9 „Jehowa nie jest powolny w sprawie swej obietnicy, jak to niektórzy uważają za powolność, lecz jest cierpliwy względem was, ponieważ nie pragnie żeby ktokolwiek został zgładzony, ale pragnie, żeby wszyscy doszli do skruchy.” I żyli wiecznie.

 Jehowa Bóg rozwiąże to w sposób nacechowany miłością, zrobi to bardzo dokładnie i rzetelnie aby nie trzeba było robić poprawki. Czy jesteś o tym przekonany, że tak będzie?

  W dalszych rozmyślaniach, aby one były bardziej przekonywujące i pomocne w naszym przeobrażaniu się odwołam się do już przez nas zrozumiałych osiągnięć technicznych. 

  Spróbujmy sobie wyobrazić jak już dzisiaj gdy jeszcze popełniamy tak wiele zła, wyglądałby świat gdybyśmy byli w pełni świadomi tego co w stosunku do nas czyni Bóg i jak realne jest to, że On nawet wie ile włosów mamy na głowie, czy też, że żaden wróbel nie spadnie na ziemię bez jego wiedzy.

  Ludzie w różny sposób osądzają winnych istniejącego zła. W tym aby to zrobić dobrze, przeszkadza im ich niedoskonałość (sami skłonni są do zła), dlatego podatni są na korupcję, faworyzowanie innych czy to ze względu na więzi krwi, czy więzi służbowe związane z karierą. Inna przyczyna to bardzo często brak dokładnej wiedzy o tym co zaszło, a prawie że niemożliwe aby ocenić pobudki działania tego który uczynił zło.

  Obecnie w miejscach zagrożonych różnego rodzaju wykroczeniami instaluje się kamery. Często przestępca wpada bo nie wie że jest filmowany. Nasuwa się pytanie. Jak by postąpił gdyby wiedział, że jest bardzo dokładnie filmowany i to nawet w wielkim zbliżeniu? Czy podjął by się tego przestępczego czynu? Jesteśmy przekonani, że nie, chyba że byłby jak to określić niezrównoważony psychicznie.

  Jesteśmy przekonani, że już obecny rozwój techniki jest tak wielki, że nie powinniśmy mieć problemu uzmysłowić sobie jak Jehowa Bóg może badać nasze postępowanie, nawet nasze pobudki po to aby bezbłędnie zrealizować pierwotne zamierzenie.

  Według nas często wydaje nam się, że osąd ze strony Jehowy trwa bardzo powoli, bardzo długo. Ale wypowiedź apostoła Piotra z 2-go listu 3:8,9 (8 Ale niech ten jeden fakt nie uchodzi waszej uwagi, umiłowani, że u Jehowy jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat — jak jeden dzień. 9 Jehowa nie jest powolny w sprawie swej obietnicy, jak to niektórzy uważają za powolność, lecz jest cierpliwy względem was, ponieważ nie pragnie, żeby ktokolwiek został zgładzony, ale pragnie, żeby wszyscy doszli do skruchy)  powinno nas upewnić że tak nie jest.

  My często osądzając kogoś, robimy to tak – zły czyn, zły człowiek. Można by powiedzieć utożsamiamy czyn z człowiekiem. Gotowi jesteśmy potępić człowieka na podstawie czynu jaki dokonał.

  Jehowa Bóg nie czyni tak. Prawdą jest, że On się brzydzi złymi czynami, ale kocha nawet tych którzy takie czyny popełnili. Czy to znaczy, że toleruje zło. NIE. On brzydzi się złym czynem, potępia czyn ale kocha człowieka i to bardzo Ew. Jana 3:16 .( 16 „Albowiem Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał życie wieczne.)

  Prawnie mógłby wykonać wyrok na każdym z nas i byłoby to sprawiedliwe, ale nie robi tego. Dlaczego? Bo u Jehowy wyroki są poprzedzane Jego miłością, dlatego Słowo Boże mówi o naszym Bogu tak. Bóg jest miłością (nie tylko posiada miłość, ale jest cały miłością).

  Zobaczmy jak właściwie to że jest miłością, wyroki nie są wykonywane w chwili popełnienia złego czynu.

  Bóg bada sprawę i tu dla nas może się wydawać, że to trwa długo. Jeżeli my już nauczyliśmy się trochę miłości to praktycznie powinniśmy się cieszyć, że Jehowa nie od razu wykonuje wyrok, ale bada, niejako szuka sposobności aby uratować grzesznika.

  Czy to znaczy, że chce tolerować zło? NIE. Ale bada przyczyny, pobudki uczynienia zła przez człowieka. Wiadomo, że jeżeli on robi to świadomie, rozmyślnie bo tak chce żyć „sam decydować co dobre a co złe” to Jehowa Bóg zdąży na nim wykonać wyrok wiecznego unicestwienia.

  Wygląda na to, że Jehowa Bóg każdemu daje sposobność aby oczyścił się, znienawidził zło, nauczył się kochać, żeby i w tej dziedzinie był stworzeniem na obraz i podobieństwo Boże, bo jest to jedyna droga do tego aby zapanowała radość i szczęście na naszej ziemi, ale i we wszechświecie włącznie z niebiosami.

  Skoro tak. Skoro to będzie wykonane raz po wieczne czasy, to Jehowa Bóg chce mieć niejako pewność, że ten który będzie miał zginąć dopuszcza się grzechu przeciwko duchowi świętemu.

  W życiu spotykamy się z różnymi problemami, trudnościami. Występują one nawet w zborze ludu Bożego. Jehowa Bóg często pozwala gdyż poszczególni słudzy mogą niejako „sprawdzić się”. Gdy zaczynają mieć większe rozeznanie zło maleje i wszyscy radują się.

  Ale może być inaczej. Osoba czyniąca zło swoim postępowaniem potęguje zły czyn. Jehowa Bóg bada ją, ale to zło zaczyna dokuczać innym sługom Bożym i może niejeden zastanawia się dlaczego Jehowa Bóg to toleruje

  To wg. nas On to toleruje. Jehowa bada tą osobę, ale może też badać naszą wiarę i ufność do Niego. Czy jesteśmy pewni, że On zna sprawę? Czy jesteśmy pewni, że On kontroluje sprawę i nie pozwoli aby spowodowała trwałego zakłócenia, a wydarzenie to może być ługiem probierczym dla osób uczestniczących w tym zdarzeniu.

  W dzisiejszych czasach (ale nie tylko) wielu ludzi stara się w różny sposób ukryć swoje złe czyny a tym bardziej złe pobudki. Tak dzieje się od momentu gdy Adam i Ewa wymówili posłuszeństwo Jehowie Bogu.

  Jezus będąc na ziemi mówił, że nawet niektórzy chcąc uchodzić za pasterzy ludu Bożego będą przyodziewać owczą skórę, ale wewnątrz będą wilkami drapieżnymi. Takich „przebierańców” w każdej epoce dziejów ludzkich i w każdej grupie społecznej może być wielu. 

  Często powoduje to, że te przebrane wilki są syte, bo będąc wśród owiec są nierozpoznawalne i „zjadają te owce”.

  Jehowa Bóg chce abyśmy posiedli rozeznanie, uczy nas tego, On sam nie ma problemu odróżnić prawdziwe owce od tych które mają tylko owczą skórę. 

  My sami od siebie nie bylibyśmy w stanie mieć takie rozeznanie. Jehowa Bóg zadbał aby w Jego spisanym słowie było wyraźnie podane jak rozpoznać prawdziwe owce od tych które mają tylko maskującą skórę owcy. Chociażby „po owocach ich poznacie” „uczniów moich świat pozna po tym że mają miłość jedni ku drugim” a wołanie „Panie, Panie” może być piękną skórą owczą. 

  Chcąc posiąść rozeznanie pochodzące od Boga musimy pilnie słuchać Jego rad a są one spisane w Jego natchnionym słowie Biblii.

  Jestem przekonany, że Bóg ma o wiele doskonalsze sposoby, metody rozpoznania czyichś czynów oraz pobudek tych czynów. My z racji tego, że jeszcze nie dorośliśmy do korzystania z nich, to po prostu Bóg ich nam nie pokazuje. (Przykład. Czy można było 500 lat temu mówić cokolwiek o filmowaniu jakiegoś zdarzenia). Jehowa Bóg wie jaki „pokarm” możemy spożyć w danym czasie.

  Zobaczmy nawet mając te wskazówki dotyczące prawdziwych owiec i tych przebranych nie zawsze jesteśmy w stanie dokładnie rozpoznać je. Po pierwsze za krótko żyjemy, za mało mamy doświadczenia, a „wilk” może mieć bardzo dobrą „owczą skórę” i mieć duże uzdolnienia w maskowaniu się.

  My nie musimy się zbytnio przejmować gdyż ta umiejętność rozpoznawania jest nam potrzebna jedynie do tego aby ktoś nas nie skrzywdził. A gdyby nawet nas skrzywdził to Jehowa Bóg jest w stanie to naprawić. My nie musimy do końca rozeznawać czy ktoś jest owcą, czy przybraną owcą. Do nas nie należy osądzanie czy ktoś otrzyma dar życia wiecznego, czy zostanie usunięty do wiecznej nicości.

  Jako ludzie nie umiemy zdecydowanie rozpoznawać czyichś pobudek, ani też nie jesteśmy w stanie dokładnie znać przebieg dokonanych przez innych czynów, czy też nie zawsze mamy prawo poddawać kogoś próbie.

  Jestem przekonany, że Jehowa Bóg nie ma z tym problemu. Jedyny „problem” to musi trwać to jakiś czas i tu nam czasami wydaje się, że Jehowa zwleka z działaniem, że Jehowa Bóg może nie widzi bo to tak „długo” trwa.

  Spróbujmy spojrzeć na tą sprawę inaczej uwzględniając chociażby takie dwa bezpośrednie fakty.

  - pierwszy to ten, że Jehowa Bóg jest Bogiem MIŁOŚCI

  - drugie, skoro jest Stwórcą wszechrzeczy to zapewne bardzo dobrze zna      funkcjonowanie urządzeń wytworzonych przez ludzi obecnie a nawet tych które  wykonają za miliardy lat 

  Zastanawiam się jak ludzie byliby ustosunkowani do czynienia złych czynów gdyby byli pewni, że nic nie ujdzie uwadze naszemu Stwórcy. Gdyby byli pewni tego co powiedział Jezus Chrystus w Ew. Mat.10:29-31. .( 29 Czy nie sprzedaje się dwóch wróbli za monetę małej wartości? A przecież ani jeden z nich nie spadnie na ziemię bez wiedzy waszego Ojca. 30 Nawet wasze włosy na głowie wszystkie są policzone. 31 Dlatego nie bójcie się: Jesteście warci więcej niż wiele wróbli.)

   Dziś wielu wierzy w to że ich przestępczy czyn może ktoś utrwalić kamerą. Trudno im jednak uwierzyć, że Bóg może to zrobić jeszcze lepiej niż nawet niewidzialny dla oka ludzkiego anioł mając do dyspozycji najlepszy sprzęt elektroniczny. Trudno im uwierzyć, że Bóg potrafi uwidocznić wszelkie zdarzenia ale nawet w taki sposób, że będą tam dokładnie oddane pobudki zaistniałych czynów. Bo czy ktoś z ludzi potrafi zarejestrować to o czym jest powiedziane w Ew. Mateusza 5:28. .( 28 Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu.)

  Pismo Święte mówi, że jedynie ci którzy dopuszczają się grzechu przeciwko duchowi świętemu nie odziedzicza Królestwa Bożego. Czy ktoś z ludzi potrafi dokładnie to stwierdzić? A Bóg tak. A skoro tak, to na pewno nie ma problemu z tym co zapisane jest w Ew. Mat.10:29-31; - tylko czy jesteś o tym przekonany.

  Szatan nim się zbuntował był w pełni świadom co mówi Jehowa poprzez ducha świętego. Ten zbuntowany anioł w pełni świadomości przeciwstawił się Bogu chcąc budować świat po swojemu.

  A co z Adamem i Ewą. Czy zrobili to świadomie? Spróbujmy się zastanowić. Byli doskonali (co nie oznacza, że mieli wielkie doświadczenie, bo doświadczenie zdobywa się z upływem czasu) (wiedzieli od kogo wszystko otrzymali). Mieli świadomość że Jehowa Bóg jest Stwórcą wszechświata i ich Stwórcą. Mieli świadomość praw jakie nadał im ich Stwórca, a nie było ich wiele. Można by powiedzieć, że dwa Rodz.1:28 i Rodz.2:17. .( 17 Ale co do drzewa poznania dobra i zła — z niego nie wolno ci jeść, bo w dniu, w którym z niego zjesz, z całą pewnością umrzesz”.) 

   Rodz.1:28 było niemalże ich instynktowną potrzebą. Jedynie Rodz.2:17 miało ciągle im przypominać, że Jehowa Bóg jest ich Stwórcą a oni są Jego stworzeniami. Czy aż tak wiele Bóg wymagał od nich? Mieli też świadomość, że złamanie Rodz.2:17 oznacza wymówienie posłuszeństwa Jehowie Bogu.

  Dzisiaj wielu grzesznych ludzi może nie mieć świadomości tego co czynią, na co duży wpływ ma ich grzeszny stan od samego początku. Pan Jezus bardzo dobrze to rozumiał a wynika to z jego wypowiedzi zawartej w Ew.Łuk.6:27,28 (27 „Ale wam, którzy słuchacie, mówię: Miłujcie swych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze tym, którzy was nienawidzą, 28 błogosławcie tych, którzy was przeklinają, módlcie się za tych, którzy was znieważają.)   Ew.Łuk.23:34a 34 [[Jezus zaś mówił: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”.]]    Niedoskonali rodzice przekazują grzeszny stan swemu potomstwu. Następnie dorastanie w tak grzesznym i samolubnym otoczeniu wykrzywia osobowość każdego z nas.

  Szatan który cały czas ma dostęp do ludzkości bardzo dba o to aby każda jednostka ludzka szła własną (to znaczy zaproponowaną przez niego) drogą, a nie tą którą nakreśla Jehowa Bóg.

  Z ludzkiego punktu widzenia sytuacja wygląda na beznadziejną a nawet bez wyjścia, ale tak nie jest.

  Jehowa Bóg to najlepiej rozumie i aktem miłości swoim i swego syna uczynił prawne wyjście dla każdej jednostki ludzkiej. Warunek jeden, że ta jednostka ludzka pomimo grzesznego stanu, pomimo częstego popełniania przewinień będzie mocno chcieć podporządkować się Jehowie Bogu.

  Otóż ta podstawa prawna pozwala na to że. Żadne z przewinień ludzkich nie jest w stanie uniemożliwić mu dostąpienia życia wiecznego, jedynie grzech przeciwko duchowi świętemu. 

  A co to jest grzech przeciwko duchowi świętemu. Pokrótce można powiedzieć tak – świadome przeciwstawienie się Jehowie, poprzez przeciwstawienie się temu co mówi Jehowa przez swego ducha świętego.

  Jeżeli pokochamy Jehowę i zapragniemy czynić Jego wolę to świadomie nie będziemy łamać Jego praw, natomiast złamanie praw Jehowy nawet 77 razy z powodu naszej niedoskonałości, z powodu naszego grzesznego stanu nie dyskwalifikuje nas w oczach Jehowy. 

  Jestem przekonany, że Jehowy miłość, sprawiedliwość, mądrość i moc jest w stanie oddzielić tych którzy grzeszą przeciwko duchowi świętemu, a tych którzy grzeszą z powodu niedoskonałości czy też swego stanu grzesznego. 

  Jehowa Bóg stopniowo lecz konsekwentnie zmierza do pełnego zrealizowania swego zamierzenia. Stopniowo jak następuje rozwój ludzkości i jak następuje rozwój zrozumienia to Jehowa Bóg w coraz jaśniejszym świetle stawia swoje stworzenia ludzkie aby mogły bezbłędnie zadecydować po której stronie stoją. 

  Ludzie, ludzi mogą zwieźć, ale nie są w stanie zwieźć Jehowy Boga, chociaż większość ludzi (chociaż mienią się być wierzącymi) żyje tak jakby Bóg nie widział co oni czynią.

  Gdyby zostali uświadomieni przez swych nauczycieli (a może oni też nie widza tego), że ich uczynki są w najdrobniejszych szczegółach jawne przed Bogiem (tak jawne jak pojedynczy włos na ich głowie, czy pojedynczy wróbel na kuli ziemskiej) zapewne wielu z nich zaniechałoby złych czynów.

  Jestem przekonany, że bardzo ważną sprawą jest uświadomienie wszystkim, że Bóg jest w stanie znać każdy nasz czyn. Jeżeli by każda z istot ludzkich była tego świadoma, zapewne wiele złych czynów nigdy nie miałaby miejsca. Kto ponosi szczególną za to winę? Nauczyciele którzy nie uczą prawdy o Stwórcy wszechrzeczy. Nauczyciele którzy poprzez jedynie wołanie „Panie, Panie” nie mobilizują do wnikliwego poznania Jehowy Boga. Pan Jezus w Ew. Mat. 23 rozdziale mocno podkreślił jak wielką odpowiedzialność za to poniosą. A może i oni tak siebie oszukali że nie wierzą aby słowa Jezusa z Ew. Mat 10:29-31 mogły być realne. 

  Spróbujmy uzmysłowić sobie realność tej wypowiedzi Jezusa. Czy wyobrażasz sobie, gdybyś był przez 24 godz. na dobę filmowany najlepszą kamerą przez niewidzialnego dla oka ludzkiego anioła. Gdyby tak było to czy jakikolwiek twój czyn mógłby być ukryty przed Jehową Bogiem? Myślę, że nie jesteśmy filmowani przez aniołów. Czy w ten sposób byłaby pełna relacja z tego co robimy a tym bardziej dlaczego tak robimy, aby Jehowa mógł wydać wyrok taki o którym mówi Słowo Boże?

  Relacja taka zapewne byłaby kompletna jeżeli chodzi o przestrzeganie lub nie przestrzeganie prawa jakie było nadane Izraelitom. Ale czy można by było na podstawie tej relacji osądzić kogoś w sprawie o której mówił Pan Jezus w Ew. Mat.5:28, a jednak Bóg jest w stanie to też dokładnie zbadać.

  Myślę, że Bóg nie ma potrzeby każdemu z nas przydzielać anioła aby przez 24godz. na dobę filmował nasze postępowanie. Jestem przekonany, że Jehowa Bóg zrobił to jeszcze lepiej i w dodatku z uszanowaniem naszej prywatności. A dlaczego lepiej? Bo w sposób odzwierciedlający nasze pobudki i uczucia. A jak z poszanowaniem naszej prywatności? Wszystko to jest zawarte w tym, że to my sami „filmujemy” swoje postępowanie włącznie z odzwierciedleniem pobudek działania jak i całej otoczki jaka dzieje się wokół nas i jak reaguje w tym czasie nasze sumienie. Przyznamy, że cudowny zapis? 

  Wyobraźmy sobie, że nasz mózg wraz z układem centralnym i symbolicznym sercem to „komputer” takiej generacji, że mógł go zaprojektować jedynie Jehowa Bóg we współpracy ze swoim Synem.

  „Komputer” ten pracuje ciągle jak my żyjemy. Ma cudowną kamerę – dwoje naszych oczu, cudowny mikrofon – dwoje uszu i dodatkowo wiele czujników które w tym czasie nanoszą dodatkowe informacje. Nos – sprawy zapachowe, gruczoły smakowe – smaki, receptory dotyku – dotyk, temperaturę, wiatr itd. Dodatkowo jest zapisany zapis mojego rozeznania, nastawienia symbolicznego serca, reakcji sumienia i mojej reakcji na głos sumienia. Czy nie jest to super „komputer”? A kto steruje tym komputerem – ano JA wraz z moim układem centralnym.

  Rejestruje, gdzie JA kieruję kamerę, gdzie JA nastawiam mikrofon itd. Rejestruje też  stan mego umysłu, nastawienie symbolicznego serca, powstający głos sumienia i moją reakcję na to wszystko. 

  Jehowa Bóg chcąc nas zbadać jedynie dopuszcza (ale nie jest sprawcą) jakąś  sytuację i wystarczy  zbadać zapis na tym naszym „komputerze”. Zapis który jest trwały, który my nie jesteśmy w stanie usunąć. Zapis który Jehowa Bóg może odczytać w dowolnym czasie. 

  Czy jest to trudne w zrozumieniu, myślę że w dzisiejszej dobie NIE. Gdyby cofnąć się do czasów gdy nic nie wiedzieliśmy o zjawiskach jakie wykorzystano do stworzenia komputerów to zrozumienie byłoby trudne. Rozmyślanie tego typu zakrawałoby na fantazję a nawet szaleństwo. Dziś jest to normalne (a szczególnie dla tych którzy się urodzili w erze komputerów). Człowiek poznał pewne zjawiska zachodzące wewnątrz atomu różnych ciał (a przecież one istniały od początku stworzenia, a Jehowa znał je nawet przed stworzeniem bo On to zaprojektował).

  Skoro Słowo Boże mówi, że Jehowa Bóg wzbudzi ogrom ludzi ze snu śmierci i odtworzy ich poprzednią osobowość a nawet wygląd, to musi to wszystko w jakiś sposób „zapamiętać”.

  Ale co ważniejsze Jehowa Bóg ma osądzić rodzaj ludzki, czyli każdą istotę indywidualnie, czy nie jest to równoznaczne że On będzie miał dokładne dane o naszych czynach, włącznie z pobudkami i pragnieniami jakie towarzyszyły tym czynom.

  Czy nie może być tak, że z chwilą naszej śmierci, czyli śmierci człowieka zewnętrznego ten wewnętrzny jest uśpiony a dane z jego osobistego „komputera” przeniesione na centralny „komputer” Jehowy. Co stoi na przeszkodzie według zrozumienia na dzień dzisiejszy aby tak było? 

  Możemy być pewni, że Jehowa Bóg zrobi to jeszcze lepiej, jeszcze dokładniej gdyż Jego mądrość przewyższa naszą jak niebo przewyższa ziemię. Ale skoro my będąc zaledwie pyłkiem na obrzeżach mądrości Bożej możemy to sobie już wyobrazić, to dlaczego mielibyśmy powątpiewać że Jehowa Bóg czegoś nie widzi. 

 Czy powinniśmy być zakłopotani, że z taką dokładnością jesteśmy „filmowani” A czy malutkie dziecko które bardzo kocha swego ojca i wie, że on jego bardzo kocha, byłoby zakłopotane wiedząc że jego ojciec przez cały czas jest przy nim. A może przeciwnie, czułoby się bardzo bezpieczne i szczęśliwe. Myślę, że podobnie jest z nami. Jehowa Bóg bardzo nas kocha, dał wiele dowodów tego. On nie po to ma wgląd w nasze życie aby nas na czymś przyłapać. On nas kocha a miłość nie podejrzewa. On jest blisko nas aby nam pomagać. Obserwuje nas aby wiedzieć w czym nam pomó 

  Jestem też przekonany, że w miarę jak dorastamy duchowo to Jehowa Bóg mniej się nam „przygląda”, ale reaguje za każdym razem gdy do niego mówimy, czy też Go wołamy.

  Podobnie kochający ojciec czyni ze swoim dzieckiem. Pozwala na coraz większą samodzielność, od czasu do czasu spogląda w jego kierunku, ale troskliwie spogląda, cieszy się z jego już samodzielnych ale mądrych poczynań, (podobnych odczuć doznaje Jehowa a świadczy o tym Przyp. 27:11) (11 Bądź mądry, mój synu, i rozweselaj moje serce, abym mógł dać odpowiedź temu, który mi urąga.) 

 pilnie słucha gdy dziecko mówi do niego i chętnie radzi mu w sprawach które dziecko nie umie samo rozwiązać. 

  Jehowa Bóg czyni to jeszcze w większym wymiarze. Czy mamy się bać, że nasze czyny z przed lat ujrzą światło dzienne, albo że na bieżąco będą w pełnym świetle. Pan Jezus będąc na ziemi powiedział takie słowa Ew. J. 3:21 „Kto zaś czyni to, co prawdziwe, ten przychodzi do światła, żeby jego uczynki zostały ujawnione jako dokonane w zgodzie z Bogiem”. Ale Ew. J. 3:20 mówi „Kto bowiem dopuszcza się tego co podłe, ten nienawidzi światła i nie przychodzi do światła, żeby jego uczynki nie zostały zganione”. 

  Jehowa Bóg jest wspaniałym Bogiem a wręcz cudownym Bogiem. Stworzył nas na obraz i podobieństwo swoje. Chce abyśmy doznawali wrażeń takich jak On, mogli tworzyć, cieszyć się radością dawania siebie innym. Jeżeli wnikniemy w to głębiej to Jehowa dał nam więcej niż sam ma. My możemy doznawać radości z dawania swoim dzieciom, Jehowa też taką ma. Możemy doznawać radości dając – opiekując się innymi stworzeniami, chociażby to co było powiedziane w Rodz.1:28, Jehowa też taką ma. Ale my możemy okazywać wdzięczność i cieszyć się, że mamy tak cudownego Ojca, który wszystko może i na dodatek tak bardzo nas kocha. Jehowa Bóg nie ma nikogo nad sobą. On może doznawać jedynie radości jaką ma ojciec cudownych dzieci, ale czy my jesteśmy tacy cudowni, czy my Mu przysparzamy takich radości. On w Przyp.27:11 nas o to prosi, nie żąda ale prosi. Czy to nie cudowny Bóg, Ojciec.  

  Stworzył nas a pozwala nam samodzielnie funkcjonować i jeszcze na dodatek podpowiada nam (a nie narzuca, bo dał nam wolną wolę) jak żyć aby być szczęśliwymi. Tak wysoko nas postawił, że pozwala nam podejmować decyzje nawet takie które Jemu się nie podobają. Nie wykonuje wyroków od razu za nasze głupie decyzje, ale pozwala abyśmy to my wyciągnęli odpowiednie wnioski i zmienili postępowanie. 

  Popatrzmy jeszcze na pewne aspekty miłości Bożej. Grzeszna ludzkość, On za nią daje swego jednorodzonego Syna na okup. Wybrany i przez 1500 lat szkolony lud nie przyjmuje go (bo nie jest to ktoś wg. ich wyobrażeń, oczekiwań). Syn Boży który jest odwzorowaniem miłości Jehowy wie, że od tego ludu zazna poniżenia i udręk, mimo to mówi tak „nie przyszedłem sądzić rodzaj ludzki, ale go wybawić”. Praktycznie to każdy sam się osądza. A jak? Zobaczmy. Pan Jezus powiedział jakim sądem sądzicie takim sami zostaniecie osądzeni. 

  Kiedy król Dawid dopuścił się poważnych wykroczeń, bo cudzołóstwo i zabójstwo. To jak Jehowa doprowadził do tego, że on sam wydał wyrok na siebie za ów czyn? Wyrok Dawida na samego siebie brzmiał 2 Samuela 12:5b „Jako żyje Jehowa, mąż, który to czyni, zasługuje na śmierć”. Jehowa nie wykonał tego wyroku mimo że Dawid sam określił jego wymiar. Bóg MIŁOŚCI uwzględnił stan jego serca, gdy Dawid usłyszał od proroka Natana, że to on jest tym człowiekiem to jak zareagował? Nic się nie tłumaczył ale odrzekł „Zawiniłem przeciwko Jehowie”. 

  Zobaczmy inne zdarzenie, gdzie patrząc po ludzku to wykroczenie było dużo mniejszej wagi. O jakie zdarzenie tu chodzi? Sprawa Ananiasza i Safiry z czasów pierwszych chrześcijan. Po ludzku wydawałoby się to takie prawie niewinne – skłamali. Nikogo nawet nie okradli, bo sprzedali swoje pole, część pieniędzy zatrzymali, a część przekazując apostołom powiedzieli, że to są wszystkie jakie otrzymali za to pole. Dlaczego ponieśli tak surowy wyrok z ręki Jehowy. W sprawozdaniu z Dz. A. czytamy w 5 rozdz. „Ananiasz za wiedzą żony zatrzymał część zapłaty”, wer.3 „Ale Piotr rzekł Ananiaszu, dlaczego Szatan cię ośmielił, byś postąpił fałszywie wobec ducha świętego i potajemnie zatrzymał część zapłaty za pole?” A w wer.4,5 „Dlaczego postanowiłeś w swym sercu tak uczynić? Postąpiłeś fałszywie nie wobec ludzi, lecz wobec Boga. Usłyszawszy te słowa, Ananiasz upadł i skonał”. Dalszy opis tej smutnej historii jest opisana w wer.7-10 . Zwróćmy może uwagę na wer.8,9 Piotr powiedział do Safiry „Powiedz mi, czy oboje za tyle sprzedaliście to pole? Ona odrzekła : Tak za tyle. Piotr więc powiedział do niej: Dlaczego oboje uzgodniliście między sobą, żeby wystawić na próbę ducha Jehowy?”. Wiemy jak się to zakończyło. 

  Czy jako ludzie bylibyśmy w stanie osądzić tak te dwa zdarzenia i tych ludzi?  Jak mądrą lekcję możemy wyciągnąć z tych opisów, jak mocno aktualne są słowa z listu do Rzym.15:4 „Wszystko co niegdyś napisano, napisano dla naszego pouczenia”

  Jestem przekonany, że zarówno król Dawid jak i apostoł Paweł nie będą zażenowani gdy w nowym porządku ktoś będzie mówił o ich czynach. Myślę, że nawet oni sami będą o tym mówić aby to było lekcją dla innych. Oni zrozumieli, że to było złe i jestem przekonany, że nie mieliby nic przeciwko temu aby Jehowa ich przebadał.

  Jehowa Bóg pozwala aby lojalne istoty mogły wyciągnąć właściwą lekcję i to lekcję po wsze czasy.

  Świadomie nie lojalne istoty nie wyciągną lekcji, ich pycha i zatwardziałość nie pozwoli im zawrócić z drogi którą sami obrali (a dokładniej to wyrazili zgodę na to co im zaproponował zbuntowany anioł). Dla nich to co się dzieje, ani nawet sam wyrok nie będzie lekcją gdyż oni przestaną istnieć i dla nich praktycznie nie będzie to miało znaczenia co będzie później, dla nich później to wieczna nicość. 

  Jehowa Bóg nie ma problemu z położeniem kresu złu. Ani źli ludzie, ani źli aniołowie nie są w stanie uczynić takich zniszczeń które Jehowa Bóg by nie usunął. To na pewno pokrzepia sług Jehowy.

  Jehowa Bóg dozwala aby do końca rozstrzygnęła się kwestia sporna z pożytkiem dla lojalnych Jego stworzeń zarówno aniołów jak i ludzi

  Drogi Przyjacielu gdybyś czuł niedosyt w zrozumieniu tego tematu to zachęcam do przeczytania następny temat „Każdy twój czyn ujrzy światło dzienne 2-ga część” który porusza też ten temat ale trochę w innym kontekście.

 powrót    Spis treści    Strona główna

  Temat poprzedni  Link   3

  Temat następny  Link   5