14. Sam decyduj co dobre a co złe - refleksje

" Dlatego też Bóg dopuszcza do oddziaływania na nich błędu, żeby uwierzyli kłamstwu"         2 Tes.2:11 Pamiętajmy też że każdy skutek ma swoją przyczynę. Pięknie to podkreśla apostoł Paweł w liście do Galatów 6:7 "Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Bóg nie jest kimś z kogo można drwić. Albowiem co człowiek sieje to będzie też żąć."

   Wiemy, że Jehowa Bóg bardzo kocha swoje stworzenia – dzieło Jego rąk. Aby wyzwolić je z niewoli grzechu dał nawet swego Syna jako okup za ich grzech.

   Przejawia tak ogromną cierpliwość, gdy my błądzimy i sprawiamy Mu przykrość swoimi czynami.

   Jehowa jako Bóg Wszechświata potrafi z cierpliwością i miłosierdziem patrzeć na nasze grzeszne czyny. Gotów jest wszystko wybaczyć (Słowo Boże Biblia mówi, że jedynie grzech przeciw Duchowi Świętemu nie będzie odpuszczony), gdy my tylko okażemy skruchę i zaniechamy złego postępowania.

   (Zastanawiam się, czy my umielibyśmy mając tak wielką władzę tolerować grzeszne postępowanie tak malutkich istot jakim jest człowiek wobec Boga).

   Jako grzeszni ludzie często błądzimy, ale okazujmy pokorę i szacunek do ludzi którzy mają inne przekonania. Mądrzy tego świata jak i przywódcy wielkich religii często o sługach Jehowy mówią – niedouczeni. Miejmy świadomość, że to Jehowa Bóg najlepiej wie jak mamy używać naszego mózgu, oczu, uszy, języka, bo przecież On je stworzył. Słowo Jehowy mówi tak, że „mądrość tego świata okaże się głupstwem, a co głupie u tego świata okaże się mądrym w oczach Bożych”.

   Nie znaczy to, że nie mamy się uczyć abyśmy rozwijali się, doskonalili się , ale według norm Bożych a nie ludzkich podyktowanych podpowiedzią Szatana „sami decydujcie co dobre a co złe”.

   Myślę, że Bóg nie chce ingerować w nasz rozwój powiedziałbym „techniczny” On wie, że cudownie zaprojektował nasz umysł i my będziemy się rozwijać i udoskonalać nasze życie, „naszą” planetę.

   Chodzi tu o inny rozwój, rozwój duchowy, zbliżenie się do Boga, uczenie się miłości do Boga i do bliźniego.

   Cała nauka zawarta w spisanym Słowie Bożym ma na celu właśnie tego nas uczyć – gdyż to jest najważniejsze.

   Cały pozostały rozwój ma być poprzedzany niejako rozwojem duchowym, mamy się uczyć miłości i traktować to jako najważniejsze i w kontekście tego czynić rozwój techniczny i w kontekście tego podporządkowywać sobie ziemię.

   Co z tego że jako ludzkość nauczyliśmy się rozszczepiać atom i wyzwalać ogromną energię, skoro ten wynalazek w pierwszej kolejności zastosowano do masowego zabijania ludzi.

   A gdybyśmy najpierw nauczyli się miłości a potem rozszczepiać atom, to czy nie byłoby to lepsze rozwiązanie?

   Cały świat idzie inną drogą, według 1 Jana 5:19 „cały świat leży w mocy złego”. Dlaczego możemy tak powiedzieć?

   Ludzie bardzo się burzą gdy ktoś mówi, że ich Bogiem nie jest Jehowa ale Szatan Diabeł. (podobnie jak Pan Jezus mówił do Faryzeuszy, że waszym ojcem jest Szatan Diabeł)

   Prawdą jest że wszyscy chcą uchodzić za ludzi wierzących w prawdziwego Boga i Jemu oddawać cześć. Nikt im tego nie chce zabierać, ale chce uświadomić, że Szatan jest też realnym bogiem i to bogiem tego świata.

   O przynależność do Jehowy Boga czy boga tego świata nie decydują nasze deklaracje ale nasze czyny, nasze postępowanie. Wyraźnie o tym świadczy wypowiedź Pana Jezusa a zanotowana w Ew.Mat.7:21. 21 „Nie każdy, kto do mnie mówi: ‚Panie, Panie’, wejdzie do królestwa niebios, lecz tylko ten, kto wykonuje wolę mego Ojca, który jest w niebiosach.

   Z rozmów z ludźmi można by wyciągnąć taki wniosek, że Szatan bardziej wierzy w istnienie Jehowy Boga niż wielu ludzi. Dlaczego jest to prawda?

   Szatan dokładnie wie (nie tylko wierzy ale wie) kto jest jedynym Bogiem, zna Jego imię, a będąc w niebie przez bliżej nie określony czas, może miliardy a może jeszcze dłużej, zna Go lepiej niż wielu ludzi.   

   Bunt Szatana nie polega na tym że on podważa istnienie Boga. On podważa sposób sprawowania zwierzchniej władzy, poddał w wątpliwość szczerość pragnienia Bożego co do szczęścia Jego stworzeń.

   Szatan zapragnął postawić się niejako ponad Bogiem, proponując stworzeniom Jehowy i to nie tylko ziemskim ale i niebiańskim „coś lepszego” niż dał im sam ich Stwórca, rzekomo lepszą drogę do osiągnięcia szczęścia w swoim bytowaniu przez to, że będą „sami decydowali co dobre a co złe”.

   Praktycznie to Bóg jest im już nie potrzebny, sami będą jak bogowie „sami będą decydować co dobre a co złe”  Rodz.3:5b  wasze oczy na pewno się otworzą i na pewno staniecie się podobni do Boga, będziecie znali dobro i zło”.

    Szatan zapewne miał świadomość (znając Jehowę), że za taki zarzut, Jehowa Bóg go nie zniszczy, że Jehowa Bóg nie jest dyktatorem, że musi się niejako rozstrzygnąć ta kwestia sporna. Wiedział że to wymaga czasu.

   Szatan gdy udało mu się zwieść pierwszą parę ludzką, niemalże był pewien że odniósł całkowity sukces. Skoro pierwsza para ludzka odstąpiła od Jehowy to, nie ma możliwości aby ich potomstwo było bez grzechu. Znał zasadę, że ktoś grzeszny nie może zrodzić kogoś bezgrzesznego.

   Propozycja którą zaproponował Szatan nie była propozycją prostacką – łatwą do wykazania że jest złą. Szatan wiedział, że na udowodnienie jej potrzebny jest czas, wiedział też że nawet pozostali aniołowie nie mogą go od razu i zdecydowanie potępić. Mógłby postawić im zarzut „skąd wiecie że tak nie będzie”.

   Jeżeli nawet dzisiaj mocno jesteśmy przekonani, że Szatan jest w wielkim błędzie, to tak jasno tej sprawy nie określilibyśmy wówczas gdy ten bunt się zaczął.

   Zobaczmy nawet wówczas aniołowie mogli zastanawiać się nad tą kwestią mimo że są tak wysoce inteligentnymi stworzeniami i żyli już tak długo.

   Dlaczego taka myśl mi się nasuwa? Może dlatego aby podkreślić wagę tego, jak czasami może być trudno w danym momencie rozpoznać i zdecydowanie powiedzieć co jest dobre a co złe.

   Zwykle jesteśmy mądrzy gdy minie odpowiedni czas od momentu tego zdarzenia.

   Przyjrzyjmy się może bliżej historii. Gdybyś żył powiedzmy w Niemczech w latach gdy Hitler dochodził do władzy. Jak sądzisz łatwo byłoby ci jednoznacznie powiedzieć, że faszyzm będzie tragedią dla ludzkości?

   Gdzie byli mądrzy tego świata, że dopuścili aby tak się rozwinął, że w końcu dopuścił się do wymordowania dziesiątki milionów ludzi.

   Dalej gdybyś żył przed wybuchem rewolucji bolszewickiej w 1917r, gdybyś widział nędzę ludzką, gdybyś usłyszał teorię Marksa czy Lenina, czy nie poparłbyś tej rewolucji?

   A jak byś się zachował gdybyś już znał to co socjalizm czy komunizm zrobił w następnych 70-ciu latach, jak potrafił mordować najbardziej wartościowych ludzi nawet w swoim własnym kraju.

   Te przykłady niech posłużą nam ku temu, że nie jest łatwo w danym momencie, nie mając doświadczenia podjąć właściwą decyzję.

   Warto się zastanowić „czy sami wiemy co jest dobre a co złe”, czy ta podpowiedz „sami decydujcie co jest dobre a co złe” – przynosi szczęście ludzkości? Czy chciałbyś podlegać takiemu bogu który podpowiada ci „będziecie jak bóg sami decydować co dobre a co złe”.

   Myślę tak, nim komuś zaufamy, nim poddamy się pod czyjeś kierownictwo, sprawdźmy jakimi pobudkami kieruje się nasz nauczyciel.

   Jehowa, Bóg miłości analizując osobowość czy to Hitlera, czy to Stalina był w stanie przewidzieć co uczynią, nawet poprzez swoich ziemskich sług mówił o tym. Mądrzy tego świata ignorowali to, lekceważyli głos rozpaczy tak mało znaczącej dla organizacji światowych. Jehowa Bóg nie przeszkadzał światu budować przyszłości po swojemu. Jehowa Bóg zatroszczył się o to aby Jego słudzy nie miała rąk splamionych krwią i wydawali głos ostrzeżenia na miarę „wdowiego groszu”. Gdyby inne organizacje polityczne czy też te wielkie organizacje religijne protestowały przynajmniej w połowie „wdowiego grosza” być może miliony ludzi nie straciłoby życie.

   Jehowa Bóg pozwalając aby świat ludzki istniał te 6000-lat od Adama i Ewy pokazuje jakim jest Bogiem. On nas stworzył, nic od nas nie chce, jedynie abyśmy byli mądrzy i umieli kochać.

   On pragnie abyśmy umieli kochać bliźniego jak i Jego jako Stwórcę i życiodawcę po to abyśmy mogli być szczęśliwi.

   Pokazuje nam jak to robić. Dalej jest dla nas wspaniałym nauczycielem, po to abyśmy na drodze do życia wiecznego nie dali się zwieść takim nauczycielom jak Hitler, Stalin, Lenin czy Szatan. Ten ostatni jest super zwodzicielem, jak Słowo Boże mówi w 1Jana.5:19, że cały świat leży w jego mocy, a więc zarówno polityka, religia jak i handel. To właśnie Szatan inspiruje charyzmatycznych przywódców, którzy realizują jego plan „sami decydujcie co dobre a co złe”

  Bóg chce byśmy mu zaufali jak mówi psalmista oby Jehowa był naszą wieżą obronną.

   Nie łudźmy się, że sami bez kierownictwa Bożego będziemy mieć właściwe rozeznanie we wszelkich sprawach.  Szczególnie nie możemy rozeznać, gdy coś dzieje się dla nas po raz pierwszy. Nie mamy doświadczenia, trudna sytuacja zmusza nas do podjęcia decyzji. Wielu charyzmatycznych przywódców wmawia nam taki czy inny sposób postępowania, tak jak to zrobił Szatan w stosunku do Adama i Ewy.

   Błędna decyzja może bardzo dużo kosztować, nawet życie tysięcy czy miliony ludzi, jest wręcz niemożliwe naprawić takie skutki.

   Jeżeli nie zaufamy Jehowie nie mamy szans postąpić właściwie. Po czasie możemy widzieć nasz błąd, ale skutki tego błędu często są nieodwracalne i musimy „przełknąć” gorycz naszego braku doświadczenia.

   Jehowa Bóg wie, że my nie mamy doświadczenia. On nas bardzo kocha i chce abyśmy nie przeżywali takich przykrych zdarzeń. Wolna wola jaką nam dał umożliwia nam – bezwzględne zaufanie Jehowie, albo obranie drogi jaką wskazał Szatan „sami decydujcie co dobre a co złe”.

  Czyżby Jehowa Bóg nie chciał abyśmy sami podejmowali decyzje? Otóż nie.

  Czy kochający ojciec nie chciałby aby jego dorastające dziecko samo podejmowało decyzje? Otóż nie. Ojciec chciałby aby jego dorastające dziecko jak najszybciej umiało samo podejmować decyzje, to świadczy o jego rozwoju, rozeznaniu, dorastaniu. Jeżeli dziecko ma tą świadomość, że ojciec ma większe doświadczenie, to zawsze będzie się radził jaką podjąć decyzję w sprawie, w zagadnieniach z którymi on jeszcze się nie spotykał.

   Decyzje mądre czy głupie odbiją się bezpośrednio na synu. Ojciec może zaznawać radości że ma mądrego syna, lub smucić się że ma głupiego syna.

   Podobnie sprawa wygląda pomiędzy Jehową Bogiem (Ojcem) a nami jako Jego dziećmi.

   To co obecnie dzieje się na świecie: choroby, wojny, zepsucie moralne, kradzieże, napady, terroryzm itd. itd. wszystko to powstało w wyniku tego, że człowiek nie mając doświadczenia nie chciał i nie chce poradzić się Stwórcy jak postąpić. Obrał drogę wskazaną przez Szatana „sam decyduj co dobre a co zły”.

  Jehowa Bóg wręcz nie może „przeszkadzać” bo człowiek otrzymał wolną wolę

 Jehowa Bóg nie przeszkadza ani człowiekowi, ani Szatanowi udowadniać swoją „rację”, ale też nie pozwoli nikomu zniweczyć Jego pierwotne zamierzenie.

  Miłość Jehowy jest tak wielka, że On nie odrzucił grzesznej ludzkości, ale pozwala im doświadczyć skutków takiego postępowania i wszystkim tym którzy  zrozumieją swój błąd i odwrócą się od złej drogi, dać miejsce w swoim zamierzeniu.

   Jestem przekonany, że miłość Jehowy jest tak ogromna, że nie pozwoli zginąć nikomu kto nieświadomie błądzi.

   Ci oszukani, zwiedzeni przejdą wiele cierpień, udręk z powodu swego postępowania – bo nie może być inaczej.

  Jeżeli świadomie, czy nie świadomie dajesz posłuch złu, to musisz zbierać tego owoce „co siejesz to zbierasz” – nawet gdybyś siał nieświadomie.

  Jeżeli ktoś jako ziarno siewne da ci poślad i ci wmówi, że to jest dobry materiał siewny a ty w to uwierzysz, to mimo wszystko nie możesz zebrać dobrych plonów. Może nawet będziesz głodował a nawet przymierał głodem.

   Kiedy rozmyślamy o ogromie miłości jaką Jehowa okazuje swoim stworzeniom i to nawet tym nierozumnym.

   Kiedy analizujemy życie pierwszego Mistrza Jehowy w tej nauce Jezusa Chrystusa, to ogarnia nas spokój i głębokie przekonanie, że Jehowa Bóg nie zniszczy nikogo kto go szuka, a nawet tego który w pewnym momencie swego życia został oszukany i błądził.

  Co gorsza w czasie gdy błądził to nawet bluźnił imieniu Bożemu, o takich Pan Jezus mówił, że mogą mieć nadzieję na życie wieczne.

  Co pomyśleć o kimś kto nie zna, a może nawet zna imię Boże, ale o sługach Bożych mówi jehowici, sekta jehowitów.

  Co ty byś zrobił z nimi będąc na miejscu Boga?  Myślę, jak to dobrze że nie jesteśmy na miejscu Boga. A co Bóg zrobi i tu właśnie kryje się ogrom miłości.

  Jeżeli nie będzie to grzech przeciwko Duchowi Świętemu to taki ma szanse znaleźć się w nowym porządku.

   Może zastanawiasz się kto grzeszy przeciwko Duchowi Świętemu. Ale to już oddzielny temat.

  Jestem przekonany, że ludzie tacy którzy dopuszczają się takiego grzechu, to nawet gdyby Bóg przeniósł ich do raju, to życie w tym raju byłoby dla nich męczarnią i musiałby nastąpić taki moment, że Bóg usunąłby ich, nawet dla ich własnego dobra.

  Jestem też przekonany, że każdy człowiek w którym jest nawet iskierka nadziei że on się zmieni w pokorną istotę – taką szanse otrzyma.

   Dlaczego tak myślę? Chociażby to, że w końcowej próbie (po 1000-letnim Królestwie) wielu pójdzie za Szatanem. Wcześniej gdy otrzymali zmartwychwstanie byli to ci co do których użyte było określenie – zmartwychwstanie niesprawiedliwych.

  Zobaczmy chociaż niesprawiedliwi to Jehowa Bóg zobaczył w nich iskierkę szansy do życia wiecznego.

  Myślę, że szersze zrozumienie tego tematu można uczynić poprzez analizę tematu o powstaniu doniosłej kwestii spornej z książki wydanej przez organizację Świadków Jehowy "CZEGO naprawdę UCZY BIBLIA" str.109 - 111  

Cytuję "

POWSTAJE DONIOSŁA KWESTIA SPORNA
10 Chcąc zrozumieć, dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia, musimy cofnąć się myślą do czasów, gdy te cierpienia się zaczęły. Kiedy Szatan nakłonił Adama i Ewę do nieposłuszeństwa wobec Jehowy, wyłoniła się doniosła kwestia sporna. Szatan nie zakwestionował mocy Jehowy. Doskonale wiedział, że jest nieograniczona. Zakwestionował natomiast Boże prawo do sprawowania władzy. Przedstawił Jehowę jako kłamcę, który odmawia swym poddanym dobrych rzeczy. Tym samym oskarżył Go, że jest złym Władcą (Rodzaju 3:2-5). Zasugerował, że ludziom będzie się wiodło lepiej, gdy odrzucą zwierzchnictwo Boga. Był to atak na zwierzchnią władzę Jehowy — na Jego prawo do panowania.
11 Adam i Ewa wybrali bunt przeciw Jehowie. Powiedzieli niejako: „Nie potrzebujemy takiego Władcy. Sami możemy decydować, co jest dla nas dobre, a co złe”. Jak Bóg miał rozstrzygnąć tę kwestię? Jak miał przekonać wszystkie rozumne stworzenia, że buntownicy nie mają racji i że sprawuje władzę naprawdę w najlepszy sposób? Zdaniem niektórych mógł po prostu zgładzić buntowników i zacząć wszystko od nowa. Jednak do tego czasu zdążył już ogłosić swój zamiar napełnienia rajskiej ziemi potomkami Adama i Ewy (Rodzaju 1:28). A Jehowa zawsze realizuje swoje zamierzenia (Izajasza 55:10, 11). Poza tym pozbycie się tych buntowników nie uwolniłoby Go od zarzutu dotyczącego prawa do pełnienia władzy.
12 Rozważmy pewien przykład. Wyobraźmy sobie, że nauczyciel wyjaśnia klasie, jak rozwiązać trudne zadanie. Zdolny, lecz buntowniczo nastawiony uczeń twierdzi, że sposób wybrany przez nauczyciela jest niewłaściwy. Kwestionuje kompetencje wykładowcy i upiera się, że on sam poradziłby sobie znacznie lepiej. Część uczniów bierze jego stronę i też zaczyna się buntować. Jak powinien postąpić nauczyciel? Jeśli wyrzuci mącicieli za drzwi, jak odbiorą to pozostali uczniowie? Czy nie dojdą do wniosku, że ich kolega i ci, którzy go poparli, mówili prawdę? Mogą stracić szacunek dla wykładowcy, bo pomyślą, że po prostu boi się zdemaskowania. Ale załóżmy, iż nauczyciel pozwala, żeby buntownik zademonstrował klasie, jak on rozwiązałby wspomniane zadanie.
13 Na coś podobnego zdecydował się Jehowa. ( nie wykluczył buntownika, nie zastosował wobec niego ostracyzmu ale na wzór tego nauczyciela pozwolił buntownikowi wykazać rzekomą swoja racją) Musimy pamiętać, że w sprawę zaangażowani byli nie tylko buntownicy w Edenie. Bieg wypadków obserwowały także miliony aniołów (Hioba 38:7; Daniela 7:10). Wiadomo było, że reakcja Jehowy na bunt wywrze na nich ogromny wpływ, a w końcu również na wszystkie rozumne stworzenia. Co zatem Jehowa uczynił? Pozwolił, by Szatan pokazał, jak on władałby ludzkością. Zgodził się też, by ludzie sprawowali własne rządy, podległe Szatanowi, a nie Bogu.

14 Nauczyciel z analizowanego przykładu wie, że krnąbrny uczeń i jego stronnicy są w błędzie. Ale wie również, że jeśli da im szansę udowodnienia swych racji, skorzysta na tym cała klasa. Kiedy wszyscy porządni uczniowie zobaczą nieudolność buntowników, upewnią się, że tylko nauczyciel potrafi właściwie ich uczyć. W przyszłości będą też rozumieć, dlaczego usuwa z klasy innych wichrzycieli. Także Jehowa wie, iż wszyscy szczerzy ludzie i aniołowie odniosą pożytek, gdy naocznie się przekonają, że Szatan i jego zwolennicy zawiedli i że człowiek nie jest w stanie rządzić się niezależnie od Boga. Wyciągną z tego ważną naukę, podobnie jak w starożytności Jeremiasz, który oznajmił: „Dobrze wiem, Jehowo, że do ziemskiego człowieka jego droga nie należy. Do męża, który idzie, nie należy nawet kierowanie swym krokiem” (Jeremiasza 10:23).

MOJE ROZMYŚLANIA NA TEKAT PRAWIDŁOWEGO ROZWIĄZANIA POWSTAŁEJ KWESTII SPORNEJ

  Wróćmy do momentu gdy jeszcze nie zaistniała kwestia sporna (przed buntem Lucyfera i zwiedzeniem pierwszej pary ludzkiej) w dalszym realizowaniu zamierzenia Bożego. Wyjaśnimy też co to jest ta kwestia sporna, kiedy zaistniała i dlaczego rozstrzygnięcie jej jest tak ważne w zrozumieniu Bożego planu realizowanego na przestrzeni wieków.

Skupmy swoją uwagę kiedy powstała ta kwestia sporna i dlaczego jest ona tak ważna w planie prawidłowego rozwiązania zamierzenia Bożego. Pismo Święte jest wspaniałą księgą historyczną jak i też księgą która opisuje nam przymioty naszego Boga, opisuje nam plan zamierzenia Bożego a szczególnie postępowanie Boga z Jego najcudowniejszym stworzeniem jakim jest człowiek.

  W księdze (Rodz.1:1-31) mamy skrócony ale bardzo treściwy opis Bożego aktu twórczego Boga wobec ziemi jak i tego co na tej ziemi. Czytając (Rodz.1:31)  to mamy tam doniesienie, że wszystko co Bóg uczynił było bardzo dobre . Pytanie. Czy Bóg zakładał, że w przyszłości nie będzie żadnych komplikacji, komplikacji jakie obecnie istnieją na ziemi. Bóg który jest Bogiem miłości a ściślej to On jest MIŁOŚCIĄ., a skoro tak to ap.Paweł w (1Kor.13:7) pisze o miłości tak, że miłość „7 Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, na wszystko ma nadzieję, wszystko przetrzymuje.” Nasuwa się pytanie. Czy Bóg nie przewidział tego, że może stać się to co mamy obecnie. Myślę, że Bóg się nad tym nie zastanawiał bo miłość nie podejrzewa, ale stwarzając człowieka i dając mu wolną wolę mógł zakładać, że ten człowiek nie będzie musiał w budowaniu swego szczęśliwego życia tak postąpić, że uzna mierniki Boże za najlepsze, ale otrzymał przecież wolną wolę i ma prawo postąpić inaczej.

  Bóg wiedział, że jeżeli człowiek wybierze inną drogę w budowaniu swego szczęścia to będzie to droga dla niego bardzo bolesna gdyż człowiek nie mając doświadczenia nie jest w stanie podjąć właściwe decyzje. Bóg jako kochający Ojciec chciał aby człowiek rozwijając się i mając do dyspozycji Jego cudowne prawa, prawidłowo się rozwinął i mógł w szczęściu napełnić ziemię takimi istotami jak on i być panem tego wszystkiego co Bóg uczynił na tej ziemi (Rodz.1:28), ale Bóg też wiedział, że człowiek mając wolną wolę może postąpić inaczej. Aby pomóc człowiekowi, aby on pamiętał skąd pochodzi i czyimi prawami powinien się kierować to Bóg „zasadził” w środku ogrodu Eden drzewo „poznania dobra i zła” które miało (niczym pomnik) Adamowi przypominać czyimi prawami w rozróżnianiu tego co dobre a co złe miał się on kierować. (Rodz.2:17). Adam z Ewą gdyby kierowali się tym zaleceniem Bożym to wzrastali by w doświadczenie i wówczas Bóg stopniowo w miarę nabywania przez nich mądrości, doświadczenia (pozwalał by im a nawet wymagał od nich) podejmować przez nich samych właściwych decyzji. Podobnie sprawa wygląda gdy rodzice mają dorastające dziecko i gdy oni widzą, że to dziecko już się nauczyło podejmować właściwe decyzje to pozwalają mu już samemu podejmować decyzje, a nawet wymagają , że skoro już się nauczył tego to powinien już samodzielnie podejmować takie decyzje.

  Bóg w swojej miłości ostrzega też Adama (Rodz.2:17, Adam znał co to znaczy umrzeć gdyż widział jak to następuje u zwierząt) co nie oznacza, że zakładał iż Adam dopuści się nieposłuszeństwa (miłość nie podejrzewa) ale Bóg mówi niejako o zabezpieczeniu gdyby tak nastąpiło to On i tak zrealizuje swoje cudowne zamierzenie co do ziemi i co do człowieka. Jestem przeświadczony, że Bóg nie zakładał iż jeden z aniołów również się zbuntuje wobec Jehowy. (Myśli związane z buntem aniołów opisuję w temacie nr.76 „Cudowna logika zamierzenia Bożego”   http://www.bog-wiara-religia-42.org/428873919  , nie chciałbym tu powtarzać się, chciałbym bardziej skupić się nad tym (jak ja to rozumiem. Byłbym wdzięczny gdyby ktoś chciał skorygować mój sposób rozumowania) jak w czasach końca rozgrywa się realizacja zamierzenia Bożego z poszanowaniem zarówno przez Boga jak i też przez Lucyfera, reguł wynikających z przestrzegania prawidłowego przebiegu rozstrzygnięcia się zaistniałej  kwestii spornej. Może po krótce kilka zdań co stanowi tą wyżej omawiana kwestię sporną.

  Bóg stwarzając Adama i Ewę powiedział im, że ich szczęście zależy od tego jak zastosują swoje posłuszeństwo do pouczeń pochodzących od Jehowy Boga (Rodz.2;17) (i tu jeszcze nie istniała kwestia sporna co do rzeczywistej wartości tej wypowiedzi gdyż nikt jej jeszcze nie zakwestionował ). Szatan przedstawił tą sprawę całkiem przeciwnie (co oznacza, że niejako narodziła się kwestia sporna co do tego kto ma rację) mówiąc, że ich szczęście jest uzależnione od tego jak oni sami będą decydować „co jest dobre a co złe”, że nawet postępując zgodnie z jego twierdzeniem  staną się jak Bóg i sami będziecie znali co to dobro a co zło. (Rodz.3:5). Chodzi o wielką kwestię sporną wokół zwierzchniej władzy Jehowy nad wszechświatem, którą to Szatan podał w wątpliwość podczas buntu w Edenie

    Bóg wiedział, że taka droga postępowania Adama i Ewy (którzy nie mają żadnego doświadczenia życiowego) a następnie całej ludzkości, doprowadzi do wielkich tragedii. Zbuntowany anioł Lucyfer który też nie miał doświadczenia jak będzie przebiegać współżycie nowych rozumnych istot ludzkich mających ciała fizyczne (szatan nie rozumiał potrzeb ciała fizycznego)  a wyciągając w sposób zarozumiały swoje wnioski na podstawie tego jak przez miliardy lat obserwował współistnienie rozumnych stworzeń duchowych mniemał, że jego podpowiedź wobec Ewy ma większą wartość niż to co powiedział Jehowa Bóg w (Rodz.2:17) Z racji tego, że te wypowiedzi były przeciwstawne to wynikła kwestia sporna kto ma rację. Szatan nie zarzucał Bogu, że On jest słaby gdyż stawiając taki zarzut miał świadomość iż Bóg mógłby go zniszczyć a wszystkie obserwujące stworzenia duchowe byłyby zgodne z tym co uczyniłby Bóg wobec Lucyfera i to nie zachwiałoby ich miłości do Jehowy.

  Szatan znał Jehowę Boga i był świadom tego, że taki zarzut jaki on podpowiedział Ewie nie spowoduje tego iż Bóg od razu wykona na nim wyrok gdyż w ten sposób Bóg zademonstrował by jedynie swoją moc. Szatan wiedział, że Bóg jest miłością i ze względu na obserwujące grono aniołów to tego wyroku nie wykona chyba, że najpierw udowodni, że on Lucyfer nie ma racji bo jeżeli tego nie uczyni to spowoduje że aniołowie mogą nadal służyć Bogu ale służba ta będzie bardziej wynikać ze strachu niż z miłości. (Myśl tą pięknie wyjaśniono w książce CZEGO naprawdę UCZY BIBLIA  na str.110,111, gdzie też zamieszczona została wymowna, pouczająca  ilustracja poparta stwierdzeniem, że tak właśnie postąpił z szatanem Jehowa Bóg).

  Bóg nie musiał od razu wykonywać wyroku na Lucyferze (podobnie jak ten nauczyciel z wyżej wymienionej ilustracji). Bóg pozwalając aby rozstrzygnęła się kwestia sporna  chciał pomóc zarówno aniołom jak i ludziom wyciągnąć lekcję, lekcję jakiej nie nauczyliby się nawet wówczas gdyby nie zgrzeszyli w ogrodzie Eden.

  Mądrość Boża jest tak wielka, że On nawet niekorzystne sytuacje obraca w lekcje szkolenia zarówno aniołów jak i ludzi. Lekcja której teraz doświadcza ludzkość, lekcja pełna okropności i nieszczęść nie jest lekcją którą Bóg wybrał, jest to lekcja jaką ludzkość sama wybrała. Bóg aby pomyślnie, zgodnie z niezmiennym prawem które ustanowił „życie za życie” sam doznał wielkiego przykrego przeżycie kiedy to dał na śmierć swojego Syna pokazując jednocześnie jak bardzo umiłował swoje stworzenia jakimi są ludzie (Ew.J.3:16,17)  Bóg chce nas wybawić, ale nie tylko, ale chce nas nauczyć tego wspaniałego przymiotu jaki jest miłość.

  Jako słudzy Boga musimy być świadomi, że aby rozstrzygnęła się kwestia sporna, aby aniołowie jak i ludzie dobrze zrozumieli po której stronie stanąć w rozstrzygającej się kwestii spornej to wymaga to czasu. Bóg przeznaczył na to 6000 lat w tym czasie pozwala szatanowi udowadniać swoją rację a Bóg w tym czasie nie łamiąc prawidłowego rozstrzygania się kwestii spornej realizuje swoje cudowne zamierzenie. Można powiedzieć, że szatan realizuje też swoje zamierzenie aby udowodnić, że on miał rację. Bóg jako Stwórca wszechrzeczy nie łamie zasad prawidłowego rozstrzygnięcia się kwestii spornej ale też nie pozwala szatanowi aby on łamał zasady.

  Z racji tego że Adam z Ewą usłuchali rady szatana stali się grzeszni wobec Boga a ich potomstwo oddziedziczyło po nich ten grzech. Bóg pozwolił szatanowi aby z racji posłuchu wobec niego, on szatan stał się na okres rozstrzygnięcia się kwestii spornej ich bogiem (2Kor.4:4). Bóg jedynie nie pozwala szatanowi aby on na siłę zmuszał ludzi aby jemu służyli, natomiast może jedynie doradzać im, zachęcać ich jak i też wywierać na nich presję poprzez innych ludzi którzy stali się narzędziem szatana (temat ten szeroko opisałem w temacie nr. 66 http://www.bog-wiara-religia-42.org/419215746 .

  Jehowa Bóg mimo, że wykonał takie wyroki jak potop, czy też zniszczenie Sodomy i Gomory to też nie łamie zasad prawidłowego rozstrzygania się kwestii spornej, aby to lepiej zrozumieć to zachęcam do uważnego przeanalizowania poprzedniego tematu nr.76 ”   http://www.bog-wiara-religia-42.org/428873919   „Cudowna logika zamierzenia Bożego”.  Zaznaczam, że nie musicie się z tym zgadzać są to moje przemyślenia które wynikają z wieloletniego studiowania Słowa Bożego.

  Teraz chciałbym poruszyć myśli dotyczące XX i XXI wieku. Zaznaczam, że one nie są zgodne ze zrozumieniem wielu badackich denominacji religijnych dlatego będę bardzo wdzięczny gdyby ktoś chciałby mnie skorygować w duchu miłości braterskiej. Myślę, że mój sposób rozumowania nie ujmuje nic sługom Bożym którzy chcą Mu służyć z całych sił ale nie zgadzają się z moim sposobem rozumowania. Ja też nie mam zamiaru udowadniać komuś, że on źle służy Bogu (bałbym się tego, każdy powinien wysilać się  w służbie dla Pana i musi to robić zgodnie ze swoim sumieniem), nie mam też zamiaru odciągać kogoś z denominacji religijnej w której on jest, ja też nie mam zamiaru zakładać nowej religii, ja jedynie chcę dociekać zgodnie z tym jak czynili to chrześcijanie w Berei (Dz.A.17:11) i zgodnie z moją logiką rozumowania głębszego zrozumienia prawd biblijnych. Jestem wewnętrznie przekonany, że takie podejście do poznawania Boga i służenia Mu ma uznanie w  Jego „oczach”

  Może dlaczego taki „wstęp”. Otóż w wielu denominacjach religijnych bardzo mocno podkreśla się rok 1914. Pierwszym który zwrócił uwagę na ten rok był br. Barbour który następnie przekonał br. Russella o znamiennym znaczeniu tego roku. Br. Barbour wierzył, że w 1874 r mija 6 000 lat od stworzenia Adama i  Chrystus w sposób niewidzialny przyszedł na ziemię i aby w okresie 40 lat tzn do 1914 r. zgromadzić kościół Chrystusowy czyli grono 144 000 jego członków i w pierwszej chwili uważano, że Pan Jezus wraz z wybranym kościołem rozpocznie działanie usunięcia tego złego świata z jego zdegenerowanymi systemami politycznymi , religijnymi. Aby bardziej ugruntować się że rok 1914 jest tą właściwą datą to posłużono się proroczą księga Daniela która mówi o siedmiu czasach (czyli 2520) dniach w których to w narodzie wybranym nie będzie króla czyli narody będą „deptane” przez pogan i wyliczono od 1914 r. wstecz i otrzymano 607 r. p.n.e i miała  to być data gdy Babilończycy podbili naród wybrany a ostatni król Sedekiasz został zabity.

    .   Według mojego zrozumienia to w świetle zamierzenia Bożego zmierzającego do rozwiązania kwestii spornej to rok 1914 i wybuch  Wielkiej Wojny później zwanej I Wojną Światową nie ma nic wspólnego z zamierzeniem Bożym. Zarówno Bóg Jehowa jak i szatan nie mogą mieć decydującego wpływy (przy jednoczesnym zachowaniu przestrzegania zasad jaka niesie za sobą prawidłowość rozwiązania Kwestii spornej) na moment rozpoczęcia się w 1914 r I Wojny światowej, jak i wpływ na to jak ona przebiegała, chociaż w tym czasie Bóg mógł ochraniać swoich wiernych sług, sług których my dzisiaj bliżej nie znamy, ale szatan też mógł to robić wobec tych których widział w przyszłości jako jego narzędzie w realizacji jego zamierzenia które miałoby wykazać słuszność jego zwierzchnictwa. Przypuszczam, że jednym z tych których on (szatan) chronił był kapral Adolf Hitler. (warto przeanalizować historię udziału Hitlera w I Wojnie Światowej i jego wręcz cudowne ocalenia.

  Szatan wiedział, ze zbliża się zakończenie 6000 lat istnienia człowieka a on nadal w rozstrzygnięciu się kwestii spornej jeszcze nie wykazał słuszności tego co on twierdził Ewie (Rodz.3:5). Wiedział, ze jeżeli nie wykaże słuszności tego co on twierdził to czeka go wieczne unicestwienie. Analizując historię, wypowiedzi naukowców to wskazują oni rok 587 r.p.n.e.  jako rok zburzenia Jerozolimy. Moje rozumowanie jest takie, gdyby właśnie przyjąć ten 587 r.p.n.e. za rok zburzenia Jerozolimy i uśmiercenia króla Sedekiasza jako rok panowania ostatniego króla w Izraelu to gdybyśmy zgodnie z proroctwem z ksiegi Daniela wyliczyli 7 czasów (2520 dni) i zgodnie z tą regułą dzień za rok tak jak było to wyliczane w przypadku obliczenia roku 607 p.n.e. od roku 1914 to w tej sytuacji licząc od 587 r.p.n.e czasy pogan to otrzymalibyśmy rok 1934 który byłby rokiem w którym to Pan Jezus zasiadłby na tronie.  Po tym roku wypełniłoby się to o czym mówi ks. Obj.12:7-12). W tej sytuacji to szatan zorjętował się, że już ma mało czasu na udowadnianie swojej racji w kwestii spornej jaką on sam zainicjował mówiąc do Ewy to co jest w (Rodz.3:5).  

  Szatan wiedział, że ma już mało czasu (Obj.12:12), że zbliża się czas rozpoczęcia panowania tutaj na ziemi1000 letniego rządu Królestwa Bożego. Moim zdaniem nie pozostało mu nic innego jak budować własne 1000 letnie królestwo i teraz to co się działo w Niemczech  było jego szczególnym dziełem. Nasuwa się pytanie. Dlaczego Bóg mu pozwolił na to, Pozwolił na to gdyż tego wymagała prawidłowość w rozstrzyganiu się kwestii spornej. Opisałem to w moim przemyśleniu które jest pod nr.66 link http://www.bog-wiara-religia-42.org/419215746 .  

W przemyśleniu tym zamieściłem mój wywód na temat tego w jakim zakresie szatan mógł działać z przyzwolenia Bożego, ze słowa Bożego wiemy, że szatan nie może działać nie zachowując zasad prawidłowego rozwiązywania  zaistniałej kwestii spornej. Gdyby chciał zadziałać wbrew regułom to musiałby otrzymać przyzwolenie od Boga tak jak to było w przypadku jego działania wobec Hioba ((Hiob.1:6:12). Szersze wyjaśnienie tego też znajdziemy również w tym 66 temacie o którym jest wyżej mowa.

  Przejdźmy teraz do czasu całkiem współczesnego nam. Według chronologii biblijnej (według Towarzystwa Strażnica) w roku 1974 lub 75 mija 6000 lat 7-mego dnia odpocznienia Bożego. Do zakończenia tego 7-mego dnia odpocznienia Bożego pozostaje jedynie 1000 lat, a wiemy że Słowo Boże mówi że nim zakończy się 7-dmy dzień odpocznienia Bożego to zostanie zrealizowane to co Bóg zamierzył na początku i że w końcówce tego 7-ego dnia Bóg posłuży się Jezusem jako Królem królów i Panem panów aby On wraz z rządem Królestwa Bożego w okresie 1000 lat doprowadził do pomyślnego zakończenia tego co Bóg zamierzył na samym początku stwarzając Adama i Ewę.

   Jako chrześcijanie jesteśmy skłonni takim wyliczeniom przypisywać nieuchronność nastania nowego porządku, nastania w sposób widzialny i w wyliczonym przez nas czasie oczekiwanego Królestwa Bożego i takie oczekiwanie szczególnie zostało nagłośnione w Organizacji Świadków Jehowy.

  Analizując te przepowiednie związane z 1975 rokiem głoszone przez organizację Świadków Jehowy to nie twierdze, że były one głoszone z nieczystych pobudek, a nawet śmiem twierdzić że te oczekiwania miały podstawy biblijne, podstawy związane z chronologią biblijną ale w myśl wypowiedzi naszego Pana zapisane w (Ew.Mat.24:3b) „Powiedz nam kiedy to nastąpi i co będzie znakiem twojej obecności oraz zakończenia systemu rzeczy. Dalej w wersetach 4-44 Pan Jezus wyjaśnia szczegóły swojego przyjścia, co nie oznacza, że Pan Jezus powiedział to w jakim roku to nastąpi. Uczniowie mieli być czujni analizować przepowiedziane znaki ale mimo to dokładny czas przyjścia naszego Pana miał być zaskoczeniem o czym nam donoszą słowa naszego Pana zapisane w (Ew.Mat.24:44) (…) gdyż Syn człowieczy przyjdzie o godzinie której się nie domyślacie”. Takie przyjście miało być zbawienne dla tych którzy ciągle wyczekiwali przyjścia naszego Pana, badali znaki przepowiedziane przez naszego Pana i nie było nic w tym złego kiedy popełniali błędy mniemając że to już jest godzina przyjścia naszego Pana. Tak było chociażby w 1914 roku, w 1925, czy też w 1975, kiedy to dla wzmocnienia tego, że tym razem prawidłowo odczytują przebieg realizowanego zamierzenia Bożego podpierają to argumentem jaki wypowiedział nasz Pan a zostało to zapisane w (Ew.Mat.24:14)  a przecież było oczywiste, że w 1975 r. nie była głoszona dobra nowina na całym świecie. Dalej dopasowano do tego  (Ew.Mat.24:.33) dopasowano to pokolenie do tych którzy żyli w 1914 r. i uczyniono ogromny wysiłek aby słowa z wer.14  „a ta dobra nowina o Królestwie będzie głoszona po całym świecie wszystkim narodom na świadectwo a potem nadejdzie koniec” na świadectwo tego, ze spełni się to co przepowiadają członkowie tej organizacji a co nie jest równoznaczne z dobrą nowiną o której mówi ten werset. Gdy to się nie spełniło w 1975 r. to  prawdziwi słudzy Boży nie zrażali się tym ale nadal analizowali Słowo Boże szukając wyjaśnienia dlaczego tak się nie stało. Pomimo, że wyliczenie 1975 mogło być całkiem poprawne to przebieg wydarzeń w realizowanym zamierzeniu Bożym nie musiał być taki jak to wyobrażali sobie bracia z tej denominacji religijnej.

  Moje zrozumienie co do 1975 roku jak i też co do pokolenia pamiętającego rok 1914, że ono nie przeminie jest takie jak przedstawiłem w moim przemyśleniu „Armagedon  - kiedy”  temat nr. 69  http://www.bog-wiara-religia-42.org/417299368

  Obecnie mamy 2021 r. i spróbujmy przeanalizować przebieg realizowanego zamierzenia Bożego według tego jak (według nas) powinno przebiegać ono według naszego (a może jedynie mojego) obecnego zrozumienia w świetle jeszcze nadal rozstrzygającej się kwestii spornej z zachowaniem prawidłowych zasad do których zobowiązał się Bóg, ale tenże Bóg dba o to aby szatan też nie przekraczał reguł prawidłowego rozstrzygnięcia się tej kwestii spornej.

  Praktycznie to w omawianym temacie bardzo mocno podkreślam sprawę zaistnienia kwestii spornej jaka zaistniała w wyniku przeciwstawnych wypowiedzi Boga (Rodz.2:17) a wypowiedzią Lucyfera zawarta w (Rodz.3:5b)  Pytanie. Dlaczego tak mocno podkreślam ta sprawę. Otóż uważam, że jest to bardzo ważne zagadnienie wręcz kluczowe w zrozumieniu tego dlaczego Bóg tak długo czeka aby zniszczyć ten zły niegodziwy „świat”. Otóż gdyby nie zaistniała ta kwestia sporna a Adam z Ewą przestrzegaliby tego co Bóg im przekazał w (Rodz.2:17) to nie byłoby potrzeby składania ofiary za rodzaj ludzki, nie byłoby potrzeby powoływać rząd Królestwa Bożego i dokonywania przez 1000 lat restytucji dla grzesznego rodzaju ludzkiego, nie byłoby potrzeby realizowania zamierzenia Boże w sposób jaki Bóg zastosował aby pomyślnie zrealizować swoje zamierzenie. Może zastanawiamy się jakie inne sytuacje mogłyby zaistnieć gdyby tylko Lucyfer sprzeniewierzył się Boga a Adam z Ewą nie i powiedzmy spłodziliby doskonałe potomstwo i częściowo napełnili ziemię doskonałymi ludźmi i dopiero wówczas szatan zwiódłby niektórych. Jestem przeświadczony, że Jehowa Bóg w każdej z tych sytuacji znalazłby właściwe rozwiązanie i być może nie byłoby ono tak tragicznie jak to co obecnie nastąpiło  Wróćmy może do rozważania tego co jest rzeczywistością w obecnym rozwiązaniu i jak może w naszym (a może jedynie w moim i na dodatek nie poprawnym) zrozumieniu przebiegać dalsza realizacja zamierzenia Bożego, realizacja w świetle poszanowania prawa Bożego. Realizacja w świetle zachowania prawidłowych reguł aby rozstrzygnąć po wieczne czasy zaistniałą kwestię sporną, ku nauce wszelkich rozumnych stworzeń.

  Nasz Pan zgodnie z proroctwem Daniela, gdy skończyły się czasy pogan zasiadł na tronie królewskim (według mojego zrozumienia) w roku 1934, ale nie jest to równoznaczne z objęciem władzy w rządzie Królestwa Bożego. Władzę tą nasz Pan miał przejąć na koniec 6000 lat i będzie królował w tym Królestwie przez 1000 – lat wraz z wybranym maluczkim stadkiem 144 000 współkrólów i współkapłanów którzy zostali spłodzeni i zrodzeni z ducha świętego przez samego Boga (Ew.J.6:44a)

  . Według chronologii biblijnej (Towarzystwa Strażnica) nastąpiło to w 1974 lub 1975 roku. Chrześcijanie którzy bardzo oczekują przyjścia Królestwa Bożego utożsamili tą datę z widzialnym przyjściem Królestwa Bożego i z Armagedonem (podobnie jak to miało miejsce w 1914 r.) w którym miał zginąć cały obecny system światowy wraz z Babilonem Wielkim – imperium religii fałszywej. Kiedy ten przebieg zamierzenia Bożego nie przebiegł zgodnie z ich oczekiwaniami to niektórzy zgorszyli się i pogubili się. (i tu podobnie jak to miało miejsce w 1914 r.)

  Nie oznacza to jednak, że właśnie w tym 1975 r. nasz Pan nie objął władzę w rządzie Królestwa Bożego ale oznacza to że nasz Pan jako Król Królestwa Bożego w sposób inny podjął działanie. Obecna sytuacja światowa może dobitnie wskazywać, że takie działanie jest czynione. Moje przemyślenie w tej sprawie jest następujące. Nasz Pan dozwolił jeszcze szatanowi zrealizować zaistnienie jednego ogólnoświatowego rządu którym to poplecznicy Lucyfera Masoni uważają że w ten sposób uszczęśliwią rodzaj ludzki. (bo skoro ludzkość ma być szczęśliwa pod jednym rządem Królestwa Bożego , to dlaczego nie miała by być szczęśliwa gdy według zasady Lucyfera „sami decydujcie co jest dobre a co złe”  taki rząd stworzą właśnie ludzie, a szatan im w tym pomoże) (https://www.youtube.com/watch?v=bPXKt1HOIvE Stanisław Krajski Czy rząd światowy już powstaje

 Lucyfer jako ich bóg nie mając innego lepszego rozwiązania podejmuje z nimi współpracę mniemając, że może to być rozwiązanie kwestii spornej z korzyścią dla jego twierdzenia jakie wypowiedział do Ewy w ogrodzie Eden (Rodz.3:5a). Szatan zdaje sobie sprawę , że obecnie jest to jego jedyna szansa, jedyna próba aby dowieźć że to on jednak miał racje, on wie, że ma już mało czasu.

  Zastanawiam się jak Lucyfer może zgodnie z prawowitymi zasadami współpracować ze swoimi współpracownikami jakimi są wpływowi ludzie tego świata będącymi Masonami. Słudzy Boży który poświęcili się na czynienie woli Bożej a przebywający w różnych denominacjach religijnych w okresie paruzji (1934 – 1975 według mojego zrozumienia) gdy Jezus już zasiadał na tronie to w pierwszej kolejności usunął szatana z nieba (Obj12:9) (Towarzystwo Strażnica określa, że ten moment strącenia szatana z nieba nie miał miejsca przed rokiem 1914 ale krótko po 1914 r. jak jest zamieszczone w dodatku zrewidowanego Nowego Przekładu Biblii na str.1831, co może wskazywać według mojego rozumowania na rok 1934). Szatan zorjętował się, że mało ma czasu (Obj.12:12b) i chętnie współpracował z przywódcami powstającej III Rzeszy Niemieckiej. Jak to wyglądało to opisałem w temacie nr.66  http://www.bog-wiara-religia-42.org/419215746 . gdzie jest też wyjaśnienie że jego taka współpraca nie naruszała zasad prawidłowego rozstrzygania się kwestii spornej.

  Według mojego zrozumienia to w 1974 lub 1975 r. minęło 6000 lat. Nasz Pan jako Oblubieniec poślubia swoją Oblubienicę a dziesięć panien oczekujących na Oblubieńca (Ew.Mat.25:1-13) który ma poślubić oblubienicę obrazują (według mojego zrozumienia wielką rzeszę z Obj.7:9) wszystkich spłodzonych lecz nie zrodzonych z ducha, a słowa naszego Pana  zapisane w (Ew.Mat.25:13) pokazują na oczyszczenie (jeszcze przed ucztą weselną Oblubieńca), wszystkich spłodzonych ale nie zrodzonych z ducha

  Następnie Oblubieniec wraz z „druhnami” (Ew.Mat.25:10b) zobrazowanymi przez pięć mądrych panien wchodzi na ucztę weselną  i następują zaślubiny „baranka” -  Jezusa  z Oblubienicą (którą stanowi grono 144 000 spłodzonych a następnie zrodzonych z ducha Świętego)

Początkowo w organizacji ŚJ do roku 1935 również utożsamiano tą wielką rzeszę z tymi którzy byli spłodzeni z ducha Świętego ale nie zrodzeni z ducha Świętego i tu cytuję myśl z książki „Królestwo Boże panuje”str.52 ak.15 „W roku 1917 w książce „Dokonana tajemnica” przyjęto założenie, że istnieją „dwa rodzaje niebiańskiego zbawienia”. (…) (Z kogo składałyby się te grupy?). Pierwsza to 144 000 tych, tych którzy mieli panować z Chrystusem. Druga to „lud wielki” (z Obj.7:9) i oni „ (…) mieli otrzymać w niebie podrzędną pozycję. Jeżeli chodzi o nadzieję ziemską, sądzono iż trzecia grupa” święci Starego Testamentu” – Abraham, Mojżesz i inni wierni słudzy Boży – będą w sposób widzialny sprawować władzę nad czwartą grupą czyli „światem ludzkości”(rozumiem, że w 1000 letnim okresie rządu Królestwa Bożego gdy cała ludzkość zostanie poddana restytucji) . Dalej w ak.17 - czytamy „ W roku 1935 światło duchowe rozbłysło bardzo jasno. Na zgromadzeniu w Waszyngtonie „lud wielki” utożsamiono z klasą ziemską, czyli owcami z przypowieści Jezusa o owcach i kozach (Ew.Mat.25:33-40). Wyjaśniono, że lud ten zalicza się do „drugich owiec”, o których Jezus powiedział: Te również muszę przyprowadzić (Ew.J.10:16 (…) (zastanawiam się czyje to było „światło duchowe które rozbłysło” w którym zmieniono tożsamość wielkiej rzeszy tych spłodzonych lecz nie zrodzonych z ducha istot duchowych na klasę istot ziemskich, , czyli owcami z przypowieści Jezusa o owcach i kozach (Ew.Mat.25:33-40).    

9 Potem ujrzałem, a oto wielka rzesza,(Według  organizacji ŚJ. książka Biblijne tematy do rozmow   „Trwa zgromadzanie wielu, by pozostali przy życiu na ziemi  Obj 7:9, 15-17” Nasuwa się pytanie. Czy tą wielką rzeszę mogą stanowić ci będący żyć na ziemi) czy raczej tych zobrazowanych wcześniej przez pięć mądrych  panien)

Analizując dalszy opis zawarty w (Obj.7:9-11) to jakie moglibyśmy wyciągnąć wnioski co do tożsamości  „ludu wielkiego”  gdzie się to odbywa 

(…) której żaden człowiek nie zdołał policzyć, ze wszystkich narodów i plemion, i ludów, i języków, stojąca przed tronem i przed Barankiem, ubrana w białe długie szaty; a w rękach ich gałęzie palmowe. 10 I wołają donośnym głosem, mówiąc: „Wybawienie zawdzięczamy naszemu Bogu, który zasiada na tronie, i Barankowi”.

11 A wszyscy aniołowie stali wokół tronu i starszych, i czterech żywych stworzeń i upadli przed tronem na twarze swoje, i oddali cześć Bogu, 12 mówiąc: „Amen! Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i szacunek, i moc, i siła Bogu naszemu na wieki wieków. Amen”.

13 I odezwał się jeden ze starszych, i rzekł do mnie: „Kim są ci ubrani w białe długie szaty i skąd przyszli?” 14 Zaraz więc powiedziałem mu: „Panie mój, ty to wiesz”. A on rzekł do mnie: „Są to ci, którzy wychodzą z wielkiego ucisku i wyprali swoje długie szaty, i wybielili je we krwi Baranka. 15 Właśnie dlatego są przed tronem Boga i dniem i nocą pełnią dla niego świętą służbę w jego świątyni; (na wzór Lewitów) a Zasiadający na tronie rozpostrze nad nimi swój namiot. 16 Nie będą już więcej głodować ani już więcej pragnąć ani nie porazi ich słońce ni żadna spiekota, 17 ponieważ Baranek, który jest pośrodku tronu, będzie ich pasł i poprowadzi ich do źródeł wód życia. A Bóg otrze z ich oczu wszelką łzę”.

  Myślę, że gdy nie pozna się nauki o Restytucji to można wyciągnąć błędne wnioski co do tożsamości „ludu wielkiego” i być może w 1935 r w organizacji ŚJ . takie błędne wnioski wyciągnięto utożsamiając „lud wielki” z tymi którzy mają nadzieję ziemską. Jestem przekonany, że gdyby organizacja była bardziej otwarta na inne denominacje (nie nazywając ich odstępcami gdyż wprowadzając takie „nowe światła” sami mogą stać się odstępcami) a szczególnie te wywodzące się od br. Russella to uniknęłaby takich błędów. Organizacja szczególnie Ciało Kierownicze które przypisało sobie tożsamość Niewolnika Wiernego i Roztropnego z Ew.Mat.24:45,46 a będące nie natchnione i mogące popełniać błędy doktrynalne jak i organizacyjne (o czym sami piszą w Strażnicy z lutego 2017 r.str.26 ak.12) w odpowiednim czasie być może (będzie)” osądzone przez naszego Pana zgodnie z jego słowami Ew.Mat.7:22 bo jakim sądem osądzacie, takim będziecie osądzeni, i jaką miarą odmierzacie, taką wam odmierzą.” (tzn. wykluczeniem i ostracyzmem)

  Czas w jakim żyjemy to czas końca tego systemu rzeczy, niemniej nie znamy dokładnej daty gdy Jezus Chrystus wraz z rządem Królestwa Bożego usunie go,  Jezus zalecał abyśmy obserwując znaki tego co się dzieje i nie dali się zaskoczyć gdy ten czas nadejdzie.

  Chciałbym teraz zwrócić uwagę na wydarzenia jakie się obecnie dzieją i to w świetle ostatecznego rozstrzygnięcia się kwestii spornej jaka cały czas podczas realizacji zamierzenia Bożego przewija się. Szatan przez te 6000 lat miał sposobność wykazać że to on ma rację a nie Jehowa Bóg. Bóg mu w tym nie przeszkadzał a jedynie nie pozwalał działać wbrew zasadom prawidłowego rozwiązania. Szatan o tym dobrze wie i dlatego w swoim działaniu może jedynie pomagać swoim zwolennikom (często na ich prośbę) realizować plan „uszczęśliwienia” ludzkości według zasady „sami decydujcie co jest dobre a co złe”. W temacie nr.66  http://www.bog-wiara-religia-42.org/419215746 pisałem jak to chciał budować „szczęśliwe” życie ludzkie pod zarządem III Rzeszy.

  Teraz chciałbym przedstawić kilka moich myśli a dotyczących tej pandemicznej epidemii która ogarnęła cały świat. I Wojna światowa początkowo była nazwana Wielką Wojna. Wówczas nie przypuszczano, że będzie II Wojna Światowa. Zgodzimy się że inicjatywa rozpoczęcia tych wojen nie może pochodzić od Jehowy Boga (a to dlatego, że kwestia sporna jeszcze się nie sfinalizowała) ale od Jego przeciwnika a szczególnie II Wojna Światowa.

  Ale. Kiedy weźmiemy pod uwagę prawidłowość zasad w rozwiązywaniu kwestii spornych między Bogiem a szatanem, to szatan nie mógł prowadzić tych wojen, on jedynie mógł współdziałać z tymi którzy prowadzili te wojny (a co miało być zgodne z tym co powiedział szatan do Ewy „sami decydujcie co dobre a co złe” Prowadzenie tych wojen przez szatana byłoby naruszeniem prawidłowego rozstrzygnięcia się zaistniałej kwestii spornej) .

  W moim zrozumieniu to obecna sytuacja nie jest czymś innym jak III Wojna Światowa i to tym bardziej światowa niż dwie poprzednie. Zarówno szatan jak i cała ludzkość zdaje sobie sprawę, że nie można III Wojny Światowej prowadzić przy pomocy siły militarnej. Zbliża się koniec tego systemu rzeczy. Słudzy Boży z różnych denominacji chrześcijańskich oczekują przyjścia  rządu Królestwa Bożego. Jednego rządu który będzie zarządzał całą ziemią. Szatan wraz ze swoimi poplecznikami jeszcze nie miał sposobności wypróbowania tej formy zarządzania jakim jest jeden ogólnoświatowy rząd, ale zarządzany według zasady jaką zaproponował Ewie w ogrodzie Eden „sami decydujcie co jest dobre a co złe” gdyż jedynie wówczas będziecie szczęśliwi a to szczęście wasze będzie większe niż wówczas gdybyście kierowali się Bożym nakazem  zapisanym w (Rodz.2:17).

  Szatan i jego zwolennicy są świadomi tego, że nie jest prostą sprawą utworzyć jeden rząd ogólnoświatowy. Głównymi przeszkodami są nacjonalistyczne tendencje, chęć posiadania władzy, przywiązanie narodowościowe, duma narodowościowa, podziały religijne i jeszcze wiele innych czynników. W minionych wojnach z tymi przeszkodami rozprawiano się zbrojnie, na siłę. Obecnie byłoby to wręcz niemożliwe. Pytanie. Jak to zrobić. Wielu z tych którzy przyjęli formę „sami decydujcie co dobre a co złe” jako swój drogowskaz na „szczęśliwe” życie,  obecnie „dorobili się” ogromnych majątków i skupiła się w stowarzyszeniu o nazwie Masoni, nie ukrywają oni że ich bogiem jest Lucyfer i wszystko wskazuje na to, że na ich prośbę on (szatan) ich wspiera, sami zapewne nie dali by rady doprowadzić do takiej sytuacji aby został utworzony jeden rząd nad całą ludzkością.

  Pytanie. Czy obecna sytuacja pandemiczna która ogarnęła cały świat, nie jest celowym działaniem Masonerii wspieranej w swoim działaniu niewidzialną siłą duchową jaką jest ich bóg Lucyfer. Dlaczego tak myślę? Otóż ta pandemia nie może pochodzić od Boga Miłości jakim jest Jehowa Bóg (Bóg przestrzega reguł prawidłowego rozwiązania kwestii spornej), a skoro nie może to pochodzić od naszego Niebiańskiego Ojca to pochodzi od przeciwnika Bożego jakim jest Lucyfer. A dokładniej mówiąc od popleczników Lucyfera aby nie złamać prawidłowych zasad rozstrzygnięcia kwestii spornej.

Prawdą jest, że nic nie może się dziać bez wiedzy naszego Ojca Jehowy Boga, skoro tak to Jehowa Bóg dopuścił na to aby Masoni ze swoim bogiem rozpoczęli tą III Wojnę Światową. Obserwując to co się już obecnie dzieje to świadczy o przemyślanej taktyce ze strony Masonów pod przywództwem ich boga Lucyfera. W pierwszym etapie w tej III Wojnie światowej było wciągnięcie do tych działań całego świata ludzkiego. Wiemy, że ten etap mamy już za sobą. Ludzkość w obawie o swoje życie, zdrowie posłusznie, z konieczności poddaje się pod wszelkie zalecenia. Początkowo były liczne opory w stosowaniu locdałnu i było też wielu przeciwników przyjmowania powszechnie szczepionki (obecnie zachęca się a nawet „straszy się” różnego rodzaju ograniczeniami jakie będą obowiązywać nie zaszczepionych). Dzisiaj już niemal wszyscy popierają wprowadzenia tych ograniczeń, a o szczepionkę to wręcz toczą „bój handlowy”.

Według mojego zrozumienia cały proces szczepienia wszystkich ludzi przemyślano również w sposób niemal perfekcyjny, rozpoczynając od najstarszej populacji, gdyż efekty tych szczepionek, wpływ ich na organizm nie będzie miał w najbliższym czasie większego znaczenia. Przypuszczalnie w najbliższym czasie  zostanie zaszczepiona populacja  (40 do 20 lat0. Następnie  zaszczepiona będzie powiedzmy młodzież studencko szkolna. Obecnie nikt nie oponuje aby tego nie robić. Przyczyna jest prosta. Szczepionka może w jakimś stopniu chronić przed zarażeniem się korona wirusem i dlatego z czasem najwięksi sceptycy dadzą się przekonać do takich szczepień gdyż nie będą już widzieć innej alternatywy. co świadczy o bardzo precyzyjnym opracowaniu taktyki tej III Wojny światowej prowadzonej przez szatana poprzez swoich zwolenników Masonów.

  Nadchodzi piąty kolejny etap „III Wojny światowej”. W tym czasie ta populacja (20 do 40 lat) szczepiona  zacznie wydawać na świat potomstwo (przynajmniej tak powinno być.) ale w dalszym ciągu wojna jest jeszcze nie zakończona i szatan wraz z Masonami jeszcze nie doprowadzili do powstania jednego rządu ogólnoświatowego (tym samym kwestia sporna jeszcze przynajmniej w rozumowaniu przeciwników Bożych nie została do końca rozstrzygnięta)  pomimo ogólnoświatowego wielkiego  kryzysu gospodarczego jaki może nastąpić, który to „zneutralizuje” żądzę władzy przywódców politycznych  kierujących się dumą narodową aby byli  gotowi przekazać władzę jednemu ogólnoświatowemu rządowi o który zabiega szatan wraz z swoimi poplecznikami i być może nastąpi spełnienie tego proroctwa które jest zapisane w (Obj.17:10-13). A bestią której królowie ziemi przekażą władzę być może okaże się ONZ, która to spełni to co jest zapisane w dalszych wersetach (Obj.17:14-18) a następnie wypełni się to co jest zapisane w rozdziałach 18-22

  Zastanawiam się czy w trakcie trwania tej „III Wojny światowej” w pewnym momencie pozornie nie nastąpi przechył zwycięstwa na stronę szatana, a tym czynnikiem mogą być skutki które uwidocznią się w tym, że  kobiety zaczną w wielkim wymiarze wydawać na świat kalekie potomstwo, wzrośnie niemal lawinowo ilość poronień, wzrośnie też ilość bezpłodnych małżeństw. Pytanie. Jak sobie ludzkość poradzi z tą tragedią  skoro obecnie nie mogą sobie poradzić i być może nieświadomie będą współpracować z  szatanem w realizacji jego planu jakim będzie utworzenie jednego ogólnoświatowego rządu.

  Obecnie widzimy jak rządy borykają się z tymi pierwszymi etapami tej wojny. Prawdopodobnie w tej sytuacji jak opisuję wyżej ujrzą jedyne wyjście w tym aby nieświadomie spełnić proroctwo zapisane w (Obj.17:12,13) i oddać swoją władzę mniemając, że na krótki czas dla bestii aby ona dokonała tego co jest proroczo zapisane w (Obj.17:16-18)

Gdyby tak było to wielu może zastanawiać się, dlaczego Bóg nie reaguje, a według mego zrozumienia dlaczego Jezus wraz z rządem królestwa nie reaguje, skoro już w 1975 r , Jezus wraz z gronem 144 000 współkróli i współkapłanów już sprawuje rząd w 1000 letnim Królestwie Bożym tutaj nad ziemią. A no dlatego nie reaguje gdyż szatan i jego poplecznicy nieświadomie wypełnią również proroctwo o zniszczeniu nierządnicy która ujeżdżała „dziesięć rogów i bestię”. Z analizy Obj.17:18 oraz z 18:2 możemy wywnioskować kto to jest tą nierządnicą, że jest to „metropolia Babilonu Wielkiego” zlepek wszystkich instytucjonalnych ugrupowań, denominacji religijnych. Szatan już na etapie tych poszczególnych lat tej III Wojny światowej czyni przygotowania (być może jeszcze nieświadomie) aby to zniszczenie tegoż Babilonu Wielkiego odbyło się z powodzeniem. Religie instytucjonalne obecnie nawet za własną zgodą ograniczyły do minimum wszelkie uroczystości religijne. Praktykowanie swoich wierzeń, kościoły przeniosły te praktyki religijne do Internetu. Kiedy czytamy Obj.17:17 to Bóg nawet wesprze „królów ziemskich” aby tak się stało gdyż to przyczyni się do pełnej realizacji Jego zamierzenia a przede wszystkim do pełnego rozstrzygnięcia się kwestii spornej. Szatan i jego poplecznicy będą mniemać, że to oni realizują wszystkie elementy tego planu utworzenia jednego rządu ogólnoświatowego który ich zadaniem ma uszczęśliwić rodzaj ludzki. Kiedy bestia otrzyma władzę od królów ziemi, będzie miała ułatwione zadanie aby zniszczyć Babilon Wielki, wystarczy odciąć Internet a obiekty sakralne obciążyć podatkami, podatkami z których obecnie często byli zwolnieni.

  Prawdziwie poświęceni słudzy Boga i to z różnych denominacji religijnych nadal będą wielbić Boga nawet gdy zostaną pozbawieni obiektów spotkań religijnych. Być może wówczas w sposób widoczny spełni się to co jest w Obj.18:4 i wówczas z wielu denominacji chrześcijańskich słudzy którzy poświęcili się na pełnienie woli Bożej będą zgromadzać się aby wielbić Prawdziwego Boga. Według mojego zrozumienie to możliwe, że Izrael cielesny a ściślej to ostatek z tego Izraela nawróci się do naszego Pana i będą źródłem błogosławieństwa dla tych którzy poświęcają się Panu a w przyszłości błogosławieństwem dla klasy restytucyjnej. Bestia która dopatrzy się w tym swojego zagrożenia zareaguje tak jak mówi o tym Obj.19:19 a wynik tego zakończy się tak jak opisano w Obj.19:20,21. A rozdział 20 opisuje jak zakończy się działanie bestii i działanie szatana.

Czego dokona Jezus Chrystus? Usunie z ziemi wszystkich wrogów Bożych (2 Tes.1:6-10). Nie będzie to jakaś pośpieszna egzekucja przypominająca poczynania człowieczych dyktatorów. Opłakane następstwa nieudolnych rządów ludzkich dobitnie wykażą, iż Bóg ma wszelkie podstawy, by użyć wkrótce nieograniczonej mocy do przeprowadzenia swojej woli (Obj.11:17, 18). Najpierw nastanie „ucisk”, jakiego na ziemi jeszcze nigdy nie było — podobny do potopu z czasów Noego, choć daleko większy (Ew.Mat.24:21, 29-31, 36-39). Dla ocalałych w tym „wielkim ucisku” nadejdą „czasy orzeźwienia”, kiedy ujrzą spełnienie się wszystkich obietnic Boga zapowiedzianych ‛przez usta Jego świętych proroków’ (Dzieje 3:19; Objawienie 7:14-17). A co On obiecał? To możemy dowiedzieć się, analizując 21 rozdział księgi Objawienia który  mówi już co się będzie działo po uwięzieniu szatana na okres 1000 lat.

    Kolejny temat to „Wszechobecny przepływ informacji” w którym to zawarte są przemyślenia na temat powiedzmy szybkości przepływu informacji, które pomogą bardziej zrozumieć możliwości komunikowania się Stwórcy Wszechrzeczy.

 powrót    Spis treści    Strona główna

 

 Temat poprzedni   Link  13

  Temat następny    Link   15