26. Rzeczywista wiedza o tym co było

      

  Niejeden człowiek zapewne zastanawia się, czy jest to możliwe aby kiedyś rzeczywista wiedza o przeszłych wydarzeniach wyszła na światło dzienne.

 Wielu ludzi dopuszczając się przestępstwa poczyniło kroki aby to zamaskować. Dokonywano tych czynów gdy nikt nie widział, gdy byli świadkowie często uśmiercano ich. A były to często wydarzenia wielkiej wagi. (wojny, obozy zagłady, ludobójstwo, inkwizycja i wiele, wiele innych).

  Wielu ludzi chcąc wyjaśnić i naświetlić przebieg tych wydarzeń „sklejało” skrawki wiadomości o tym jak mogło do tego dojść a w dodatku obarczono ten opis odczuciem własnym (trudno zrobić inaczej).

  Prawdę powiedziawszy to nawet opis takiego zdarzenia na podstawie zeznań dwóch różnych świadków zdarzenia, ma dwa różne odcienie przebiegu tego wydarzenia. (czasami nawet sprzeczne bo jeden coś zauważył a drugi nie i twierdzi że tego nie było).

  Czy jest to możliwe aby poznać rzeczywisty przebieg takich zdarzeń? Czy Bóg jest w stanie poznać faktyczny przebieg takiego zdarzenia? Jak rozumieć że bez wiedzy Jehowy Boga nawet żaden wróbel nie spadnie na ziemię? Czy nam jako ludziom będzie dane wejrzeć w rzeczywisty przebieg dawniejszych wydarzeń, które miały miejsce setki czy tysiące lat temu?

  Ostatnio zastanawiałem się gdy Wajda nakręcił film o Katyniu. W jakim stopniu przedstawione wydarzenia mają pokrycie z tym co działo się w rzeczywistości? Ile ważnych wydarzeń z tym związanych działo się wówczas a w filmie tego nie uwzględniono? Czy jest możliwe poznanie nie tylko samego rzeczywistego przebiegu tej tragedii ale pobudek działania tych którzy byli sprawcami jej?

  Myślę tak, że po ludzku nie wiele możemy więcej zrobić od tego co się robi, ale to nie jest prawidłowy, dokładny przebieg zdarzenia. A czy jest możliwe poznanie prawidłowego przebiegu włącznie z pobudkami działania osób związanych z takim zdarzeniem?

  Ludzkie możliwości często kończą się na znikomych lub cząstkowych dowodach takiego zdarzenia. Ludzkie możliwości też się kończą nawet wówczas gdy mamy dokładny wizerunek, obraz takiego zdarzenia. Dlaczego? Bo ludzie nie są w stanie wniknąć w pobudki działania sprawcy zdarzenia, człowiek nie jest w stanie osądzić czyn opisany w Ew.Mat.5:28  28 Ale ja wam mówię, że każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu., dlatego też Bóg nie wymagał (od ludzi) w prawie Mojżeszowym egzekwowania kary za taki czyn. A jak to jest u Boga? Przecież Bóg ma prawidłowo, bezbłędnie ocenić postępowanie każdego człowieka.

  Czy wyobrażamy sobie jak On to zrobi? Czy my jako ludzie gdy będziemy zamieszkiwać ziemski raj będziemy mieli możliwość czerpać naukę, lekcję z tego jak ludzie postępowali i co ukrywali w swej podłości, w swoim sposobie rządzenia według rad zbuntowanego anioła „sami decydujcie co dobre a co złe”. Do czego doprowadziło takie podejście i jak swoje złe czyny maskowali?

  Jestem przekonany, że u Boga nie ma rzeczy niemożliwych, jedynie to, że w danym momencie moglibyśmy nie pojąć tego co Jehowa chciałby nam pokazać.

  Pan Jezus do apostołów mówił „miałbym wam wiele do powiedzenia ale nie pojęlibyście tego”.

  Jehowa Bóg dając obietnicę wybawienia ludzkości a zawartą w Rodz.3:15  15 I ja wprowadzę nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę i między twoje potomstwo a jej potomstwo. On rozgniecie ci głowę, a ty rozgnieciesz mu piętę”. potrzebował prawie 6-tys. lat abyśmy jako ludzie mogli dokładnie to pojąć.

  Prawdą jest, że wraz z realizacją pewnych etapów zamierzenia Bożego, wraz z naszym rozwojem jako ludzi – stopień pojmowania staje się coraz większy.

Przykład. Czy łatwo było chociażby 500lat temu wytłumaczyć to co się dzieje w naszym układzie słonecznym? Gdyby cofnąć się jeszcze dalej to było to wręcz nie możliwe. A co wówczas ziemia nie „kręciła się” wokół słońca?

  Dzisiaj wytłumaczenie tego komuś, a nawet małemu dziecku jest dużo łatwiejsze. Myślę, że podobnie wygląda sprawa ze zrozumieniem tego, że wszystko co się działo, może być jawne, nawet pobudki z jakich były dokonane te działania.

  Zastanawiam się, żyjemy w erze komputerów. Dziś nie ma problemów utrwalić przebieg jakiegoś wydarzenia, przesłać go na dowolną odległość, zachować ją, czy też korzystać wybiórczo z ogólnego zapisu zdarzenia. To potrafi już zrobić człowiek.

  Pytanie. Czy Jehowa Bóg wraz ze swoim Synem i miriadami aniołów nie mógł już to czynić 6-tys. lat temu, albo jeszcze wcześniej.

 Dziś jesteśmy świadkami ogromnego postępu w zapisie komputerowym (zapis naszych rozmów telefonicznych, kamery rejestrują nasze poruszanie się itd.), coraz większa pojemność dysków komputerowych, prawdopodobnie myśli się  o zbudowaniu takich komputerów które będą mieć pamięć biologiczną – podobnie jak funkcjonuje mózg ludzki.

  A skąd wiesz czy twój mózg nie jest pamięcią twego „komputera biologicznego” do którego stale ma dostęp jego stwórca Jehowa Bóg. A co stoi na przeszkodzie aby tak było?

  Komputer ten miałby do dyspozycji cudowną kamerę (twoje oczy), cudowny mikrofon (twoje uszy) ma jeszcze „czujniki” temperatury, dotyku, węchu, smaku itp. oraz ma też bardzo ważny „czujnik” jak umysł, symboliczne serce oraz sumienie (które analizuje umysł i serce a spostrzeżenia przekazuje do tegoż komputera jako głos sumienia).

  Człowiek nigdy nie jest w stanie zbudować taki komputer który rejestrowałby pobudki symbolicznego serca, jak i reakcję na głos sumienia. Dla Boga nie ma to problemu.

  Czy wyobrażasz sobie co by się działo gdyby człowiek miał dzisiaj możliwość podłączyć się do tego „naszego komputera”. Ktoś powie świetnie, nie byłoby problemu z przestępczością, wszystko byłoby jawne. Może i to prawda, ale?      

  Jak uczy historia, człowiek wszystkie wynalazki w pierwszej kolejności wykorzystywał przeciwko drugiemu człowiekowi. Jak myślisz, czy tym razem byłoby inaczej? Pomyśl co mógłby zrobić?

  Ktoś mógłby zapytać. Czy Jehowa Bóg nie chce nam udostępnić takiej wiedzy. Myślę, że chce. Ale my nie jesteśmy jeszcze gotowi ją przyjąć. Po pierwsze jako grzeszni, niedoskonali ludzie, po drugie mamy ograniczoną zdolność przyjmowania nowej wiedzy.

  Przykład. Czy byłoby realne gdybyś niemowlakowi chciał od razu dostarczyć wiedzę akademicką? Chyba nie. Niemowlak musi dorosnąć, poznać podstawy pewnych nauk i wówczas jest to możliwe.

  Prawdą jest, że pomiędzy stanem w jakim jest niemowlak a stanem studenta to zaledwie 20-lat różnicy. Po 20-tu latach on będzie mógł poznawać wiedzę akademicką.

  Myślę, że podobnie jest z nami, jedyna różnica jest taka, że pomiędzy obecnym stanem naszej wiedzy a wiedzą jaką Jehowa Bóg zawarł chociażby w naszym organizmie może być powiedzmy w granicach miliona lat. Kiedy minie taki okres to Jehowa Bóg będzie mógł otwarcie z nami o tym porozmawiać, bo już będziemy rozumieć podstawy tego o czym będzie mówił Jehowa Bóg.

  Zastanawiam się gdybym te spostrzeżenia o rozwoju komputerów pisał powiedzmy 5-tys. lat temu, to ile czasu byłoby potrzeba aby ktoś coś rozumiał, czy nie 5tys. lat i chyba jest to zrozumiałe.

  Dzisiaj potrzebne jest nam ogromne zaufanie do naszego Ojca niebiańskiego, że On to najlepiej pokieruje i rozwiąże.

  Powiedzmy, że dla naszej nauki będziesz mógł „wejrzeć w zapis komputera osobistego” Hitlera, Stalina i zobaczyć jak on chciał po swojemu zbudować raj na ziemi. Będziesz mógł przeanalizować nie tylko fakty, wydarzenia, ale pobudki i uczucia jakimi się on naprawdę kierował a które do dziś nie są znane przez żadnego człowieka jedynie przez Jehowę Boga.

  Czy dzisiaj masz jakiś problem przekazać wizualnie zdarzenie które zostało sfilmowane i zapisane w komputerze? Czy masz problem wybiórczo obejrzeć interesujące cię fragmenty? NIE.

  Jestem przekonany, że w przyszłości Jehowa Bóg umożliwi swoim sługom, oglądanie tych zdarzeń z „osobistych komputerów” innych ludzi. (oczywiście według jakiegoś oprogramowania który będzie strzegł praw i zasad Jehowy).

Po co to wszystko? Zgodnie ze słowami zapisanymi w Rzym.15:4 „Wszystko co niegdyś zostało zapisane, zostało zapisane ku naszemu pouczeniu”.

  Jeżeli tak będzie to każdy będzie mógł  zbadać interesujące go sprawy i jeszcze bardziej utwierdzić się w słuszności tego co czyni nasz Ojciec – Bóg  miłości, Jehowa Bóg. Obyśmy mogli werset z listu do Rzym.15:4 również tak rozumieć: Wszystko co niegdyś czyniono – powinno być ku naszemu pouczeniu, abyśmy przez poznanie tego wiernie trwali przy Jehowie po czas niezmierzony.

  Z kolei wewnętrznie jestem przekonany, że taki wgląd będziemy mogli mieć w zapisy „komputerów osobistych” osób które nie dostąpiły zmartwychwstania, abyśmy mogli wyciągnąć odpowiednią lekcję.

  Natomiast nie sądzę abyśmy mogli wglądać sobie nawzajem, chyba będzie to sfera zastrzeżona, osobista gdzie jedynie Jehowa Bóg będzie mógł wiecznie mieć wgląd. Możliwe, że przez okres 1000-letniego Królestwa taki wgląd z upoważnienia Jehowy będzie miał Syn Boży. Możliwe też, że Jezus w czasie panowania rządu Królestwa Bożego umożliwi też gronu 144000 wybiórczo wejrzeć we fragmenty zapisów tego co im pomoże w usługiwaniu wraz z Jezusem dla dobra tych którzy będą po wieczne czasy zamieszkiwać ziemię.

  Jestem przekonany, że Jehowa Bóg wszystko co robił, robi i będzie robił – jest nacechowane miłością, wielką godnością i też uszanowaniem godności Jego rozumnych stworzeń.

  Pisząc ten artykuł to nasunęła mi się jeszcze taka myśl. Gdybyś ktoś tysiąc lat temu znalazł zapisany twardy dysk lub zapisaną płytę DVD. Jaką wartość poznawczą miałyby te przedmioty?  Żadnej, bo nikt nie był w stanie dokonać odczytu tego co tam zapisano, dalej nie miałby pojęcia że tam jest coś zapisane.

  Czy dzisiaj nie może być podobnie, że we wszystkich otaczających nas przedmiotach jest taki zapis, co działo się i dzieje wokół tych przedmiotów ale my po prostu o tym nie wiemy ani nie umiemy tego sprawdzić. Ale jeśli Jehowa Bóg nas tego nauczy to czy trudno będzie odtworzyć prawdziwą historię różnych dziejów?

  Zobaczmy jak może być ogromny zakres pracy poznawczej przed nami, a nasze pasje, hobby, a nasz dalszy rozwój w przybliżaniu się do naszego Boga Jehowy. Wydaje mi się, że nawet „wieczność to będzie za mało” aby to zrealizować. Zobacz jak Jehowa Bóg wieczności to wszystko cudownie uczynił.

  Pomyślisz, że jest to zwykła fantazja, dziś może tak, ale zobacz, że dla wielu nawet istniejący udokumentowany przepływ informacji jaki się odbywa wokół nas a i też w nas samych – przepływ informacji międzykomórkowych jest czymś nie pojętym i z granicy fantazji.

  W 2000r. trzej uczeni amerykańscy opracowali teorię komunikacji międzykomórkowej w naszym organizmie – otrzymali nagrodę Nobla, ale gdy o tym rozmawiamy z przeciętnym człowiekiem to dla niego jest to fantazja.

Jak, to przecież tego nie widać a to jest?  Dopiero gdy mówimy, że wiatru też nie widać a on jest, prądu nie widać a on jest itd., itd. wówczas dociera to do świadomości.

  Myślę, że gdy zaczynamy z czegoś praktycznie korzystać lub odczuwać jakieś skutki działania tego co nie widzimy wówczas dociera do naszej świadomości, że to istnieje.

  W dzisiejszych czasach powszechnie korzystamy z TV, komputera, Internetu, telefonu komórkowego, urządzeń rentgenowskich itd. i uzmysławiamy sobie istnienie przepływu informacji wokół nas.

  Myślę, że jeszcze trochę potrwa jak uzmysłowimy sobie istnienie przepływu informacji w naszym organizmie.

  Prawdą jest, że nauka już wiele o tym mówi, ale przeciętny człowiek jakoś nie ma wewnętrznej potrzeby uświadamiać sobie istniejącego faktu.

  Zapewne tak jak we wszystkim trzeba jeszcze poczekać aż ludzkość (ogół ludzkości) wzniesie się na wyższy poziom zrozumienia.  

powrót    Spis treści    Strona główna

Temat poprzedni  Link  25

Temat następny   Link  27