A kto zaprowadzi pokój? Odpowiedź znajdziemy w Księdze Daniela 2:44

Armagedon a sprawiedliwość Boża

 

 

"Jest nie do pomyślenia, żebyś działał w ten sposób, uśmiercając prawego razem z niegodziwcem, tak by prawego miało spotkać to, co niegodziwego! Jest to u ciebie nie do pomyślenia. Czyż Sędzia całej ziemi nie miałby uczynić tego, co słuszne?" Rodz.18:25

  "Wszyscy bowiem musimy się pojawić przed tronem sędziowskim Chrystusa, żeby każdy odebrał to, co mu przysądzono za rzeczy dokonane poprzez ciało, według tego, co czynił, czy było dobre, czy podłe."  2 Kor.5:10 

 Gdy mówimy  o Armagedonie jako wojnie Bożej, że „pobici przez Jehowę” będą leżeć wszędzie „od jednego krańca ziemi do drugiego krańca ziemi” to najczęściej można usłyszeć, co to za okrutny Bóg.

  Zobaczmy jaki brak logiki w takim rozumowaniu, gdy jednocześnie akceptują nauki o piekle i o czyśćcu. Piekło dla bardzo złych, gdzie niby ich Bóg zatrudnił Szatana na bardzo dobrym etacie aby dręczył tych złych. Przecież to Szatan jest początkiem zła, on czyni najwięcej zła. Dlaczego by dobry Bóg miał jeszcze wynagradzać go i zatrudniać na etacie dręczyciela dla tych którzy są zrodzeni w grzechu (Rzym.5:12).

   Druga sprawa to czyściec dla tych nie całkiem złych, tu nie mówią jasno kto ich tam ma dręczyć, ale za to bardzo jasno określają jak można się stamtąd czy to częściowo czy całkowicie wykupić.  Zaślepienie a może strach ogranicza ich logiczne myślenie, że Bóg miłości (Ew.J.3:16; 1J.4:8b) nie może tak postępować, oni jednak zaufali uczonym teologom i za załatwienie sprawy gotowi są nawet dobrze zapłacić aby wyciszyć swoje sumienie.

   Bardzo dobrzy idą do nieba, gdzie będą razem z Bogiem żyć w szczęściu. Nasuwa się pytanie.  Dlaczego ci bardzo dobrzy tak bardzo boją się iść do tej szczęśliwości, że wszystkimi środkami (nawet haniebnymi) przedłużają byt w ziemskiej nieszczęśliwości.

   Wróćmy do sprawy Armagedonu i spróbujmy popatrzeć, że nie jest to okropność ale wyzwolenie.  Bóg nie chciałby aby nawet jeden człowiek zginął w Armagedonie. Dowodem tego jest to, że za każdego człowieka złożył okup w postaci swego ukochanego Syna (Ew.J.3:16). Bóg pokazał w ten sposób, że bardzo chce aby każdy mógł żyć. Każdy to znaczy kto? Odpowiedź znajdziemy w 2Piotra 3:9. (9 Jehowa nie jest powolny w sprawie swej obietnicy, jak to niektórzy uważają za powolność, lecz jest cierpliwy względem was, ponieważ nie pragnie, żeby ktokolwiek został zgładzony, ale pragnie, żeby wszyscy doszli do skruchy), czy też w 1Tym.2:4.( 4 którego wolą jest, by ludzie wszelkiego pokroju zostali wybawieni i doszli do dokładnego poznania prawdy) Zwrócono tam uwagę na okazanie skruchy i dokładne poznanie prawdy. Bóg nawet zadbał o to aby ci którzy są tego nie świadomi mogli to pojąć i skorzystać z drogi wybawienia jaką przygotował. Temat ten szerzej omówię pod koniec tego tematu aby pokazać jak miłość Boża ale i też sprawiedliwość Boża, pragnie i daje każdemu szanse na uzyskanie życia wiecznego w rajskich warunkach.

   Bóg zadbał aby każdy bez względu na wykształcenie, wiek, stopień zamożności itd. pojął tą sprawę. Warunek jest taki, pokornie uznać swój grzeszny stan, okazać żal i skruchę i przyjąć pomoc od naszego Stwórcy. Można by powiedzieć, pokorne nastawienie i chcieć. Chcieć, gdyż mamy wolną wolę, gdyż jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boże (Rodz.1:26).

   Bóg chce naszego zbawienia i jeżeli my pokornie chcemy, to wszystko jest na najlepszej drodze do tego aby żyć na rajskiej ziemi w realizowanym zamierzeniu Bożym (Rzym.5:8).

   Bóg chce bo nas pokochał gdy byliśmy grzesznymi, chce też w ten sposób nauczyć nas miłości, bo to jest warunek akceptacji nas przez Boga. W liście 1Jana 4:8 powiedziano „Kto nie miłuje nie zna Boga, bo Bóg jest miłością”

   Boga możemy jedynie poznać gdy nauczymy się kochać bliźniego i Boga. Inaczej Go nie poznamy.

 Apostoł Paweł w liście do Koryntian 1Kor.13 rozdział pokazał czym się charakteryzuje miłość. Ludzkość może być szczęśliwa jedynie wówczas gdy będzie umieć miłować.

  Armagedon ma być końcem eksperymentowania miłości po swojemu (sam decyduję co dobre a co złe), każdy kto by uparcie chciał dalej tak czynić niestety ale będzie musiał odejść w nicość, po prostu nie może dokuczać tym którzy chcą żyć wg. wskazówek naszego Stwórcy, Boga miłości.

   Czy usunięcie ich jest sprzeczne z miłością Bożą? A gdyby Bóg ich nie usunął, to czy byłby Bogiem miłości?

   Prawdę powiedziawszy to usunięcie ich nie odbywa się z zaskoczenia. Bóg pokazuje na zło obranej przez nich drogi. Bóg prosi aby zawrócili, posyła swoich sług aby ich ostrzegali, pouczali – ale oni nadal mają wolną wolę. Wiedzą, że za grzech jest śmierć i dalej nie chcą zawrócić.

  Adam z Ewą dopuszczając się grzechu, dobrze wiedzieli, że obecnie konsekwencją będzie śmierć. Rodz.2:17 (17 Ale co do drzewa poznania dobra i zła — z niego nie wolno ci jeść, bo w dniu, w którym z niego zjesz, z całą pewnością umrzesz”.)

    Dzisiaj ludzkość przyzwyczaiła się do istnienia śmierci, twierdząc nawet, że jest to naturalne, człowiek po 70 – 80 latach umiera i nie mają o to pretensji do Boga. Czasami takie pretensje okazują gdy umiera ktoś młody. Nawet nikt nie ma żalu że za 100 lat cała obecna populacja ponad 7 000 000 000 ludzi znajdzie się w grobie, przy czym wielu z nich nim tam się znajdą zaznają wiele okropności i cierpień. Ale to , że wielu będzie musiało zginąć w Armagedonie to określają, że taki Bóg jest okrutny, chociaż mają świadomość wypowiedzi Boga zapisanej w (Rodz.2:17) gdzie jest nawet powiedziane że „z całą pewnością umrzecie”. Logicznie rozumując gdyby było inaczej to Bóg byłby kłamcą a wiemy, że u Boga kłamstwo jest niemożliwe. 

 Adam i Ewa dopuszczając się grzechu niejako uruchomili skazę genetyczną powodującą starzenie się i śmierć. Mimo to początkowo oni i ich potomstwo żyło niemalże 1000 lat. (Adam – 930 ; Matuzalem – 969) Stopniowo w następnych pokoleniach zmniejszała się długość życia.

   Zobaczmy jednak co stało się za dni Noego. Zło tak się rozprzestrzeniło (do czego też przyczynili się zbuntowani aniołowie), że Bóg postanowił obniżyć długość życia człowieka do czasu zaistnienia potopu do 120-lat. Rodz.6:3.( 3 Potem Jehowa rzekł: „Duch mój nie będzie bez końca oddziaływał na człowieka, bo jest on też ciałem. Dlatego jego dni potrwają sto dwadzieścia lat”.)

   Czy Bóg miał problem to uczynić? Oczywiście że NIE. Zobaczmy inną sytuację gdy Mojżesz prowadził naród Izraelski przez pustynię. W pewnym momencie Jehowa Bóg postanowił ich wygubić za ich bunt przeciwko Niemu.

   Mojżesz wstawił się za ludem i Jehowa nakazał Mojżeszowi uczynić miedzianego węża, zawiesić go na palu i każdy kto był zagrożony śmiercią (po ukąszeniu węża) wystarczyło aby spojrzał na owego miedzianego węża i był uzdrowiony.

   Czy Jehowa Bóg miał jakąś trudność realizacji tego, że spojrzenie we wskazanym kierunku ratowało życie? Popatrzmy dalej, Jehowa Bóg stwarzając nas, wszczepił nam siły rozrodcze, my tego nie rozumiemy jak to z połączenia dwóch komórek (komórki jajowej i plemnika) powstaje tak skomplikowany człowiek, z tak skomplikowanymi członkami ciała i w każdym dorosłym ciele jest ~ 60 bilionów komórek-fabryk itd. itd.

   Czy Jehowa miał jakiś problem uczynić to abyśmy się rozmnażali, zadbał nawet o to, że nie jesteśmy nawet w stanie zatrzymać tego. Dojrzała niewiasta co miesiąc gotowa jest do udziału w zapoczątkowaniu nowego życia. Mężczyzna w każdej chwili gotowy jest do  zapoczątkowania takiego nowego życia i na dodatek nie jeden plemnik a miliony aby przynajmniej z jego strony było to niemalże pewne. Na dodatek silna potrzeba pożycia seksualnego u mężczyzny i silna potrzeba posiadania potomstwa u kobiety.

   Czy Jehowa Bóg miałby problem np. zatrzymać siły rozrodcze u człowieka, powiemy że nie. A gdyby zareagował np. tak jak za czasów Mojżesza w przypadku tego miedzianego węża. Gdyby powiedział tak, kto „spojrzy”, uwierzy w Syna Bożego i jego okup, będzie nadal posiadał siły rozrodcze a kto nie uwierzy ten zostanie ich pozbawiony. Czy sprawiłoby to trudność Bogu, zapewne nie.

   Dlaczego może robię takie dziwne porównania, ale chcę pokazać nielogiczność rozumowania tych którzy wykonanie wyroku w Armagedonie kojarzą z brakiem miłości Bożej. Wróćmy może do tamtego toku rozumowania.

   Odebranie sił rozrodczych nie wiązałoby się z wykonaniem nagle wyroku śmierci, byłoby jedynie odebraniem tego co wcześniej Bóg dał. (Powtórzę to co już wcześniej napisałem „chociaż mają świadomość wypowiedzi Boga zapisanej w (Rodz.2:17) gdzie jest nawet powiedziane że „z całą pewnością umrzecie”. Logicznie rozumując gdyby było inaczej to Bóg byłby kłamcą a wiemy, że u Boga kłamstwo jest niemożliwe.)

   Dziś ludzie nie mają pretensji o to, że się starzeją i w końcu umierają. Jeżeli tak to załóżmy, że Bóg nie wykonałby wyroku w Armagedonie, ale wszystkim którzy nie uwierzyli w Syna Bożego pozwolił jeszcze żyć powiedzmy 100 lat, ale bez możliwości wydawania potomstwa. Praktycznie sami by odeszli, nie mieliby pretensji, że się starzeją i umierają a w dodatku od Boga miłości mogą otrzymać zapewnienie, że nie będzie ani piekła ani czyśćca. Jedynie otrzymaliby przypomnienie, że za grzech jest śmierć i że z prochu powstali i w proch się obrócą.

   Zastanawiam się czy takie rozwiązanie można by powiedzieć „łagodne” byłoby bardziej nacechowane miłością niż to co zamierza Jehowa Bóg uczynić w Armagedonie?

   Spróbujmy to porównać jak by przeżywali to ci co nie chcieliby uwierzyć w Syna Bożego (a mając wolną wolę mogą tak uczynić) , gdyby oni się starzeli a słudzy Jehowy nie, oni nie mieliby potomstwa a słudzy Jehowy tak. Czy to nie byłoby dla nich straszną udręką, czy to nie byłoby dla nich niejako wyraźne oczekiwanie na śmierć „w celi śmierci”. Myślę, że mogliby to tak odebrać, a chęć trwania w niezależności od Boga nie pozwoliłaby im okazać skruchę i przyjść do Jehowy. Myślę, że gotowi byliby rzucać oskarżenia pod adresem Boga takie jakie rzucał Szatan w przypadku Hioba, że słudzy Jehowy służą mu za coś a nie z miłości.

   To drugie rozwiązanie, takie jakie ma nastąpić w Armagedonie skróci męczarnie tych którzy nie poznali Jehowy Boga i tych którzy naprawdę nie chcą skorzystać z okupu złożonego przez Jehowę w postaci życia swego syna a jednocześnie jest to równoznaczne z usunięciem wszelkich nieudolnych systemów politycznych i religijnych a będzie to też lekcją po wieczne czasy.

   Przed Armagedonem Jehowa wszystkich wręcz prosi, powiadamia, skruszonym pomaga. Ci którzy nie chcą skorzystać, nie będą musieli być niejako dręczeni świadomością śmierci do końca swego życia jaka wynika ze starzenia się. Prawdą jest, że będą przerażeni , ale myślę że będzie to krótki okres i odejdą.

   Bóg miłości na tych którzy zasługują na śmierć nie chce się znęcać, On jest Bogiem miłości. Nawet niedoskonali ludzie wydając wyrok na przestępcę robią to w krótki sposób np. powieszenie, rozstrzelanie czy też krzesło elektryczne. Ci którzy znęcają się a w końcu zabijają zapewne są pozbawieni resztek miłości.

    W świetle tych rozważań można by się jeszcze zastanowić chociażby nad takimi wydarzeniami z przeszłości jak chociażby pomieszanie języków przy wieży Babel, czy też 40-letnia wędrówka Izraelitów po pustyni.

   W pierwszym przypadku Nimrod chciał uczynić się władcą całej ludzkości i skupić ich wokół siebie a nie realizować zamierzenia Bożego (Rodz.1:28).  Nimrod w celu realizacji swego planu, postanowił wybudować ogromną wieżę wokół której skupiłaby się ludzkość. Jehowa Bóg nie miał problemu aby ich nakłonić do realizacji swego zamierzenia. Po prostu sprawił, że zaczęli mówić różnymi językami i plan Nimroda legł w gruzach, nie mógł być zrealizowany. Noe był pierwszym patriarchą po potopie (Rdz 10:1-32). Jednakże w jego czasach za sprawą Nimroda i jego stronników ponownie pojawiła się religia fałszywa. Ci zbuntowani ludzie próbowali wybudować „wieżę, której szczyt sięgałby niebios”, gdyż nie chcieli się rozproszyć „po całej powierzchni ziemi”. Było to całkowicie sprzeczne z poleceniem Boga, by napełnić ziemię, a także stanowiło wyraz buntu przeciwko Noemu jako prorokowi Bożemu. Jehowa osądził budowniczych wieży Babel i rozproszył tych buntowników po obliczu całej ziemi.  

  W drugim przypadku z powodu braku wiary i zaufania do Jehowy, Jego wybrany lud chciał niejako zmienić plan zamierzenia Bożego. Bóg postanowił wprowadzić ich do ziemi obiecanej a oni z braku wiary gotowi byli powrócić do Egiptu.  Wiadomo, że nie wszyscy byli odpowiedzialni za tą decyzję zrobienia po swojemu.

   Co Jehowa Bóg uczynił? Nakazał 40-to letnią wędrówkę po pustyni aż ci pełnoletni będący współwinnymi wyginęli a pozostali weszli do ziemi obiecanej zgodnie z planem Bożym.

   Wracając może do polecenia jakie Bóg dał Adamowi i Ewie co do ziemi Rodz.1:28, .( 28 Potem Bóg ich pobłogosławił i rzekł do nich Bóg: „Bądźcie płodni i stańcie się liczni oraz napełnijcie ziemię i opanujcie ją, a także podporządkujcie sobie ryby morskie i latające stworzenia niebios, i wszelkie żywe stworzenie, które się porusza po ziemi”.) to oni mieli też dbać aby zwierzęta napełniły a nie przepełniły ziemię. Zapewne nie mieli zmniejszać populacji poprzez zabijanie, mieli zapewne regulować ich płodność. Zwierzęta nie miałyby nic przeciwko temu, gdyż one nie są świadome tego, że są płodne czy bezpłodne.

  Gdyby Jehowa Bóg taką metodę zastosował wobec niegodziwców, a oni by widzieli (bo mają świadomość) że słudzy Boży mogą wydawać na świat potomstwo, mogliby mieć urażoną godność osobistą a czas starzenia się przyjąć jako oczekiwanie na śmierć – unicestwienie.

   Myślę, że byłoby to czymś gorszym niż skrócenie życia w Armagedonie, tym którzy uparcie nie chcą dostosować się do mierników Stwórcy Wszechświata.

   W moim rozumowaniu nie oznacza to że ci co zginą w Armagedonie nie będą mieć już zmartwychwstania po Armagedonie jako niesprawiedliwi  i że nie skorzystają z tej obietnicy jaka jest zawarta w wypowiedzi Pana Jezusa a zanotowana w Ew.J.5:28,29 . 28 Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina, w której wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos 29 i wyjdą: ci, którzy czynili to, co dobre, na zmartwychwstanie życia; ci, którzy się dopuszczali tego, co podłe, na zmartwychwstanie sądu.

   Analizując spisane Słowo Boże jestem wewnętrznie przekonany, że w wyroku Bożym jakim będzie Armagedon zginą wszyscy którzy nie znają Boga a tym bardziej ci którzy nie uznają Jehowy, wydaje mi się że zginą także ci którzy znają Jehowę ale podobnie jak żona Lota nie przejawiają całkowitego zaufania do Jehowy. Zapewne tą zagładę tego starego systemu rzeczy przeżyją tylko ci którzy według oceny Boga jak i Jezusa Chrystusa całkowicie poświęcili się na pełnienie woli Bożej. Jestem przekonany, że ta ocena nie będzie miała wymiar ludzki ale Boży według tego jak to określił nasz Pan w (Ew.Mar.12:41-44) a tym bardziej nie będzie to oznaczać, że będą to ludzie jedynie z jakiejś jednej określonej nazwą denominacji religijnej, co nie oznacza, że z niektórych denominacji będzie ich więcej niż z innych, ale będą to ci wszyscy którzy poświecili się na spełnianie woli Bożej w wymiarze jaki określił nasz Pan w (Ew.Mar.12:41-44). Myślę, że twierdzenie takie, że Armagedon przeżyją jedynie ci którzy twierdzą, że tylko oni są w „prawdzie” jest nie prawdziwym, gdyż wszystkie denominacje o różnych nazwach jakie oni przyjęli twierdzą że prawda jest jedynie u nich. Nawiasem mówiąc dobrze, że tak twierdzą gdyż w innej sytuacji można by ich zapytać dlaczego tam są skoro nawet według nich prawda jest gdzie indziej.

   Dlaczego tak myślę? Otóż według mego zrozumienia Armagedon nie będzie ostatecznym wyrokiem dla tych którzy nie znają Jehowy, czy też dla tych którym zabrakło całkowitego zaufania do Jehowy, gdyż okres 1000 letniego Królestwa Bożego będzie dniem ich sądu. Natomiast może być ostatecznym wyrokiem dla tych którzy znają Jehowę , którzy zostali spłodzeni z ducha Bożego a przestali być posłuszni dobrej nowinie. Moim zdaniem jest to logiczne a jednocześnie jak myślę wynikałoby to z wypowiedzi apostoła Pawła do chrześcijan w Tesalonice 2Tes.1:8,9  8 w ogniu płomienistym, gdy będzie wywierał pomstę na tych, którzy nie znają Boga, oraz na tych, którzy nie są posłuszni dobrej nowinie o naszym Panu, Jezusie. 9 To właśnie oni poniosą karę sądową wiecznej zagłady sprzed oblicza Pana i chwały jego siły. Myślę, że potwierdzeniem tej myśli mogą być słowa zapisane w Biblii takie jak (Heb.10:26-31), czy też w (1P.4:17a) – „Jest bowiem wyznaczony czas, by sąd się zaczął od domu Bożego” , tym bardziej, że były one adresowane do osób spłodzonych z ducha.  

 Zachęcam do przeanalizowania różnych przekładów w których to zwrot  którzy nie znają Boga  oddano którzy nie uznają Boga,  a w Biblii Poznańskiej którzy nie chcą uznać Boga.  . Pamiętajmy jednak że wypowiedzi te były adresowane do spłodzonych z ducha, gdyż jak mówi ap Piotr w (1P.4:17a) - „Jest bowiem wyznaczony czas, by sąd się zaczął od domu Bożego”.  Zwrot którzy nie uznają Boga  czy też którzy nie chcą uznać  świadczyłby że chodzi o tych którzy świadomie odrzucają lub też sprzeciwiają się Jehowie Bogu. Myślę, że w stosunku do takich osób wyrok zapadnie jeszcze przed Armagedonem a najpóźniej w  Armagedonie i może być wyrokiem ostatecznym.

    Po Armagedonie, po usunięciu systemów politycznych i religijnych (bo dla tych systemów Armagedon będzie wyrokiem ostatecznym)  które to chciały „uszczęśliwić” człowieka według podpowiedzi zbuntowanego anioła, nastanie rząd Królestwa Bożego z królem Jezusem  Chrystusem i właśnie ten rząd w okresie 1000lat doprowadzi całą ludzkość (2Kor.5:14,15; 1Tym.2:5,6; gdyż „oddał życie za wszystkich”) i ziemię do doskonałości.

   Dla wszystkich którzy jako wierni i całkowicie poświęceni (bez wzgledu na denominację  relogijną w której się znajdują) przeżyją na żywo, dla tych którzy urodzą się po Armagedonie jak i dla zmartwychwstałych sprawiedliwych jak i niesprawiedliwych Armagedon będzie lekcją po wieczne czasy, lekcją na wzór tego co powiedział pod natchnieniem apostoł Paweł Rzym.15:4,5,6  4 Albowiem wszystko, co niegdyś napisano ( lub Bóg czynił), napisano ( lub czynił) dla naszego pouczenia, abyśmy przez naszą wytrwałość i przez pociechę z Pism (lub czynów Jehowy) mieli nadzieję. 5 Oby więc Bóg, który udziela wytrwałości i pociechy, sprawił, abyście mieli między sobą takie samo nastawienie umysłu, jakie miał Chrystus Jezus — 6 tak byście jednomyślnie, jednymi ustami, wychwalali Boga i Ojca naszego Pana, Jezusa Chrystusa. (kursywą dopisane)

    Jestem przekonany, że to co stanie się w Armagedonie będzie mocną lekcją na okres 1000 letnich rządów Królestwa Bożego, a potem pouczającą historią po wieczne czasy. W 1000 letnim Królestwie Bożym, a więc w czasie osądu ludzkości, każdy będzie świadom tego, że nie znanie Boga, nie dowierzanie Bogu (jak to miało miejsce u żony Lota) a tym bardziej nie uznawanie Boga zaskutkuje wyrokiem Bożym  ale z tą różnicą, że będzie to już ostateczny wyrok.

   Powróćmy może do myśli które wcześniej obiecałem przedstawić jak ja to rozumiem, że po Armagedonie w czasie 1000 letniego dnia sądu będzie sądzona cała ludzkość a więc wszyscy począwszy od pogan i aż do Starożytnych Godnych.

   Wyobraźmy sobie, że jest już po Armagedonie, niektórzy przeżyli na żywo (ci co przed Armagedonem całkowicie poświecili się na pełnienie woli Jehowy bez względu na denominację religijną w której byli), następuje też zmartwychwstanie Starożytnych Godnych , Młodociano Godnych, Poświęconych którzy jeszcze przed Armagedonem zakończyli swoje życie , Usprawiedliwionych z wiary (ci którzy przed Armagedonem uwierzyli w okup Chrystusa , okazali skruchę i pokutowali, ale z róznych powodów niewiele poświęcali się na czynienie woli Bożej) ale wstali też ci którzy wcale nie znali Jehowy Boga ani nie wiedzieli o okupie jakie Bóg złożył w postaci życia swego Syna za rodzaj ludzki (Ew.J.5:28,29).

   Ktoś może powiedzieć tak. To nie sprawiedliwe, że wszyscy bez względu na to jakie czynili wysiłki przed Armagedonem znajdą się pod panowaniem Królestwa Bożego. Mamy prawo tak myśleć ale nie mamy prawa tego kwestionować gdyż jest to zamierzenie Boże a nie nasze. Prawda jest, że jako rozumne istoty i mające jakieś tam poczucie sprawiedliwości możemy odczuwać wewnętrzny bunt, że wśród z martwych wzbudzonych znajdą się obok tych którzy wysilali się w spełnianiu woli Bożej również ci którzy mało czynili w pełnieniu woli Bożej a co gorsza znajdą się niesprawiedliwi a nawet ci których moglibyśmy określić mianem zbrodniarzy.

   Myślę, że takie rozwiązanie budziłoby wśród obecnie żyjących ogromne oburzenie. Spróbujmy wyciszyć to nasze oburzenie. Po pierwsze wszyscy jesteśmy grzeszni i wszyscy jednakowo zasługujemy na śmierć. Bo czy jest grzech większy, mniejszy, czy jest grzech przy którym nie podlegalibyśmy wyrokowi śmierci za popełnienie jego. Wielu ludzi nie znających zamierzenia Bożego gorszy się że Bóg za tak małe przewinienie (zjedzenie owocu z zakazanego drzewa) skazał Adama i Ewę jak i też całe ich potomstwo na starzenie się i śmierć. Jeżeli zrozumiemy tą sytuację, tą decyzje Bożą, to myślę, że łatwiej będzie nam przeanalizować to co chcę przedstawić w tym jak ja to rozumiem jak może to wyglądać w dniu 1000 letniego sądu Bożego.

  Jeżeli po tej analizie tego mego przemyślenia uznasz, że jest to w miarę sprawiedliwe i dobre rozwiązanie, rozwiązanie prostego człowieka to jakżesz będzie (dużo lepsze): piękne, wspaniałe rozwiązanie mądrego, sprawiedliwego, kochającego Boga. Spróbuj sobie wyobrazić, że jesteś tam w tej początkowej fazie 1000 letniego Królestwa Bożego. Jesteś szczęśliwy , (że jesteś tam) ale to nie oznacza, że już jesteś bezgranicznie szczęśliwy. (aby to lepiej zrozumieć zachęcam do przeanalizowania tematu nr. 10 „Czy jesteś przygotowany do życia w Królestwie Bożym”. Nie chciałbym powtarzać się z myślami które tam są przedstawione). Skoro czytasz to moje przydługawe rozmyślanie to zapewne należysz do tych którzy na miarę swoich możliwości wysilasz się aby poznawać i pełnić wolę Bożą, zapewne przejawiasz też niemałe poczucie sprawiedliwości.

   Pamiętajmy o tym, że gdy się tam znajdziemy to musimy mieć świadomość, że to jest dopiero nasz początek w doskonaleniu się, niejako początek „1000 letniego” biegu który umożliwi nam osiągnięcie życia wiecznego. Spróbujmy popatrzeć na tą ludzkość która jest zgromadzona na początku tego biegu po życie wieczne. Przed „dołkami startowymi” znajdują się ci co nie poznali naszego Pana (poganie), oni praktycznie jeszcze nawet nie zajęli miejsc w „dołkach startowych” do biegu po życie wieczne. Jeżeli ci poganie nie zakwalifikowali się do usprawiedliwionych z wiary to mogli czynić w swoim życiu bardzo okrutne rzeczy być mordercami a nawet zbrodniarzami wojennymi. (takimi grzesznikami mogli też być nominalni chrześcijanie, bo iluż to tych rzekomych chrześcijan też dopuściło się takich grzechów.)

 Spróbujmy głębiej przeanalizować tą sprawę. Nasz Pan oddał swoje życie za każdego z nas bez względu na rodzaj grzechu do jakiego dopuściliśmy się. Zgodnie z wypowiedzią ap. Pawła do (Rzym.5:12b) wszyscy podlegamy śmierci za grzech i nie ma tu mowy o większym lub mniejszym grzechu. Pan Jezus oddał swoje życie za każdego z nas (za każdego grzesznika) i w ten sposób wykupił nas z niewoli grzechu i niejako każdy z nas jest własnością naszego Pana i to właśnie On jako sędzia i Król w rządzie Królestwa Bożego będzie nas poddawał pod osąd. Nasz Pan wie jak to zrobić, aby wybadać nasze wnętrze, nasze serce, nasze pobudki, naszą wolną wolę w tym co czyniliśmy złego i w tym co chcemy czynic dobrego.

  Aby lepiej zrozumieć jak może się odbywać osąd tych niesprawiedliwych a według nas nawet morderców czy tez zbrodniarzy to spróbujmy przeanalizować jak Bóg przebadał serce Króla Dawida gdy ten dopuścił się cudzołóstwa z żona Urjasza a następnie zbrodni na jej mężu. Bóg najpierw wysyła proroka Natana aby ten przekazaną opowieścią uzmysłowił Dawidowi jego grzeszny czyn. Biblia nie mówi jakoby prorok Natan znał grzech jakiego się dopuścił król Dawid. Prorok miał mu opowiedzieć pewną historię w której to król Dawid miał wyraźnie ujrzeć grzech jakiego się on dopuścił. To badanie jakie przeprowadził Bóg poprzez proroka Natana miało decydujące znaczenie, to od reakcji Dawida na uzmysłowiony mu grzech miało decydować czy Bóg mu wybaczy czy go potępi. Można powiedzieć, że Dawid zdał ten „egzamin” i zachował się właściwie. Nie usprawiedliwiał się ale skruszony, pokutując „13 Dawid rzekł zatem do Natana: „Zgrzeszyłem przeciwko Jehowie”. Wtedy Natan powiedział do Dawida: „Toteż Jehowa pozwala twemu grzechowi odejść. Nie umrzesz” (2Sam.12:13,14)

  Zapewne Syn Boży w sposób podobny osądzi każdego grzesznika jaki znajdzie się po Armagedonie w nowym porządku Bożym. Pan Jezus poprzez złożenie swego życia jako okup za każdego z nas (Ew.J.3:16) sprawia, że każdy grzesznik dostąpi zmartwychwstania po Armagedonie. Bóg nie będzie go rozliczał z grzechów które popełnił w poprzednim życiu. Pan Jezus przez swoją śmierć odkupił każdego grzesznika (Ew.J.3:17), niejako wyczyścił kartę przewinień każdego z nas ale nie sprawia iż każdy zmartwychwstały będzie miał zmieniony charakter i nie pamiętał tego co wcześniej czynił. Bóg wzbudzając z martwych da każdemu dobre zdrowie fizyczne, da też dobrą pamięć jak i też prawidłowo działające sumienie nawet jeżeli wcześniej miał on je bardzo znieczulone.

  Myślę, że analiza tematu nr.10 „Czy jesteś przygotowany do życia w nowym porządku Bożym” będzie bardzo pomocna w zrozumieniu tego jak każdy z nas będzie osadzany w okresie 1000 letniego sądu pod panowaniem Królestwa Bożego. Zapewne każdy w okresie 100 lat o którym jest mowa w (Izaj.65:20) będzie miał sposobność przeanalizować swój stosunek do tego jak kiedyś postępował (a będzie miał bardzo dobrą pamięć jak i też prawidłowo działające sumienie nawet jeżeli w poprzednim życiu „przytępił je”) i na wzór tego opisu o królu Dawidzie i ustosunkować się do tego co kiedyś czynił i przeobrazić swój umysł i serce, jeśli tego nie uczyni niestety ale będzie musiał odejść w nicość. Jeżeli przeobrazi swoją osobowość i w pokorze uzna, że Pan Jezus oddał swoje życie za jego grzechy to niejako „stanie w dołkach startowych” do restytucji w miejscu z którego wcześniej już wystartowali w procesie restytucji usprawiedliwieni z wiary.

  Wróćmy może do uprzedniej analizy tego gdy widzieliśmy jeszcze przed „dołkami startowymi”  - pogan o których mówiliśmy powyżej.   Dalej niejako w „dołkach startowych” miejsce zajmują już usprawiedliwieni z wiary (to ci którzy uwierzyli w okup Chrystusa znajdowali się w różnych denominacjach religii chrześcijańskich ale nie wiele czynili, być może jedynie zadawalali się obrzędami i ceremoniami nie wymagających od nich większych zmian charakteru a nawet nie z własnej woli dopuszczali się grzechów takich jak morderstwa czy nawet ludobójstwa).

  Dalej, w pewnej odległości widzimy tych którzy przed Armagedonem w jakiejś mierze poświęcali się na spełnianie woli Bożej (oni już poczynili jakieś zmiany w swoim charakterze, oni już „biegną”). Jeszcze dalej widzimy tych którzy w swoim poświeceniu pełnienia woli Bożej nawet oddawali swoje życie a są to Młodociani Godni, Starożytni Godni, oni już przebiegli ogromny odcinek tego biegu, ale nikt z nich jeszcze nie dotarł do mety jaką jest osiągniecie doskonałości. 

  Zastanówmy się teraz (obojętnie gdzie znajdujemy się na tej „trasie”), czego może od nas wymagać nasz Pan jako Król rządu Królestwa Bożego? Zarówno Bóg jak i też nasz Pan pragną aby nikt nie zginą w tym biegu po życie. Jehowa Bóg jak i nasz Pan są szczęśliwi, że realizują pierwotne zamierzenie jakim ma być to co jest w (Rodz.1:28). Nie będziemy tu omawiać to co Bóg czynił w tej sprawie poprzez naród wybrany Izrael jak i też to co czynił w tej sprawie (wybranie Kościoła Bożego - Oblubienicy Chrystusa) w okresie Ewangelii, skupiamy się na 1000 letnim okresie sądu jaki będzie się odbywał pod panowaniem rządu Królestwa Bożego.  Przeanalizujmy może to co będzie się działo z ludzkością w podążaniu do doskonałości pod rządami Królestwa Bożego.

  Wcześniej nakreśliliśmy położenie poszczególnych grup na trasie tego biegu po życie wieczne.  Otóż najdalej na tej trasie biegu po życie wieczne znajdują się Starożytni Godni i Młodociani Godni . Z analizy słowa Bożego wiemy, że osoby te mają w najwyższym stopniu przeobrażony swój charakter na drodze do doskonałości. Pytanie. Czy to oznacza, że oni już „nie muszą” nic robić aby osiągnąć życie wieczne. Tak nie możemy powiedzieć, oni jeszcze nie dobiegli do „mety”, oni również jeszcze nie przeszli końcowej próby. W takim razie pytanie co maja robić, otóż maja pomagać wszystkim tym którzy są poniżej na tej trasie (Izaj.32:1b,2) a sami poddawać się pod kierownictwo Chrystusa i Jego Kościoła (Izaj.32:1a) . Mając taka pozycje, mając tak wielkie możliwości usługiwania, oni są już bogatsi w pokonywaniu trudów tego biegu a dawania siebie innym poprzez dzielenie się swoimi doświadczeniami w pokonywaniu trudów tegoż biegu będzie bardzo ich samych  uszczęśliwiać, gdyż tak jesteśmy stworzeni (dawanie nas uszczęśliwia).

  Może zastanawiamy się czy wszyscy którzy znajda się w 1000 letnim Królestwie będą mogli zaznawać takiego szczęścia. Otóż tak. Starożytni Godni i Młodociani Godni jako „książęta” będą służyć pomocą wszystkim tym którzy wcześniej poświęcili się na spełnianie woli Bożej a wszyscy razem będą mogli pomagać tym którzy dopiero znajdują się w „dołkach startowych” (Usprawiedliwieni z wiary) albo nawet ci którzy jeszcze nie zajęli miejsc w „dołkach startowych” (poganie) do biegu po życie. Aby stanąć do próby po zakończeniu tego 1000 letniego biegu to trzeba obowiązkowo wystartować i „biec” nie ma innej możliwości. Pytanie a co będzie z tymi którzy nie wystartują w tym biegu albo zatrzymają się i nie będą go dalej kontynuować. Słowo Boże w (Izaj.65:20) wskazuje, że taki po 100 letniej próbie umrze śmiercią wtóra. Wygląda na to, że największy wysiłek w tym biegu będą musieli uczynić poganie jak i też nominalni chrzescijanie. Po pierwsze uwierzyć w okup Chrystusa, okazać skruchę i rozpocząć bieg i w pierwszym etapie tegoż biegu głównie brać a to nie uszczęśliwia. Jeżeli nie nauczą się dawać siebie innym na miarę swoich sił to prawdopodobnie nawet nie wystartują i przez okres tychże 100 lat będą się męczyć stwarzając pozory, że kochają bliźniego i że kochają Boga..

     W moim zrozumieniu Armagedon musi być gdyż ludzkość dobrowolnie nie odda władzy rządowi Królestwa Bożego a dodatkowo stanie się lekcją historii i to po wieczne czasy, lekcją tego jak Jehowa Stwórca Wszechświata w sposób konsekwentny, nacechowany miłością zrealizował swoje pierwotne zamierzenie.

 powrót   Strona główna    Spis tematy od 1-72

 Temat poprzedni  Link  69

 Temat  następny  Link  71