68. Czy Bóg ustanowił wojsko? Król Dawid a Goliat

          Pytanie postawione przez zainteresowanych z Zakładu Karnego.    Czy Bóg nie ustanowił wojska? Np. Dawid + Goliat

 

Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie w świetle Pisma Świętego a ściślej w świetle realizacji zamierza Bożego opisanego w Piśmie Świętym.

  Wiadomo, że wojsko, armia kojarzy się nam z wojną, śmiercią wielu ludzi, przemocą.

  Nasuwa się pytanie. Czy w zamierzeniu Bożym był taki plan aby istniała taka instytucja, taka organizacja jaką jest wojsko?

  Na pewno się zgodzimy z tym, że gdyby Adam z Ewą się nie zbuntował i w sposób właściwy realizował zamierzenie Boże z Rodz.1:28 to w ogóle nie mielibyśmy pojęcia co to jest armia czy instytucja wojskowa.

  Z chwilą buntu pierwszej pary ludzkiej na ziemi zaczęła się szerzyć przemoc a jak przemoc to i potrzeba tworzenia narzędzi przemocy jakim jest armia.

  Im większa armia tym większe możliwości panowania nad innymi.

    Co czyni się za pomocą armii? 

 Zmusza się innych do posłuszeństwa, ograbia się innych z ich dorobku a tych którzy chcą przeszkodzić w tym po prostu się zabija. Z założenia ma służyć do obrony przed wrogiem.

  Zobaczmy jak ta sprawa wygląda w świetle zamierzenia Bożego? Z chwilą buntu jednego ze stworzeń duchowych i pierwszej pary ludzkiej wyłoniła się kwestia sporna. Czy człowiek sam bez kierownictwa Bożego nie będzie sobie lepiej radził. Wiemy, że taka ocena wymaga dość długiego czasu. Ludzkość miała się rozmnożyć, tworzyć różne systemy zarządzania i to wszystko bez ingerencji Bożej.

  Można z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że instytucja jaką jest wojsko, armia była wymysłem – narzędziem niedoskonałych ludzi do panowania nad innymi. Bóg nie przeszkadzał w tym, w realizowany rozwój ludzkości po swojemu. Ale. Bóg nie przestał zmierzać do zrealizowania pierwotnego zamierzenia jakim było i jest uczynienia ziemi pięknym Rajem zamieszkanym przez lojalnych, ufających Jemu istot ludzkich.

  Zobaczmy jak to realizuje Bóg.

Kiedy pojawia się na ziemi bogobojny Abram później nazwany Abrahamem, Bóg poprzez Abrahama i jego syna Izaaka pokazuje obraz tego co On uczyni ze Swoim Syna aby odkupić ludzki ród z niewoli grzechu. (Jehowa Bóg czyni to po to aby nie łamać praw które sam ustanowił bo one są dobre)

  Następnie przygotowuje potomków Abrahama (pozostawiając pozostałą ludzkość aby ona dalej brała udział w rozstrzygnięciu kwestii spornej żyjąc po swojemu bez kierownictwa Bożego) na przyjście Mesjasza który właśnie był zobrazowany przez Izaaka syna Abrahama.

  Oczywiście potomkowie Abrahama nie żyją na innej planecie ale na ziemi i to w otoczeniu tych którzy nie mają zamiaru podporządkować się woli Bożej.

  Jehowa Bóg nie przeszkadza tej pozostałej ludzkości żyć po swojemu, ale też nie pozwala aby oni przeszkodzili Jemu w zmierzaniu do zrealizowania pierwotnego zamierzenia.

   Jehowa Bóg w ramach realizacji swojego zamierzenia, w ramach szkolenia swojego ludu, w ramach szkolenia całej ludzkości jaka będzie zamieszkiwać w przyszłości ziemię „umieszcza” swój wybrany naród w ziemi Egipskiej.

  Sprawia, że Egipt staje się gospodarczą potęgą światową, a jak gospodarczą to oni sami sprawiają że są też potęgą militarna. Jestem przekonany że Jehowa Bóg nie miał problemu przewidzieć że Egipt stanie się potęgą militarna.

  A co z ludem Jehowy? Czy oni mieli też mieć armię? Otóż nie. Oni stali się wręcz niewolnikami. Zapomniano co Jehowa uczynił poprzez sługę swego Józefa. Ale, Jehowa Bóg w dalszym ciągu czuwał i dokładnie realizował swoje zamierzenie, szkolił lud wybrany, pomagał zarówno im jak i następnym pokoleniom włącznie z naszym, uczyć się zaufania do Jehowy.

  Przychodzi czas na wyzwolenie swojego ludu i zrealizowanie danej poprzednio obietnicy co do ziemi obiecanej opływającej mlekiem i miodem.

  Jakąż wielką lekcję otrzymali Izraelici kiedy nie mając żadnej armii ale mając obietnice Jehowy wychodzą z niewoli (wyposażeni na drogę nawet w złote naczynia) a potężna armia faraona ginie w Morzu Czerwonym.  

  Zobaczmy Wojownikiem i wykonawcą śmiertelnego wyroku na wojskach faraona jest sam Jehowa Bóg. Ktoś powie, że okrutny jest ten Bóg, uśmierca tak wielu ludzi. Tak nie możemy myśleć. Dlaczego? Otóż jest to zgodne z tym przed czym na samym początku ostrzegał Bóg Adama Rodz.2:17. Dodatkowo gdy przeanalizujemy zatwardziałość jaką przejawiał Faraon podczas 10-ciu plag. Zatwardziałość która zaślepiła go nawet na tak cudowne zjawisko – moc kiedy rozstąpiło się morze tworząc po obu stronach ściany wodne.

  Otóż wyrok ten musiał nastąpić. Po pierwsze. Jehowa Bóg nie pozwoli aby ktokolwiek (nawet tak wielka potęga militarna) przeszkodził w realizowanym przez Niego zamierzeniu. Po drugie miało to wzmocnić zarówno naród wybrany jak i przyszłe pokolenia w wierze jak i zaufaniu do Jehowy że On na pewno zrealizuje swoje zamierzenie.

  Po przejściu przez Morze Czerwone Jehowa Bóg rozpoczął następny etap szkolenia zarówno naród wybrany jak i też poprze spisanie tych wydarzeń następne pokolenia tych którzy chcą pójść drogą Jehowy a nie własną.

  Izraelici mają wejść do ziemi obiecanej i objąć ją w posiadanie. Ale ta ziemia jest przecież zamieszkana i to przez potężne ludy. Nie ma innej możliwości, po prostu trzeba te ludy usunąć. Nie wchodzi w grę wspólne zamieszkanie gdyż Jehowa nie mógłby realizować poszczególnych etapów swego pierwotnego zamierzenia. Oceniając po ludzku możemy powiedzieć, że jest to bardzo nie sprawiedliwe. Wypędzić, ewentualnie pozabijać mieszkańców tej ziemi i dać ją narodowi wybranemu. Jehowa Bóg liczy się z naszymi odczuciami i chce abyśmy Go rozumieli i wręcz uczyli się miłości bo On jest MIŁOŚCIĄ z tego jak On realizuje swoje pierwotne zamierzenie. Ale aby to rozumieć to potrzeba wniknąć we wcześniejsze działania Jehowy.

   Jehowa Bóg dając już Abrahamowi obietnicę co do ziemi obiecanej, poczynił przygotowania do tego aby w przyszłości zarówno Jego lud wybrany jak i następne pokolenia rozumiały poczynania Jehowy. Wszystko to wymagało czasu. Czasu który inaczej jest odczuwany przez nas ludzi którzy żyją 70-80 lat a odczuwanym przez Jehowę który istnieje wiecznie. Jehowa Bóg nie musi i nie ma potrzeby realizowania całego zamierzenia za życia jednego ludzkiego pokolenia, bo jest to nawet niemożliwe aby w takim czasie można było rozstrzygnąć kwestię sporną i pozwolić ludziom przetestować różne systemy władzy jako alternatywę w stosunku do sposobu zarządzania jaki zaproponował Jehowa Bóg pierwszej parze ludzkiej.

  W takim razie jak to się ma do tego że Jehowa Bóg poprzez naród Izraelski ma wytępić ludy Kananejskie zamieszkujące ziemię obiecaną ludowi wybranemu i to tak aby słudzy Jehowy nie pogubili się w tym że Jehowa Bóg to Bóg miłości i że przy realizacji swego zamierzenia kieruje się właśnie miłością.

  Jehowa Bóg wcześniej gdy dawał obietnicę Abrahamowi co do ziemi obiecanej to Jehowa był w stanie przewidzieć jak będzie przebiegał rozwój ludów Kananejskich w tak cudownie urodzajnej ziemi. Jehowa Bóg doskonale wiedział jak będą rozwijać się poszczególne narody kierując się swoim prawem i mając urodzajną ziemię i pod dostatkiem wszelkich dóbr materialnych. Ale, żeby to rozumiał lud wybrany i następne pokolenia sług bożych to musiał pozwolić aby dopełniło się zło w tymże narodzie tak że gdy będzie wykonywał wyrok na tym narodzie to zarówno naród wybrany jak i słudzy boży w następnych pokoleniach będą rozumieć poczynania Boga Miłości.

  W czasie gdy dopełniało się zło w ziemi Kananejskiej, Izraelici przebywali w niewoli Egipskiej. Kiedy Jehowa Bóg wyprowadził naród Izraelski z ziemi Egipskiej i ten naród zmierzał do ziemi obiecanej to zamieszkujący tam Kananejczycy tak się upodlili że nawet własne dzieci składano na ołtarzach bóstwom które czcili.

  Kiedy już o tym wiemy to łatwiej jest nam pojąć że Jehowa Bóg miłości tak realizował swoje pierwotne zamierzenie. Ktoś mógłby powiedzieć, czy Jehowa Bóg nie mógł oczyścić tą ziemię bez udziału Izraelitów – tak jak uczynił to z Faraonem i jego wojskami. Oczywiście, że mógł. Ale Jehowa realizując swoje wieczyste zamierzenie jednocześnie uczy i wychowuje swoje cudowne stworzenia jakim są istoty ludzkie.

  Wróćmy na chwilę do tego co już minęło i czego mogli się już nauczyć Izraelici. Wyjście z niewoli, zaufanie Jehowie wymagało wielkiej wiary aby dać posłuch przedstawicielowi Jehowy, Mojżeszowi. Jehowa Bóg posługując się Mojżeszem poprzez takie czynności jak plagi umacnia ten lud i uczy go zaufania do Niego. W momencie gdy już przeszli Morze Czerwone i armia faraona zginęła, Jehowa Bóg nadal chce uczyć i swój lud i przyszłe pokolenia zaufania do Niego.

  Jehowa Bóg pokazuje jak ma przebiegać dalsza realizacja Jego zamierzenia, a tym etapem jest wprowadzenie narodu wybranego do ziemi obiecanej.

  Analizując historię realizowanego zamierzenia Jehowy, Izraelici rozumieją co ma się stać z ludami zamieszkującymi obiecaną dla nich ziemie. Ale Jehowa chce aby zarówno Izraelici jak i przyszłe pokolenia sług Jehowy rozumieli to, że maja współpracować w realizacji tegoż zamierzenia. Współpracując z Jehową można lepiej poznawać osobowość Jehowy i bardziej rozumieć poszczególne etapy realizowanego zamierzenia Jehowy.

  Jehowa Bóg nie chciał wyręczać Izraelitów z tego co oni mogli przy jego pomocy uczynić aby zamierzenie Jehowy było realizowane. Skoro Jehowa Bóg uzmysłowił Izraelitom co należy uczynić z ludami zamieszkującymi ziemię obiecaną to miał prawo oczekiwać że oni z wiarą i ufnością będą to czynić.

  Nastał taki etap realizowanego zamierzenia w którym to Izraelici z ramienia Jehowy mieli być wykonawcami orzeczeń sędziowskich podjętych przez Jehowę na narodach Kananejskich. Aby wywiązać się z tego musieli mieć armię i Jehowa Bóg w tej sprawie też dał określone przepisy.

    Etap ten miał ich uczyć odwagi i całkowitego zaufania do Jehowy. W biblii mamy wiele przykładów kiedy Izraelici przejawiali wiarę i odwagę i Jehowa im wówczas błogosławił, (chociażby ta sprawa z Goliatem i Dawidem) jak i też przykłady kiedy nie ufali Jehowie i chcieli po swojemu rozwiązać problem i wówczas nie spotkało się to z błogosławieństwem.

  Może ktoś zapyta. Po co to wszystko było, cała ta historia z narodem Izraelskim? Oddzielny naród, toczone wojny przez ten naród, prawa jakie otrzymali, że za niektóre czyny należało kogoś ukamienować. Jeżeli spojrzymy na tą sprawę w sposób duchowy mając na uwadze realizowanie zamierzenia przez Jehowę oraz pouczanie sług Jehowy to stwierdzimy, że to było wręcz konieczne.

  Konieczne. Po pierwsze aby poznać bardziej Jehowę Boga, a po drugie aby Jehowa Bóg mógł zrealizować etap zamierzenia jakim było przyjście Mesjasza i ustanowienie nowego przymierza.

  Może taki przykład. Kiedy widzimy jak chirurg ortopeda wycina u pacjenta jakieś fragmenty kości to możemy być nawet zgorszeni gdyż nie rozumiemy do czego ten chirurg zmierza, ale on wie i konsekwentnie zmierza do uzdrowienia tego pacjenta. My najczęściej możemy zrozumieć dopiero gdy pacjent jest już zdrowy. Spróbujmy na realizację zamierzenia Jehowy spojrzeć właśnie w ten sposób. 

  Z chwilą zawarcia nowego przymierza nastąpiły nowe uwarunkowania. Jezus wypełnił wszystko co obrazowało „stare przymierze” i od tego momentu narodem wybranym jest Izrael duchowy który ma zamieszkiwać na całym globie ziemskim. Od tego momentu słudzy Boży nie mają walczyć bronią cielesną. Apostoł Paweł w 2 Kor10:3,4 pisze „Bo chociaż żyjemy w ciele, nie walczymy cielesnymi środkami. Gdyż oręż nasz, którym walczymy, nie jest cielesny, lecz ma moc burzenia warowni dla sprawy Bożej”

  Pan Jezus też o tym mówił i tak w Ew.Mat.26:52 mówi tak  „Wtedy Jezus powiedział do niego: „Włóż swój miecz z powrotem na jego miejsce, bo wszyscy, którzy chwytają za miecz, od miecza zginą.”

  Wcześniej też Jehowa Bóg przez proroka Izajasza 2:2-4 proroczo zapowiedział  2 I stanie się pod koniec dni, że góra domu Jehowy będzie utwierdzona ponad szczytem gór i wyniesiona ponad wzgórza; i popłyną ku niej wszystkie narody. 3 I wiele ludów pójdzie i powie: „Przyjdźcie i wstąpmy na górę Jehowy, do domu Boga Jakubowego; a on będzie nas pouczał o swoich drogach i będziemy chodzić jego ścieżkami”. Z Syjonu bowiem wyjdzie prawo, a słowo Jehowy — z Jerozolimy. 4 I wyda wyrok wśród narodów oraz uporządkuje sprawy wielu ludów. I przekują swe miecze na lemiesze, a swe włócznie na noże ogrodnicze. Naród nie podniesie miecza przeciw narodowi ani się już nie będą uczyć wojowania.

Zarówno te prorocze słowa z Izaj.2:2-4 jak i poprzednie wypowiedziane przez Jezusa czy też apostoła Pawła weszły w życie z chwilą zawarcia nowego przymierza przez Jezusa Chrystusa i złożenia swego życia na okup za rodzaj ludzki.

Pan Jezus bardzo mocno to podkreślił wypowiadając słowa zanotowane w Ew. Jana 13:34.35 . 34 Daję wam nowe przykazanie, żebyście się wzajemnie miłowali; tak jak ja was umiłowałem, żebyście wy też miłowali się wzajemnie. 35 Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będzie wśród was miłość”.

Można by się zastanowić do kogo powiedział te słowa. Nie ulega wątpliwości, że do swoich uczniów i to do tych wśród których będzie widoczna miłość. Przez kogo ma być widoczna i tu znajdziemy odpowiedź w słowach  . 35 Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami,

Można by powiedzieć że występują tu dwie grupy; jedna to uczniowie Chrystusa i druga to wszyscy którzy ich poznają.

Nasuwa się pytanie. Kto się zastosuje do słów z Izaj.2:2-4; Ew.Mat.26:52 czy też 2 Kor.10:3,4 oczywiście, że prawdziwi uczniowie Jezusa. A jak będą żyć wszyscy pozostali, będą co prawda rozpoznawać uczniów Chrystusa, może nawet będą stwarzać pozory uczniów Chrystusa i nawet wołać Panie, Panie, ale będą żyć według własnych norm „sami decydując co dobre a co złe” i próbować zaprowadzić pokój na świecie poprzez równowagę sił, budując coraz większe siły zbrojne.

Myślę, że lud Jehowy obecnie nie ma łatwiejszego zadania niż Izraelici kiedy mieli toczyć wojny z polecenia Jehowy. Izraelici musieli ufać, że Jehowa im pobłogosławi kiedy mieli stoczyć walkę niekiedy z bardzo przeważającym przeciwnikiem.

A jak jest z uczniami Chrystusa? Przecież oni nie biorą udziału w literalnej walce. Wydawałoby się, że jeśli nie walczą literalną bronią to nie maja zagrożenia życia. Otóż tak nie jest, istnieje zagrożenie życia i to niekiedy większe niż nawet udział w literalnej wojnie.

   Zobaczmy, że zgodnie ze słowami apostoła Jana w 1J.5:19 oprócz sług Jehowy cały świat podąża za bogiem tego świata. 19 Wiemy, że pochodzimy od Boga, lecz cały świat podlega mocy niegodziwca.

Cały świat chce po swojemu ustanowić „raj” na ziemi i często zmusza tych którzy widzą to inaczej aby popierali ich zbrojną ekspansję.

Analizując historię to widzimy jakżesz często życie sług Jehowy było zagrożone tylko dla tego, że właśnie nie chcieli popierać zbrojnych rozwiązań które były pomysłem narodów a nie poparte prawami i zasadami Jehowy Boga.

Jakżesz bardzo potrzebna jest wiara i zaufanie do Jehowy aby móc stawić czoła takim naciskom. Jehowa Bóg błogosławi tym którzy Mu ufają i to też jest lekcją dla następnych pokoleń i po czas niezmierzony.

Nim zapanuje nowy porządek to jeszcze musimy „odrobić” kolejną lekcję zaufania do Jehowy. Po upadku Babilonu wielkiego – wszystkich fałszywych religii, nastanie czas wielkiego ucisku. Jakżesz wielkiego zaufania będzie potrzeba aby trwać a szczególnie w momencie końcowym gdy Szatan za pośrednictwem tych systemów  zaatakuje lud Jehowy. Już jesteśmy szczęśliwym ludem gdyż Jehowa Bóg zadbał o to aby w jego spisanym słowie były spisane odpowiednie zdarzenia które pokazują jak mamy się zachować.

Myślę, że tym wydarzeniem obrazującym to jak mamy się zachować i jak Jehowa Bóg zakończy tą końcową walkę jest opis z dziejów narodu Izraelskiego z czasów króla Jehoszafata a opisaną w 2Kronik 20-ty roz. W wer.6-9,12-17 Jehoszafat przemówił „Jehowo, Boże naszych praojców, czyż nie jesteś Bogiem w niebiosach i czyż nie panujesz nad wszystkimi królestwami narodów, i czyż nie w twojej ręce jest moc i potęga, tak iż nikt nie zdoła się przed tobą ostać? 7 Czyż nie ty, Boże nasz, wypędziłeś mieszkańców tej ziemi przed swoim ludem, Izraelem, i po czas niezmierzony dałeś ją potomstwu Abrahama, który cię miłował? 8 A oni zamieszkali w niej i postanowili w niej zbudować ci sanktuarium dla twego imienia, mówiąc: 9 ‚Gdyby spadło na nas nieszczęście, miecz, niepomyślny wyrok albo zaraza lub klęska głodu, to staniemy przed tym domem i przed twoim obliczem (bo w tym domu jest twoje imię), aby wołać do ciebie o pomoc w naszej udręce, a ty racz wysłuchać i wybawić’  

12 Boże nasz, czy nie dokonasz nad nimi sądu? W nas bowiem nie ma mocy wobec tego wielkiego tłumu, który nadciąga przeciwko nam; i sami nie wiemy, co powinniśmy czynić, lecz oczy nasze zwrócone są ku tobie”.

13 Przez cały ten czas wszyscy, którzy byli z Judy, stali przed obliczem Jehowy, nawet ich maleństwa, ich żony oraz ich synowie.

14 A co do Jachazjela, syna Zachariasza, syna Benajasza, syna Jejela, syna Mattaniasza, Lewity z synów Asafa — pośrodku zboru spoczął na nim duch Jehowy. 15 Rzekł więc: „Uważajcie, cała Judo i mieszkańcy Jerozolimy oraz królu Jehoszafacie! Oto, co wam powiedział Jehowa: ‚Nie bójcie się ani się nie przerażajcie z powodu tego wielkiego tłumu; bo nie wasza jest ta bitwa, lecz Boża. 16 Jutro zejdźcie przeciw nim. Oto podchodzą przełęczą Cic; a wy spotkacie ich na końcu doliny potoku naprzeciw pustkowia Jeruel. 17 Tym razem nie będziecie musieli walczyć. Ustawcie się, stójcie i oglądajcie wybawienie, które wam zgotuje Jehowa. Judo i Jerozolimo, nie bójcie się ani się nie przerażajcie. Jutro wyjdźcie przeciw nim, a Jehowa będzie z wami’”.

Co uczynili Izraelici? Wer.20,21 mówią tak  20 I wstawszy wczesnym rankiem, wyszli na pustkowie Tekoa. A gdy wychodzili, Jehoszafat stanął, po czym rzekł: „Posłuchajcie mnie, Judo i wy, mieszkańcy Jerozolimy! Uwierzcie Jehowie, waszemu Bogu, abyście się mogli długo utrzymać. Uwierzcie jego prorokom i miejcie powodzenie”.

21 Ponadto naradził się z ludem i ustawił śpiewaków dla Jehowy oraz tych, którzy wysławiali w świętej ozdobie, i oni wyszli przed zbrojnych, i mówili: „Wysławiajcie Jehowę, bo jego lojalna życzliwość trwa po czas niezmierzony”.

A jak zakończyła się ta walka? Wer.24b,25 czytamy  Kiedy zwrócili swe twarze ku owemu tłumowi, oto leżały na ziemi ich trupy; nikt nie ocalał. 25 Toteż Jehoszafat i jego lud przyszli zabrać z nich łup i znaleźli między nimi mnóstwo dóbr i odzienia oraz cennych przedmiotów; i ściągali je dla siebie, aż ich już nie potrafili unieść. I przez trzy dni brali łupy, gdyż były bardzo obfite.

   Na ówczesny czas odbiło się to następującym echem, lekcją. Wer.29,30  29 A strach Boży padł na wszystkie królestwa krain, gdy usłyszały, że Jehowa walczył przeciwko nieprzyjaciołom Izraela. 30 I królestwo Jehoszafata nie było niczym niepokojone, a jego Bóg zapewniał mu zewsząd spokój.

  Na obecny czas ta lekcja i to echo będzie nieco inne. Strach nie będzie musiał padać na wszystkie królestwa krain  (bo ich już nie będzie.)

  Zgodnie z proroctwem Daniela 2:44 będzie tylko jedno królestwo i to ustanowione przez Jehowę. Rząd Królestwa Bożego.

  Wszyscy którzy znajdą się pod panowaniem tego 1000-letniego Rządu królestwa Bożego i na wzór królestwa Jehoszafata zgodnie z wer. 30 30 I królestwo Jehoszafata nie było niczym niepokojone, a jego Bóg zapewniał mu zewsząd spokój.

Ale. Tym razem po czas niezmierzony tak jak mówi to proroctwo Daniela 2:44 44 „A za dni tych królów Bóg nieba ustanowi królestwo, które nigdy nie zostanie obrócone wniwecz. I to królestwo nie przejdzie na żaden inny lud. Zmiażdży ono wszystkie owe królestwa i położy im kres, lecz samo będzie trwać po czasy niezmierzone;

powrót    Strona główna   Spis tematy od 1-72

Temat  poprzedni   Link  67

Temat następny     Link  69