Psalm 19:7-11

12. Czy dostrzegasz mądrość Bożą?

 

"Oczywiście każdy dom jest przez kogoś zbudowany, ale tym, który zbudował wszystko, jest Bóg"   Hebrajczyków 3:4   

  Zapewne wszyscy jesteśmy przekonani, że rozeznanie i mądrość Boża przewyższa nasze rozeznanie i naszą mądrość tak jak niebo przewyższa ziemię.

  Czy pragniesz to na co dzień „widzieć”? Jeżeli tak to jesteś na dobrej drodze aby poddać się kształceniu pochodzącym od Boga. Myślę, że się zgodzisz, że wszystko co jest wartościowe, albo inaczej bardzo wartościowe wymaga wysiłku i poświęcenia czasu. Wyobraź sobie, że Jehowa Bóg bardzo chce abyś posiadł Jego rozeznanie i jego mądrość.

   Czy jesteś w stanie to zrobić – przecież zostaliśmy stworzeni na Jego obraz i podobieństwo, ale zostaliśmy stworzeni więc mieliśmy początek. A jak długo istniejemy? Pytanie. Ile w tym czasie byliśmy w stanie poznać rozeznania i mądrości Bożej.

   Czy Bóg w tym krótkim czasie w jakim istniejemy jest w stanie nam przekazać (tak abyśmy to pojęli) to co On czyni przez wieczność? Zastanów się czy ty swojemu kochanemu dziecku jesteś w stanie przekazać to co się ty nauczyłeś powiedzmy przez 40 lat?

  W przypadku Boga i człowieka ta różnica jest nieskończenie większa. W takim razie co możesz robić aby posiąść rozeznanie i mądrość Bożą? A co może zrobić dorastające dziecko mając mądrego i kochającego ojca?

   Odpowiedź jest prosta. Słuchać, podpatrywać, pytać, rozmyślać, zastanawiać się i uczyć się czynić to co widziałeś i słyszałeś u swego ojca.

   Tak właśnie robił (a zapewne i dalej robi) syn Boży Jezus Chrystus. Będąc tu na ziemi wskazywał, że On nic nie czyni od siebie ale wszystko to co widział u swego Ojca. Naśladował Go tak dokładnie, że mógł powiedzieć „kto mnie ujrzał, ujrzał  Ojca mego, Boga mego”.

   Zobaczmy mamy tak piękny wzór. Chcesz mieć rozeznanie i mądrość Bożą, to słuchaj i naśladuj Boga, to słuchaj i naśladuj tych którzy już posiedli pewien stopień rozeznania i mądrości Bożej.

  Bóg zadbał o to aby ci którzy posiedli jakiś stopień Jego rozeznania i mądrości, mogli przekazać tym którzy jeszcze takiego rozeznania nie mają. Można by powiedzieć, że są oni niejako Bożymi nauczycielami. A kto to jest?

   Przede wszystkim największy nauczyciel, ten który najdłużej przebywał z Jehową tj. Jego Syn Jezus Chrystus.

  Jezus będąc tu na ziemi zaledwie przez trzy i pół roku nauczania pozostawił taki ogrom rozeznania i mądrości, że nam ludziom wystarczy  to na setki a nawet tysiące lat. Wiemy, że z tej nauki skorzystało wielu sług Bożych i od których my możemy się uczyć.

  Z racji tego, że Adam i Ewa obrali inną drogę to „chwilowo” długość życia ludzkiego jest ograniczona. Wszyscy umieramy nawet bardzo wierni słudzy Boży.

   Aby rozeznanie i mądrość jaką oni posiedli nie „zmarnowała” się ale służyła tym którzy chcą jej nabywać, Bóg zadbał aby ona została spisana (utrwalona).

   Dzisiaj każdy ma dostęp do tego źródła jakim jest spisane Słowo Boże. Może co ono zawiera?

   Przede wszystkim Bóg oznajmia swoje zamierzenie co do ziemi i co do istniejących na niej stworzeń.

   Słowo to wskazuje nam gdzie aktualnie znajdujemy się w strumieniu czasu realizacji zamierzenia Bożego. Można by powiedzieć, że pokazuje nam historię zamierzenia Bożego. Skoro historię realizacji zamierzenia Bożego to i też historię pozytywnych i negatywnych ludzi i zdarzeń jakie miały miejsce w czasie tej realizacji.

  Jehowa Bóg zadbał aby każdy kto szuka rozeznania i mądrości mógł analizując, rozmyślając – uczyć się i wyciągać właściwe wnioski.

   Z kolei Jehowa Bóg obserwując swoje cudowne stworzenia jakim jest człowiek mógł też każdego niejako zbadać, jego pobudki, pragnienia i podjąć właściwe decyzje co do dalszej realizacji swego zamierzenia.

   Kiedy analizujemy Jego spisane Słowo to widzimy jak On cudownie dostosowuje prawa i zasady do poszczególnych etapów realizowanego zamierzenia.

  Aby sobie lepiej to uzmysłowić to porównajmy sobie to z postępowaniem kochającego ojca który troszczy się o dziecko od jego urodzenia do okresu dojrzałości.

   Zamierzeniem takiego ojca jest wychować tego syna, córkę na szczęśliwego człowieka, który ma właściwe rozeznanie i mądrość w podejmowaniu właściwych decyzji.

   Możliwe gdy to dziecko jest jeszcze małe, to jest może więcej zakazów i nakazów, ale gdy dorasta to zakazy i nakazy ustępują na rzecz wolnych dojrzałych decyzji tego syna czy córki. Jehowa Bóg czyni podobnie. Dał nam wolną wolę i od nas zależy czy my zechcemy skorzystać z rozeznania i mądrości pochodzącej od Jehowy Boga.

 Wiemy jak postąpił Adam i Ewa i wiemy jak Jehowa Bóg postanowił dokończyć realizację swego zamierzenia i na pewno On to dokładnie zrealizuje.

  Jego rozeznanie, mądrość a w szczególności miłość gwarantuje, że tak się stanie. Wspaniałą rzeczą jest rozmyślanie i niejako rozkoszowanie się „zanurzając się” w rozeznaniu i mądrości Bożej.

  Pan Jezus będąc na ziemi powiedział „że gdyby chciał o wszystkim powiedzieć to wszystkie księgi świata by tego nie pomieściły”. Jest to i dziś aktualne, że nie pomieściłyby tego wszystkie obecne nośniki informacji. A wiemy, że w stosunku do tego co można było zapisać za czasów Pana Jezusa to jest miliardy razy większa pojemność.

   Dlaczego tak jest? Ano dlatego, że Jehowa Bóg zarówno przez Pana Jezusa jak i swoich sług podał zarys rozeznania i mądrości Bożej. Każdy z nas jest indywidualną osobowością, każdy z nas jest stworzony na obraz i podobieństwo Boże i każdy z nas może „zanurzać się” w rozeznaniu i mądrości Bożej i widzieć inne jej fragmenty. Ważne abyśmy uznali oczywistą prawdę, że to Jehowa Bóg jest Bogiem wieczności, jest miłością a więc chce dla nas tego co najlepsze.

   Dlaczego to jest tak ważne – przede wszystkim dlatego, że mamy wolną wolę i możemy podjąć inną decyzję, chociażby taką jak Adam i Ewa, że to my sami będziemy decydować co dobre a co złe.

   Czy Jehowa Bóg nam ogranicza to abyśmy sami podejmowali decyzję. NIE. Ale dobrze by było abyśmy dorośli, poznali rozeznanie i mądrość Bożą a potem podejmowali decyzję.

  Jehowa Bóg zapewne nawet oczekuje abyśmy podejmowali samodzielnie decyzje, ale nie musi być tak (i nawet nikt tego nie oczekuje) aby np. 5-cio letnie dziecko podejmowało decyzję które jest w stanie podjąć dopiero 30-to letni mężczyzna.

  Całą wieczność będziemy się uczyć i nigdy nie będzie tak że „sami lepiej będziemy wiedzieć jak podjąć każdą decyzję co dobre a co złe” (Jehowa Bóg zawsze będzie przewyższał swoim rozeznaniem i mądrością wszelkie swoje stworzenia). Dlatego też zawsze przez całą wieczność będziemy się uczyć od naszego Boga (jak to cudownie – nie będziemy się nudzić).

 Gdy zajdzie potrzeba podjęcia decyzji po raz pierwszy, abyśmy umieli to zrobić tak jak „widzieliśmy u Jehowy”.

  Zastanawiam się (a zapewne i wielu również) jak to będzie z małżeństwami, z pożyciem dwojga kochających się ludzi (mężem i żoną) i z napełnianiem ziemi.

  Wiemy, że małżeństwo ma bardzo ważne zadanie w realizacji zamierzenia Bożego Rodz.1:28. ( 28 Potem Bóg ich pobłogosławił i rzekł do nich Bóg: „Bądźcie płodni i stańcie się liczni oraz napełnijcie ziemię i opanujcie ją, a także podporządkujcie sobie ryby morskie i latające stworzenia niebios, i wszelkie żywe stworzenie, które się porusza po ziemi”.)

  czy też Pow. Pr. 6:6-9. .( 6 I te słowa, które ci dzisiaj nakazuję, mają być w twoim sercu; 7 i wpajaj je swym synom, i mów o nich, gdy siedzisz w domu i gdy idziesz drogą, i gdy się kładziesz, i gdy wstajesz. 8 I przywiąż je jako znak do swej ręki, i będą ci służyć za przepaskę między twymi oczami; 9 i wypisz je na odrzwiach swego domu i na swoich bramach.)

  Czy może to ktoś lepiej zrobić niż ojciec i matka – jako małżeństwo?

 Jehowa Bóg tak cudownie zaprojektował tą instytucję. Z racji tego, że obecnie jesteśmy grzeszni i niedoskonali to też dał wiele dodatkowych pouczeń a nawet nakazów aby ta instytucja spełniała tą rolę a jej członkowie byli szczęśliwymi i zaznawali radości i poczucia bezpieczeństwa.

 (Podobnie wyglądała sprawa gdy Jehowa Bóg wybrał naród wybrany i dał mu prawa – nakazy i zakazy w postaci 10-ciu przykazań. A co się stało gdy przyszedł Jezus i pytano Go które z nich jest najważniejsze. Jezus podsumował to tak. Pierwsze „będziesz miłował Pana Boga nade wszystko” i drugie „a bliźniego swego jak siebie samego” i że w tym mieści się całe prawo i prorocy.) 

 Ale jak to będzie gdy minie 1000 letnie Królestwo Boże i będziemy już doskonali? Ano dużo lepiej. Czy będą małżeństwa? Myślę a nawet jestem przekonany, że tak i to chyba poprzez wieczność, mimo to że ziemia będzie już napełniona. Zapewne jest to cudowna instytucja bo nawet Jehowa Bóg Stwórca wszechświata mówił o swoich relacjach „małżeńskich” z Izraelem. Jego Syn Jezus Chrystus też określał jako coś przyjemnego swoje relacje z „małżonką”, Oblubienicą (gronem 144000).

  Wygląda na to, że małżeństwo, czy to literalne jak w przypadku ludzi, czy to symboliczne jak w przypadku Jehowy Boga, czy Jego Syna jest wspaniałą instytucją. Skoro tak to dlaczego nie miałaby istnieć wiecznie? Ale może jak ona będzie funkcjonować i jaką będzie pełnić rolę – szczególnie to literalne małżeństwo ludzkie, gdy ziemia już będzie napełniona rodzajem ludzkim?

  Myślę, że nie jest to trudne sobie wyobrazić. Doskonali ludzie, ziemia napełniona wspaniałymi ludźmi, każdy niejako „wpatrzony” w naszego Stwórcę aby się uczyć, aby pracować twórczo, aby być radosnym i szczęśliwym.

  Już dzisiaj widzimy jak możemy tego doznawać, chociaż nie jesteśmy doskonali ale wręcz grzeszni.

  Wróćmy może do tego jak mogą wyglądać małżeństwa w cudownej doskonałości. Zapewne zgodzimy się z tym, że zawsze pociąga nas coś odmiennego co znamy, kim jesteśmy, a tak właśnie jest z mężczyzną i kobietą.

  Są tak cudownie stworzeni, że nie jest to takie samo stworzenie, chociaż ten sam rodzaj, po prostu jedno jest uzupełnieniem drugiego i tak zawsze będzie po wieczność. Skoro wiecznie będą dla siebie uzupełnieniem, to wiecznie będą chcieli z radością „uzupełniać się” i być ze sobą – mężczyzna z kobietą.

  Kiedy mówimy, że mężczyzna i niewiasta się uzupełniają to znaczy, że każde z nich jest inne. Ale zastanawiam się czy np. dwie niewiasty lub dwaj mężczyźni są tacy sami – otóż nie. Każda niewiasta różni się od drugiej jest niepowtarzalną istotą i tak jest też z mężczyznami.

  Skoro tak to można  powiedzieć, że dla mężczyzny może być ciekawe i radosne przebywanie z innym mężczyzną, a kobiecie z inną kobietą. Nie ma w tym nic złego być dla siebie kimś interesującym, ciekawym. Możemy wiele nauczyć się od drugiej osoby, oby ona mogła też od nas czegoś się nauczyć. Taka znajomość może się nawet przerodzić w wielką przyjaźń. (coś w rodzaju Dawida i Jonatana).

 Ale w takim przypadku nie występuje czynnik jaki ma miejsce pomiędzy mężczyzną a kobietą, bo mężczyzna nie jest uzupełnieniem drugiego mężczyzny ani kobieta nie jest uzupełnieniem drugiej kobiety.

 Dlatego ten czynnik – uzupełnienie jaki występuje w przypadku mężczyzny i kobiety jest dodatkową silną potrzebą aby mężczyzna z kobietą byli ze sobą na zasadach silnego związku. Związku jaki ustanowił sam Bóg – związku małżeńskiego, tak silnego że biblia mówi o nim, dwie osoby a jedno ciało.

  Uzupełnienie to istnieje zapewne w sferze emocjonalnej w predyspozycjach ale i też w czymś tak intymnym, osobistym jak wspólne przeżywanie przyjemności bycia ze sobą tak blisko jak to jest w stosunku seksualnym.

  Obecnie zaspakajanie tej potrzeby jednocześnie realizuje zamierzenie Boże Rodz.1:28. A jak to może być gdy ten etap zamierzenia Bożego będzie zrealizowany? Myślę, że skoro to uszczęśliwia stworzenie Boże jakim jest mężczyzna i kobieta to, to będzie istnieć dalej, ale nie będą się rozmnażać.

  Nie wiem jak to Bóg zrealizuje, czy wystarczy że człowiek będzie tak świadomy i tak posłuszny że będzie współżył ale nie będzie wydawał potomstwa. (dzisiaj często też tak jest).

  Myślę, że będzie to inaczej. Dlaczego tak myślę? Obecnie żeby było realizowane zamierzenie Boże Rodz.1:28 to kobieta przechodzi okresowe cykle związane z „jajeczkowaniem” i miesiączkowaniem, mężczyzna z kolei wydziela ogromną ilość nasienia w postaci spermy.

  Jedna i druga wydzielina związana jest z pewnego rodzaju nieczystością i tak to określa Słowo Boże.

 Zarówno mężczyzna jak i kobieta gdy nastąpił u nich wyciek takiej wydzieliny byli ceremonialnie nieczyści. 

 Obecnie gdy jest realizowane zamierzenie Rodz.1:28 występowanie takiej wydzieliny jest konieczne i naturalne, ale z drugiej strony to jestem bardzo  przekonany, że jest to pewnego rodzaju nieczystość. Dlaczego? Co stanowi tą wydzielinę? Czym ona jest?

  Zgodzimy się, że są to żywe komórki pochodzące z ciało mężczyzny czy też z ciała kobiety. Jehowa Bóg uczynił to tak cudownie, że gdy nastąpi ich połączenie w organizmie kobiety to nastąpi rozwój nowego organizmu.

  Ale zobaczmy co się dzieje gdy to nie nastąpi. Zgodzimy się, że komórki z tych wydzielin które nie wezmą udziału w budowie nowego organizmu muszą obumrzeć.

 Można by powiedzieć tak, że jest to część ciała kobiet i część ciała mężczyzn które stają się „trupem”.

  Kiedy czytamy zalecenia Boże (które otrzymał naród wybrany), jak postępować z obumarłym ciałem człowieka to zgadzamy się z tym. Nikt z nas nie jest obojętny przy dotykaniu takiego ciała a tym bardziej gdybyśmy mieli to robić po kilku dniach od momentu obumarcia ciała.

 Może tak. Dlaczego to zalecenie co do zwłok ludzkich łatwiej jest nam zrozumieć niż zalecenie co do wydzieliny?

 Wydzielina kobiety czy też mężczyzny (ta związana z rozmnażaniem się) gdy opuszcza organizm, też obumiera i myślę, że nasz stosunek do niej winien być podobny jak w przypadku ustosunkowania się do obumarłego ciała ludzkiego. (różnica jaka istnieje to jedynie w objętości, wielkości)

 Analizując Słowo Boże to myślę, że rady jakie dał Jehowa Bóg wskazywały na to że tak mamy do tego podchodzić. (analiza zaleconego postępowania ze zwłokami ludzkimi i analiza postępowania gdy nastąpił wypływ nasienia męskiego czy wydzieliny miesięcznej u kobiety)

   Myślę tak, skoro to wiąże się z nieczystością, ale wiemy że wiąże się to też z realizacją zamierzenia Bożego Rodz.1:28. Ale gdy zamierzenie będzie zrealizowane to wówczas wiązałoby się to jedynie z nieczystością (wydzielina)

   Czy nie może być tak, że kobieta nie będzie miała „jajeczkowania” a tym samym miesięcznych okresów, a u mężczyzn powiedzmy że zaniknie tworzenie się nasienia i całej wydzieliny.

  Jestem przekonany, że Jehowa Bóg już gdy stwarzał Adama i Ewę wiedział jak to będzie gdy oni napełnią ziemię. My dowiemy się gdy to się już stanie i na pewno będzie to najlepsze rozwiązanie, bo to i zaprojektował i czuwa nad tym Jehowa Bóg który jest MIŁOŚCIĄ.

   Pytanie. Czy po napełnieniu ziemi dalej będzie istnieć taka instytucja jak małżeństwo? Myślę, że tak. Dlaczego? Przecież mężczyzna i kobieta zostali tak stworzeni, że uzupełniają się.

 Jedno bez drugiego nie stanowi zupełności. Dlaczego więc nie mogliby dalej uzupełniać się, pomimo tego że nie wydawaliby już na świat potomstwa.

 Jehowa Bóg chce abyśmy byli szczęśliwi.

 Jesteśmy tak stworzeni, że towarzystwo drugiego człowieka jest nam potrzebne, możemy w ten sposób zaznawać szczęścia, po porostu dawać coś drugiemu człowiekowi.

   A skoro mężczyzna i kobieta są tak stworzeni, że mogą się uzupełniać wówczas jest więcej sposobności do dawania a tym samym więcej sposobności do zaznawania szczęścia.

   Jestem przekonany, że po napełnieniu ziemi ludzie będą mogli żyć w trwałych związkach małżeńskich, będą mogli wspólnie po wieczne czasy uczyć się kochać drugiego człowieka a tym samym Boga.

   Dlaczego nie mieliby być ze sobą tak blisko jak jest to dzisiaj w szczęśliwym małżeństwie.

   Wiemy, że aniołowie zostali stworzeni inaczej niż cielesny człowiek. Zapewne wiele radości sprawia im wspólne obcowanie z samym Bogiem, jak i też przebywanie wspólnie ze sobą, czy też opiekowanie się (a więc też dawanie siebie) rodziną ludzką.

   Człowiek nie może literalnie widzieć Boga ani aniołów, to być może ma tą dodatkową przyjemność gdy literalnie czule dotyka drugą osobę.

   Myślę, że brak doznań jakie miał człowiek gdy powoływał na świat potomstwo i opiekował się nim, będzie mógł niejako przelać na troskę i opiekę zarówno nad dorosłymi jak i nowonarodzonymi stworzeniami które będą poddane jego pieczy. (chodzi o wszystkie inne stworzenia występujące na naszej planecie) Już dziś widzimy jak cudownie zostały stworzone.

   Jestem przekonany, że opieka nad nimi, uczenie ich i uczenie się od nich to niemalże praca (bardzo przyjemna) na wieczność. Jestem też przekonany, że mężczyzna jako uzupełnienie kobiety i kobieta jako uzupełnienie mężczyzny będą jak najbardziej nadawać się do wykonania tego cudownego zadania, jakim będzie „panowanie” nad wszelkimi stworzeniami na przepięknej ziemi.

  Aby wszystko mogło odbywać się w sposób uporządkowany musi być przestrzegana zasada zwierzchnictwa. Dlaczego to jest tak ważne, zapewne pomoże nam w to wniknąć analiza tematu „Sprawa podporządkowania się dlaczego taka ważna” . Zainteresowanych tym tematem zapraszam do zapoznania się z treścią tego tematu.

powrót    Spis treści    Strona główna 

 

 Temat poprzedni   Link  11

  Temat następny      Link   13