Badajmy jakie my mamy możliwości czynienia dobrze.

8. Czynienie dobrze i wysilanie się na rzecz drugich

„Dlatego wszystko, co chcecie, żeby ludzie wam czynili, wy też im podobnie czyńcie; takie w istocie jest znaczenie Prawa i Proroków.  Ew.Mat.7:12

 

  Co z tego będziesz miał? Obecnie ludzie wysilają się, bo najczęściej w zamian czegoś oczekują – robienie kariery, zyskanie popularności czy też uzyskanie dużych środków materialnych i to jeszcze z dużym zyskiem, wszystko po to aby móc żyć na wyższym poziomie. Zyskać uznanie innych, być kimś i można by tak długo wymieniać. 

  Zobaczmy na tą sprawę z punktu widzenia Bożego. Co Bóg ma z tego, że dał nam wszystko, co z tego ma że zadał sobie trud opiekowania się stworzeniami posiadającymi wolną wolę jakim jest człowiek.

  Czy chciał być sławnym a może chciał być kimś jak to jest w przypadku ludzi?

Człowiek na ogół wykorzystuje wszelkie swoje możliwości aby zyskać sławę i władzę. Gdy to osiągnie to zaczyna bezwzględnie panować nad innymi, każdy sprzeciw może zakończyć się unicestwieniem tego kto się sprzeciwia.

  Bóg nie musiał zabiegać o władzę, majętność – bo przecież wszystko do Niego należy. Idąc dalej, to On chciał i chce tym wszystkim podzielić się z rozumnymi istotami jakimi są aniołowie i ludzie.

  Po ludzku można by zapytać. Po co On to robi? Co chce uzyskać?

Myślę, że zrozumienie tego pomoże nam zaznawać takich uczuć jakie zaznaje Bóg i ci którzy Go naśladują.

  Stwarzając Adama i Ewę dał im wszystko, uczynił nawet wzorzec jak ma wyglądać cała ziemia, po to aby Adam z Ewą zaznawali radości w realizowaniu tego cudownego zamierzenia. Jehowa Bóg mógł sam uczynić całą ziemię rajem i nawet już napełnioną ludźmi, tak jak np. stworzył miriady aniołów i cudowny wszechświat.

  Warto się zastanowić czym się Bóg kierował powierzając to zadanie Adamowi i Ewie.

  Zobaczmy dalej Adam i Ewa wymawiają posłuszeństwo temu kochającemu i troskliwemu Ojcu. Można by powiedzieć wyrządzają wielką przykrość Jehowie, ale czy przez to Jehowa staje się zawistnym, mściwym lub zgorzkniałym Bogiem? NIE.

  Pomyślmy dlaczego nie staje się właśnie takim, co by było gdyby na miejscu Jehowy był ktoś z ludzi? Jak by zareagował?

  Jehowa Bóg mimo tej przykrości nie zrezygnował ze swego zamierzenia jakim jest doprowadzenie do tego aby ziemia była pięknym rajem i napełniona  wspaniałymi ludźmi.

  „Motorem” Jego dalszego działania musiało być coś silniejszego niż smutek jaki zaznał z powodu buntu Adama i Ewy.

  Tym cudownym „motorem” działania Jehowy jest coś co my nie możemy do końca pojąć, coś czego chcemy się uczyć a nie możemy do końca się nauczyć, coś co daje sens naszemu istnieniu i istnieniu całego wszechświata – to właśnie MIŁOŚĆ.

  Jehowa Bóg zna ją bardzo dobrze, biblia mówi, że On wręcz jest MIŁOŚCIĄ. Jedynie właśnie taki Bóg nie stał się mściwym, zgorzkniałym władcą 

  Zapewne był zasmucony buntem Adama i Ewy, ale Jego miłość umożliwiła właśnie wyjście z tej sytuacji. Już na samym początku Jehowa Bóg zapowiedział takie rozwiązanie Rodz.3:15. mówiąc do Szatana  15 I ja wprowadzę nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę i między twoje potomstwo a jej potomstwo. On rozgniecie ci głowę, a ty rozgnieciesz mu piętę”.

   Myślę, że w tym momencie nawet aniołowie nie rozumieli jak Bóg tego dokona. Aby podjąć takie rozwiązanie trzeba być miłością, a jedynie Jehowa Bóg jest miłością, wszystkie Jego stworzenia włącznie z aniołami uczą się jej 

  Syn Boży Jezus Chrystus, często podkreślał, że On robi to co widział u swego Ojca, czyli uczył się od Ojca 

  Skoro Syn Boży mówił, że się uczył od Ojca, to tym bardziej odnosiło sie to do aniołow.

  Zapewne Jehowa Bóg wiele rozmawiał z Jezusem o rozwiązaniu tego problemu, a mimo to Syn Boży 4000-lat potem mówi, że dnia i godziny naprawy tego systemu rzeczy nie zna nikt tylko Ojciec. 

  Zapewne Jehowa Bóg nie miał potrzeby wcześniej szczegółowo omawiać momentu realizacji tych spraw ze swoim Synem czy też z stworzeniami duchowymi jakimi byli aniołami.

  Skoro Syn Boży nie znał wszystkich szczegółów to tym bardziej aniołowie 

  A co moglibyśmy powiedzieć o rozeznaniu jakie mógł mieć zbuntowany anioł Szatan Diabeł, czy też pierwsza para ludzka lub jej potomstwo. Prawdopodobnie żadne, jedynie świadomość, że Jehowa Bóg ma plan wyjścia. 

  Można by się zastanowić dlaczego Bóg od razu szczegółowo nie oznajmił wszystkim co zamierza uczynić. Czyżby się obawiał, że może ten plan nie wyjść? A czy ktoś może w ogóle pokrzyżować plany Stwórcy Wszechświata (Izaj.14:24,27) ? 

  Myślę tak, po pierwsze to potrzeba do pewnych rzeczy niejako „dorosnąć”, nawet Syn Boży będąc na ziemi nie mówił wszystkiego apostołom. Powiedział tak, „miałbym wam wiele do powiedzenia, ale nie znieślibyście tego” (Ew.J.16;12), to co nie chciał im powiedzieć? Skoro powiedział „nie znieślibyście tego” to świadczy że w trosce o nich im tego nie mówił.

  Jehowa Bóg zapewne podobnie to uczynił, a po drugie jest to wspaniała sposobność zbadania nastawienia serc. Rozstrzyga się przecież kwestia sporna. Nawet aniołowie mając wolną wolę musieli podjąć taką czy inną decyzję. Wiemy, że przed potopem wielu z nich zadecydowało nie według rad Jehowy, ale według rad przeciwnika Bożego. 

  Analizując to, to widzimy że Jehowa Bóg wszystko czyni cudownie. On chce abyśmy to zrozumieli i byli wewnętrznie całkowicie przekonani co do słuszności Jego działania. 

  Jako ludzie często nawet w dobrej wierze podejmujemy głupie decyzje (jesteśmy niedoskonali i po prostu nie umiemy inaczej), dobrze że te decyzje nie decydują o losach świata czy wszechświata, dobrze że nasz kochany Stwórca może skorygować nasze błędy i może nam je wybaczyć. 

  Czy wyobrażamy sobie, że Jehowa Bóg też by tak postępował jak my? Albo nawet jak aniołowie? Jehowa Bóg nie może się mylić, On jedynie stosuje różne rozwiązania (używa różnych „narzędzi”) do realizacji swego zamierzenia.

  Myślę, że Jehowie łatwiej było stworzyć cały wszechświat a nawet wszelkie istoty żywe ( te nierozumne ).  Jehowa Bóg wszelkim tym istotom dał program, doskonały program (my go nazywamy instynktem samozachowawczym).

  Ale najtrudniejszym dziełem Jehowy są rozumne stworzenia jakimi są aniołowie czy też człowiek. (też posiadają instynkt samozachowawczy). A na czym polegałaby ta największa trudność, a no na tym że stworzył nas na obraz i podobieństwo swoje, każdemu dał wolną wolę.

  Można by powiedzieć tak. Stworzenie jakim jest człowiek ma cudowny program samozachowawczy (to wszczepił mu Bóg), ale to jak będzie przebiegał jego rozwój, co będzie robił to pozostawił wolnej woli człowieka. To człowiek ma ustalać program swego działania, to on ma być odpowiedzialny za to co czyni i na tym właśnie polega wielkość człowieka i niejako zrównanie go z jego stwórcą. Zacytuję tu pewien krótki ale bardzo wymowny wiersz "Bóg w swojej miłości, dał wolną wolę dla całej ludzkości. Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny zamienił na chciwość i wojny. I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga, nie wini siebie, lecz zawsze Boga."

  Jehowa Bóg raz to uczynił dając wolną wolę swoim stworzeniom  i nie chce odbierać jej ani aniołom ani ludziom.

  Jehowa Bóg zapewne czyniąc tak, wiedział że mogą (chociaż nie musiały) zaistnieć komplikacje, problemy w realizacji tej części zamierzenia.

  Musimy to zrozumieć, bo. Czy można coś zaplanować a plan ten powierzyć dla kogoś innego, mającego wolną wole w działaniu i mieć całkowitą pewność, że realizacja tego planu będzie zgodna z naszym założeniem? Otóż nie.

  Tak też się stało z częścią planu Bożego związanego z zagospodarowaniem i napełnieniem ziemi.  Czy to miało oznaczać, że Jehowa Bóg nie zrealizuje to co zamierzył? Analizując Słowo Boże możemy być pewni że Jehowa Bóg wszystko zrealizuje dokładnie w zamierzonym czasie (Izaj.14:24,27), jedynie użyje dodatkowych „narzędzi” potrzebnych do usunięcia komplikacji wynikłych z użycia wolnej woli przez nieposłuszne stworzenia. 

  Może zapytasz . Czy jest możliwe realizowanie takiego planu bez poprawki? Tak, ale wówczas gdy podległe stworzenia nie mają wolnej woli, a kierują się jedynie programem jakim jest instynkt.

  Mając takie istoty w realizowanym zamierzeniu wystarczy dobrze znać program postępowania tych istot i bezbłędnie realizować przedsięwzięte zamierzenie.

  Inne pytanie. Czy człowiek w raju będzie miał problem w zrealizowaniu tego co powierzył mu Bóg a zanotowanym w Rodz.1:28. (że ma panować nad wszelkimi stworzeniami). Myślę, że nie, ale musi dobrze poznać „program” według którego one żyją. „Program” który nadał im Stwórca gdy je stwarzał.

  Będzie to zapewne ciekawe zajęcie. Jehowa, Bóg miłości dał im cudowne programy, będziemy mogli wiecznie je poznawać i zachwycać się jak cudowny i wspaniały jest Stwórca wszelkich żywych istot.

  Wróćmy może do naszego działania, do tego z jakich pobudek najczęściej działamy i czego powinniśmy się uczyć nawet wówczas gdy czynimy dobrze.

  Kiedy czytamy Pismo Święte zapewne podziwiamy mężów Bożych, za sposób ich postępowania. Biblia jest dostępna dla całej ludzkości, a więc cała ludzkość zna tych mężów Bożych. Niejeden artysta, piosenkarz, biznesmen, polityk itd. chciałby być taki sławny i zapewne wiele robi, żeby chociaż w części być tak znanym.

  Zastanówmy się, czy ci mężowie Boży myśleli o czymś takim? Czy„motorem”działania Abla, Henocha, Abrahama, Jakuba, Józefa, Mojżesza itd. mogła być chociażby świadomość, że nawet tysiące lat po ich śmierci cały świat będzie o nich mówił.

  Jestem przekonany, że byli to bardzo skromni ludzie, którzy nawet w ich czasach czuliby się zakłopotani rozgłosem tego co czynią.

  Czy wyobrażasz sobie, że po Armagedonie ktoś z nich powstaje z martwych a cały świat przygotowuje mu powitanie chociażby takie jakie obecnie czyni się różnego rodzaju idolom.  Czy wyobrażasz sobie reakcję takiego męża Bożego? (a przecież zna go cały świat). Myślę, że gdyby tak się stało (ale tak nie będzie) to zapewne ten mąż Boży rozdarłby szaty i powiedział, ludzie co czynicie, cześć i chwałę oddajcie Jehowie Bogu i zapewne byłby ogromnie zakłopotany, mało tego przygnębiony.

  Skoro tak to dlaczego Jehowa Bóg zadbał o to, że zna ich cały świat? Po pierwsze Jehowa Bóg pragnie abyśmy się czegoś nauczyli (Rzym.15:4) z ich postępowania i pokazuje, że były to istniejące realnie postacie.

  Jehowa Bóg pokazuje jak bardzo mocno o nich pamięta, że jest ich Bogiem.

Czasami może zastanawiamy się nad innymi postaciami, chociażby Maria, matka Jezusa. Zna ją cały świat, ogromna rzesza ludzi wręcz już dziś oddają jej bałwochwalczą cześć. Z Pisma Świętego wiemy, że ona wchodzi w skład rządu Królestwa Bożego i że wraz z królem Jezusem Chrystusem bierze udział w działaniu tegoż rządu.

  Myślę, że ona skromna służebnica Boża (IEw.Łuk.1:38) jest już ogromnie zasmucona tym co czyni tak wielka – miliardowa rzesza ludzi.

  Przyjrzyjmy się może temu co czynili ci którzy wchodzą w skład rządu Królestwa Bożego. Apostołowie z czasów Jezusa. Czy oni zabiegali o to aby być „kimś” (może trochę tak gdy tego jeszcze nie rozumieli). Kiedy pojęli głębię tego co uczynił Jehowa i Jego Syn – to skromnie i wiernie usługiwali.

  Dziś zna ich cały świat, a wówczas NIE. Zapewne znani byli wśród współchrześcian, podobnie jak dzisiaj gorliwi słudzy Boży. Świat tak wówczas jak i dzisiaj nie interesuje się takimi ludźmi, oni dla nich nie są wzorcami postępowania.

  Świat dobrze wie, że to co robią jest szlachetne, ale najlepiej to takim ludziom budować pomniki, niż ich naśladować. Kiedy odchodzą to można powiedzieć, że czynili dobrze, ale gdy żyją to ich drażnią, poruszają ich sumienie a oni tego nie chcą a nawet gotowi ich uśmiercić.   

  Tak było kiedyś i tak jest obecnie. Czy apostołowie byli świadomi tego, że w XXI wieku skompletowane Pismo Święte wraz z opisami ich działalności będzie znane na całym świecie?

  Oni wiedzieli, że to co robią jest słuszne w oczach Jehowy, słuszne i szlachetne dlatego to robili i gotowi byli nawet oddać za to swoje życie.

  Myślę, że nie zastanawiali się nad tym czy właśnie oni będą znani przez ludzkość, zapewne pragnęli aby to co przekazują było znane całej ludzkości.

  Zobaczmy nie jest ważne, że to ja przekazuję te cenne nauki, ważne jest od kogo one pochodzą, kto jest autorem tych nauk. (pomyśl tak, że ja to zostałem wyuczony i posłany, a nie że jestem tak mądry i sam poszedłem).

  Zapewne tak myśleli zarówno starożytni mężowie wiary jak i też apostołowie i uczniowie Jezusa.

  Poprzez mroczne wieki średniowiecza wielu ludzi szukających prawdziwego Boga oddało swoje życie, nie dlatego aby zostali zapisani w historii ludzkości i byli sławni. Niemniej wielu zostało zapisanych w historii. Zapewne Jehowa Bóg zadbał o to , aby zapisy te zaistniały ku naszej nauce a nie ku wywyższeniu tych którzy nawet oddali swoje życie.

  Zobaczmy praktycznie biorąc, członkowie namaszczonego ostatka będą w pewnym sensie nieznani dla wielkiej rzeszy. Osobiście mogą być znani przez niewielką grupę drugich owiec tych którzy akurat żyli w czasie gdy oni byli na ziemi. Czy to takie ważne? Ważne że pozostawili nauki pochodzące od Jehowy. Ważne aby właśnie te pouczenia były znane wszystkim członkom wielkiej rzeszy.

  Jestem przekonany, że wszyscy aniołowie łącznie z namaszczonym ostatkiem radują się ze szczęścia tych którym usługują, a nie z tego żeby „prawica wiedziała co czyni lewica”

 

  Jak cudownie, że to Jehowa Bóg przez Jezusa Chrystusa (Kol.1:16,17) realizuje swoje zamierzenie a nie ziemski człowiek.

  Gdyby ziemski człowiek wymyślił tak cudowne zamierzenie, tak cudowny sposób realizacji, tak cudowny pokarm – to zapewne chciałby ujarzmić całą ludzkość.

  Jehowa Bóg wraz z Jezusem Chrystusem (Kol.1:16,17)  czyni to w darze miłości, nic nie chce dla siebie, a jedynie pragnie abyśmy to właśnie my byli szczęśliwi.

  Nasze szczęście, nasze mądre postępowanie, nasz postęp w zrozumieniu, w miłości wręcz raduje Jehowę i Jego Syna. Księga Przp.27:11 (11 Bądź mądry, mój synu, i rozweselaj moje serce, abym mógł dać odpowiedź temu, który mi urąga.)

   Zastanówmy się jakie powinny być pobudki naszego postępowania. Dlaczego my mamy czynić innym to co byśmy chcieli aby inni nam czynili.(Ew.Mat.7:12)

  Jak nie modlić się na „rogach ulic”, jak nie czynić tylko dobrze wówczas gdy inni nas widzą. Jak być uczynnym ale aby „prawica nie wiedziała co czyni lewica”, jak w każdym „naszym sukcesie” widzieć działanie Jehowy. Na czym ci bardziej zależy, na tym żeby pomóc czy być widzianym że dajesz, na czym ci bardziej zależy na przywileju czy na tym że usługujesz, na czym ci bardziej zależy że to ty nauczasz czy na tym że to Jehowa poprzez Jezusa Chrystusa, a dalej poprzez ciebie naucza?????

  Zapewne wszystko to nie jest łatwe w realizowaniu, jesteśmy przecież grzeszni, niedoskonali, czasami trochę zazdrośni, samolubni, pyszni, chciwi itd. ale mamy przecież cudowny program edukacyjny od Jehowy naszego Boga.

  On lepiej niż my sami wie czego nam potrzeba, On daje nam pokarm w słusznym czasie, On pomaga nam uszlachetniać się On wręcz pragnie tego.

  Nasz postęp nawet niewielki cieszy Jehowę, całą organizację niebiańską ale i tą widzialną ziemską, dlatego nie traćmy czasu, róbmy ciągły postęp. Im więcej się nauczymy od Jehowy i Jego Syna, tym więcej będziemy umieli kochać innych. Im więcej będziemy umieli kochać, tym więcej będziemy umieli dawać innym, ich uszczęśliwiać, ale bardzo ważne – samemu być szczęśliwym, to też mieści się w cudownym programie Jehowy.

  Ten program ma cudowny zapis „więcej szczęścia jest w dawaniu”. Z kolei szczęście naszych bliźnich, nasze szczęście jest przyczyną wielkiej radości całej organizacji niebiańskiej jak i samego Jehowy Boga i Jego Syna Jezusa Chrystusa.

   Drugi temat to „Raj – jak realny jest dla ciebie”. Myślę, że pomoże nam on niejako wejrzeć w samego siebie, poznać wiele zdarzeń z zamierzenia Bożego i przeanalizować argumentację realności zaistnienia Raju. 

 powrót    Spis treści    Strona główna

 

 Temat poprzedni  Link   7

  Temat następny  Link   9