Ew.Mat.6:10 Niech przyjdzie Twoje Królestwo

Modlitwa

Zbliż się do Boga przez modlitwę

Dlaczego powinniśmy modlić się do Boga?

Co musimy robić, żeby Bóg nas wysłuchał?

Jak Bóg odpowiada na nasze modlitwy?

W PORÓWNANIU z potężnym wszechświatem nasza planeta jest zaledwie drobnym pyłkiem. Dla Jehowy, „Twórcy nieba i ziemi”, całe narody są jak kropelka wody z wiadra (Psalm 115:15; Izajasza 40:15). A jednak w Biblii czytamy: „Jehowa jest blisko wszystkich, którzy go wzywają, wszystkich, którzy go wzywają w wierności wobec prawdy. Spełni pragnienie tych, którzy się go boją, a ich wołanie o pomoc usłyszy” (Psalm 145:18, 19). Pomyślmy tylko! Wszechmocny Stwórca nie jest od nas daleko i jeśli będziemy Go ‛wzywać w wierności wobec prawdy’, na pewno nas usłyszy. Tak więc modlitwa to dla nas niezwykły zaszczyt!

Jeśli jednak chcemy, żeby Jehowa nas wysłuchał, musimy modlić się w sposób, który się Jemu podoba. Czy moglibyśmy to robić, gdybyśmy nie rozumieli, czego na ten temat uczy Biblia? Koniecznie zatem powinniśmy się tego dowiedzieć, bo modlitwa pomaga nam zbliżyć się do Jehowy.

DLACZEGO MAMY MODLIĆ SIĘ DO JEHOWY?

 Powinniśmy modlić się do Jehowy między innymi dlatego, że On sam nas do tego zaprasza. Jego Słowo zachęca: „O nic się nie zamartwiajcie, ale we wszystkim niech wasze gorące prośby zostaną przedstawione Bogu w modlitwie i błaganiu wraz z dziękczynieniem; a pokój Boży, który przewyższa wszelką myśl, będzie strzegł waszych serc i władz umysłowych przez Chrystusa Jezusa” (Filipian 4:6, 7). Z pewnością nie chcemy wzgardzić tak wspaniałomyślnym darem Najwyższego Władcy całego wszechświata!

 Innym powodem, by regularnie się modlić, jest pragnienie zacieśniania więzi z Jehową. Prawdziwi przyjaciele nie rozmawiają ze sobą tylko wtedy, gdy czegoś potrzebują. Wzajemnie interesują się sobą. Swobodnie mówią, co myślą, co czują, czym się niepokoją — i w ten sposób umacniają swą przyjaźń. Pod pewnymi względami przypomina to nasze stosunki z Jehową Bogiem. Poprzez modlitwę możesz Mu się zwierzyć ze swych myśli i najgłębszych uczuć. Gdy to czynisz, coraz bardziej się do Niego zbliżasz (Jakuba 4:8).

JAKIE WYMAGANIA MUSIMY SPEŁNIAĆ?

 Czy Jehowa słucha wszystkich modlitw? Zwróćmy uwagę, co powiedział do zbuntowanych Izraelitów za czasów proroka Izajasza: „Chociaż mnożycie modlitwy, ja nie wysłuchuję; wasze ręce pełne są przelanej krwi” (Izajasza 1:15). A zatem z powodu niektórych naszych uczynków Bóg mógłby nie wysłuchiwać naszych modlitw. Jeśli ma odnosić się do nich przychylnie, musimy spełniać pewne zasadnicze wymagania.

 Podstawowe wymaganie dotyczy wiary (Marka 11:24). Apostoł Paweł napisał: „Bez wiary nie można się mu podobać, bo kto przystępuje do Boga, musi wierzyć, że on istnieje i że nagradza tych, którzy go pilnie szukają” (Hebrajczyków 11:6). Ale przekonanie, że Bóg istnieje, słyszy modlitwy i na nie odpowiada, to stanowczo za mało. Wiara ma być potwierdzona uczynkami. Musimy więc dawać niezbite dowody, że kierujemy się nią w życiu codziennym (Jakuba 2:26).

 Poza tym Jehowa oczekuje od nas pokory i szczerości. Czyż pokora w stosunku do Jehowy nie jest w pełni uzasadniona? Kiedy komuś nadarza się okazja porozmawiania na przykład z prezydentem lub premierem, zazwyczaj robi to z szacunkiem, bo rozumie, że ma do czynienia z kimś wysoko postawionym. O ileż większy szacunek powinniśmy okazywać, gdy zwracamy się do Jehowy! (Psalm 138:6). Jest On przecież „Bogiem Wszechmocnym” (Rodzaju 17:1). Sposób, w jaki się modlimy, musi dowodzić, że pokornie uznajemy swą niższość. Dzięki temu będziemy wypowiadać się szczerze, z serca, a nie recytować utarte formułki (Mateusza 6:7, 8).

Kolejny czynnik, od którego zależy wysłuchanie naszych modlitw, to postępowanie zgodne z modlitwami. Jehowa życzy sobie, byśmy ze wszystkich sił dążyli do tego, o co się modlimy. Jeśli na przykład prosimy: „Daj nam dzisiaj naszego chleba na ten dzień”, musimy przykładać się do każdej dostępnej pracy (Mateusza 6:11; 2 Tesaloniczan 3:10). Gdy modlimy się o pomoc w przezwyciężeniu jakiejś słabości, powinniśmy unikać sytuacji, które wystawiałyby nas na pokusę (Kolosan 3:5). A teraz przeanalizujmy jeszcze parę pytań dotyczących modlitwy.

NIEKTÓRE PYTANIA DOTYCZĄCE MODLITWY

 Do kogo należy kierować modlitwy? Jezus nauczył swych naśladowców modlić się do „Ojca w niebiosach” (Mateusza 6:9). Tak więc powinniśmy się modlić wyłącznie do Jehowy Boga. On jednak oczekuje, że będziemy też uznawać pozycję Jego jednorodzonego Syna, Jezusa Chrystusa. Jak już wiemy Jezus został posłany na ziemię, by złożyć okup i w ten sposób uwolnić nas od grzechu i śmierci (Jana 3:16; Rzymian 5:12). Jest Arcykapłanem i Sędzią (Jana 5:22; Hebrajczyków 6:20). Dlatego w Biblii polecono nam zanosić modlitwy w imię Jezusa. On sam rzekł: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie” (Jana 14:6). Aby nasze modlitwy zostały wysłuchane, musimy zwracać się do Jehowy w imię Jego Syna. Wcześniej przed przyjściem Syna Bożego, Izraelici zwracali się w modlitwie bezpośrednio do Jehowy Boga.

 Pytanie. Czy w czasie modlitwy wymagana jest jakaś specjalna poza? Nie. Jehowa nie oczekuje, byśmy składali ręce czy przybierali określoną postawę ciała. Jak wynika z Biblii, można się modlić w różnych pozycjach — można na przykład siedzieć, nisko się skłonić, klęczeć lub stać (1 Kronik 17:16; Nehemiasza 8:6; Daniela 6:10; Marka 11:25). Tak naprawdę liczy się nie jakaś szczególna poza, widoczna dla innych, ale właściwy stan serca. W trakcie codziennych zajęć albo w nagłej sytuacji można bezgłośnie pomodlić się w każdym miejscu. Jehowa słyszy takie modlitwy, nawet gdyby otoczenie niczego nie zauważyło (Nehemiasza 2:1-6).

 O co można się modlić? Biblia wyjaśnia: „O cokolwiek prosimy [Jehowę] zgodnie z jego wolą, on nas wysłuchuje” (1 Jana 5:14). Można więc modlić się o wszystko, co jest zgodne z wolą Boga. A czy zgodne z Jego wolą jest poruszanie spraw osobistych? Oczywiście! Modlitwa do Jehowy przypomina rozmowę z przyjacielem. Możemy mówić do Niego otwarcie, ‛wylewać przed Nim swe serce’ (Psalm 62:8). Możemy prosić o ducha świętego, by pomógł nam czynić to, co słuszne (Łukasza 11:13). Możemy również zabiegać o rady potrzebne do podejmowania mądrych decyzji, a także o siły do znoszenia przeciwności (Jakuba 1:5). Gdy zgrzeszymy, powinniśmy prosić o przebaczenie na podstawie ofiary Chrystusa (Efezjan 1:3, 7). Rzecz jasna, nasze własne sprawy nie mogą być jedynym tematem naszych modlitw. Musimy też pamiętać o innych osobach skoro deklarujemy, że przejawiamy miłość. (Dzieje 12:5; Kolosan 4:12).

 Pierwszeństwo w modlitwach powinniśmy dawać temu, co się wiąże z Jehową Bogiem. Mamy mnóstwo powodów, by Go wysławiać i dziękować Mu za Jego dobroć (1 Kronik 29:10-13). W modlitwie wzorcowej, zapisanej w Ewangelii według Mateusza 6:9-13, Jezus nauczył swych naśladowców modlić się o uświęcenie imienia Bożego. Następnie polecił prosić o przyjście Królestwa Bożego i o to, żeby wola Boża działa się jak w niebie, tak i na ziemi. Dopiero po tych doniosłych kwestiach wspomniał o sprawach, które dotyczą nas osobiście. Gdy przyznajemy Bogu najważniejsze miejsce w modlitwach, pokazujemy, że nie jesteśmy pochłonięci tylko własną pomyślnością.

 Jak długie mają być modlitwy? Biblia nie precyzuje, ile powinny trwać. Mogą być różnej długości — od krótkiej przed posiłkiem po długą osobistą modlitwę, w której ‛wylewamy przed Jehową swą duszę’ (1 Samuela 1:12, 15). Jezus potępił pyszałków, którzy odmawiali długie modlitwy, obliczone na pokaz (Łukasza 20:46, 47). Takie modlitwy nie robią na Jehowie żadnego wrażenia. Dla Niego ważne jest to, czy dana osoba mówi prosto z serca. Długość modlitwy może więc różnić się zależnie od potrzeb i okoliczności.

 Jak często należy się modlić? Biblia zachęca: „Wciąż się módlcie”, „w modlitwie nie ustawajcie”, „nieustannie się módlcie” (Mateusza 26:41; Rzymian 12:12; 1 Tesaloniczan 5:17). Oczywiście nie oznacza to, że mamy się modlić cały dzień. Według Biblii powinniśmy zwracać się do Jehowy regularnie — stale dziękować Mu za dobroć i szukać u Niego rad, pociechy i wsparcia. Czyż fakt, że Jehowa nie wprowadził żadnych ograniczeń co do długości i częstości naszych modlitw, nie podnosi nas na duchu? Jeśli naprawdę cenimy ten zaszczyt, to znajdziemy wiele okazji do rozmawiania z naszym niebiańskim Ojcem.

 Dlaczego na zakończenie modlitwy powinno się powiedzieć „amen”? Słowo „amen” znaczy „zaprawdę” albo „niech się tak stanie”. Z przykładów biblijnych wynika, że takie zakończenie modlitwy jest właściwe (1 Kronik 16:36; Psalm 41:13). Gdy kończymy tym słowem własną modlitwę, potwierdzamy, że mówiliśmy szczerze. A po czyjejś modlitwie publicznej nasze ciche lub głośne „amen” wskazuje, że zgadzamy się z wyrażonymi w niej myślami (1 Koryntian 14:16).

JAK BÓG ODPOWIADA NA NASZE MODLITWY

 Czy Jehowa naprawdę odpowiada na modlitwy? Oczywiście! Możemy być pewni, że wysłuchuje szczerych modlitw milionów ludzi (Psalm 65:2). Czyni to na wiele sposobów.

 Jehowa odpowiada na modlitwy za pośrednictwem aniołów oraz swych ziemskich czcicieli (Hebrajczyków 1:13, 14). Zdarza się, że ktoś prosi Boga o pomoc w zrozumieniu Biblii i wkrótce styka się ze sługą Jehowy. Takie przeżycia potwierdzają, iż dziełem głoszenia o Królestwie kierują aniołowie (Objawienie 14:6). A gdy jesteśmy w potrzebie i zanosimy w tej sprawie modlitwy, Jehowa może nas wesprzeć, posługując się kimś ze swoich sług (Przysłów 12:25; Jakuba 2:16).

 Poza tym Jehowa Bóg odpowiada na nasze modlitwy za pośrednictwem ducha świętego i swego Słowa, Biblii. Może nam udzielić tego ducha, by nami pokierować i nas umocnić, gdy prosimy o wsparcie w radzeniu sobie z przeciwnościami (2 Koryntian 4:7). A przez Biblię często przekazuje nam wskazówki przydatne w podejmowaniu mądrych decyzji. Na pomocne wersety możemy natrafić chociażby podczas osobistego studium Biblii i czytania literatury biblijnej. Również na spotkaniu religijnym gdzie wielbimy naszego Boga.

 Gdyby w naszym odczuciu Jehowa nieraz zwlekał z wysłuchaniem naszych modlitw, bądźmy pewni, iż nigdy nie dzieje się tak dlatego, że nie jest On w stanie na nie odpowiedzieć. Jehowa zawsze odpowiada na modlitwy zgodnie ze swoją wolą i w czasie, który sam uznaje za słuszny. On zna nasze potrzeby i sposób ich zaspokojenia lepiej niż my sami. Często pozwala nam ‛stale prosić, ciągle szukać i wciąż pukać’ (Łukasza 11:5-10). Widząc naszą wytrwałość, upewnia się, że pragniemy czegoś naprawdę z głębi duszy i że żywimy szczerą wiarę. Niewykluczone też, że odpowie na nasze modlitwy nie w taki sposób, jakiego się spodziewamy. Na przykład nie usunie trudności, w sprawie których się modlimy, lecz doda nam niezbędnych sił (Filipian 4:13).

 Jakże możemy być wdzięczni Stwórcy ogromnego wszechświata, że jest blisko wszystkich, którzy wzywają Go we właściwy sposób! (Psalm 145:18). Regularnie korzystajmy z bezcennego daru modlitwy. Dzięki temu będziemy z radością coraz bardziej zbliżać się do Jehowy — Boga, który wysłuchuje modlitw.

 

  Czym jest MODLITWA

Nacechowane czcią zwracanie się do prawdziwego Boga albo do bogów fałszywych. Samo mówienie do Boga niekoniecznie musi być modlitwą, o czym świadczy rozprawa przeprowadzona w Edenie czy też przykład Kaina (Rdz 3:8-13; 4:9-14). Modlitwa wiąże się z oddaniem, zaufaniem i szacunkiem oraz poczuciem zależności od tego, do kogo jest kierowana. Odnoszące się do niej słowa hebrajskie i greckie wyrażają m.in. żarliwą, gorącą prośbę, usilne błaganie, upraszanie o łaskę, pytanie o coś i zabieganie o kierownictwo czy wreszcie wysławianie, dziękowanie i błogosławienie.

Całe Pismo Święte wyraźnie poświadcza, że wszelkie modlitwy należy kierować do Jehowy (Ps 5:1, 2; Mt 6:9), że to On ‛wysłuchuje modlitwę’ (Ps 65:2; 66:19) i jest władny spełnić to, o co się Go błaga (Mk 11:24; Ef 3:20).

Całkowicie bezpodstawne są twierdzenia, jakoby stosowne były modlitwy zanoszone do innych osób, np. do Syna Bożego. To prawda, że w sporadycznych wypadkach niektórzy zwracali się do Jezusa Chrystusa przebywającego w niebie. Szczepan tuż przed śmiercią zawołał: „Panie Jezusie, przyjmij ducha mego” (Dz 7:59). Te niecodzienne słowa znajdują jednak wytłumaczenie w zaistniałych okolicznościach. Szczepan miał wtedy wizję „Jezusa stojącego po prawicy Boga” i najwyraźniej zareagował tak, jak gdyby znajdował się w jego obecności — ośmielił się przedstawić swą prośbę temu, którego uznawał za Głowę zboru chrześcijańskiego (Dz 7:55, 56; Kol 1:18). Również apostoł Jan na koniec Objawienia rzekł: „Amen! Przyjdź, Panie Jezusie” (Obj 22:20). Ale i tę wypowiedź objaśnia kontekst: Jan w pewnej wizji usłyszał, jak Jezus mówi o swym przyszłym przyjściu, a powyższymi słowami wyraził pragnienie, by tak się rzeczywiście stało (Obj 1:10; 4:1, 2; 22:16, 20). Zachowanie Szczepana i Jana niewiele się różniło od rozmowy, którą ten ostatni przeprowadził z pewną istotą niebiańską w wizji opisanej w Objawieniu (Obj 7:13, 14; por. Dz 22:6-22). Nic nie wskazuje na to, by po wniebowstąpieniu Jezusa uczniowie zwracali się do niego w innych okolicznościach. Dlatego apostoł Paweł napisał: „We wszystkim niech wasze gorące prośby zostaną przedstawione Bogu w modlitwie i błaganiu wraz z dziękczynieniem” (Flp 4:6).

Przed przyjściem Jezusa na ziemię, lud Boży – naród wybrany bezpośrednio zwracał się do jedynego Boga jakim właśnie był i jest Jehowa.

Z chwilą złożenia swego życia na okup za rodzaj ludzki, prawo przystępowania do Stwórcy i zanoszenia do Niego modlitw uzyskujemy poprzez Chrystusa Jezusa. Dzięki jego krwi, złożonej Bogu w ofierze, „mamy śmiałość, jeśli chodzi o drogę wstępu do miejsca świętego”, tzn. możemy śmiało przystępować do Boga w modlitwie  w zupełnej pewności wiary” (Heb 10:19-22). Z tego względu Jezus Chrystus jest jedyną „drogą” umożliwiającą ludziom pojednanie się z Bogiem i zanoszenie do Niego modlitw (Jn 14:6; 15:16; 16:23, 24; 1Ko 1:2; Ef 2:18;

Czyje modlitwy Bóg wysłuchuje. ‛Ten, który wysłuchuje modlitwę’, Jehowa Bóg, pozwala, by przychodziło do Niego „wszelkie ciało ludzkie” (Ps 65:2; Dz 15:17). Nawet wtedy, gdy był związany przymierzem z Izraelem i uważał go za swą „osobistą własność”, mogli modlić się do Niego cudzoziemcy, którzy uznali, że posługuje się tym narodem i że należy składać Mu ofiary w świątyni jerozolimskiej (Pwt 9:29; 2Kn 6:32, 33; por. Iz 19:22). Później śmierć Chrystusa na zawsze zlikwidowała różnicę między Żydami i poganami (Ef 2:11-16). W domu italskiego setnika Korneliusza apostoł Piotr zrozumiał, że „Bóg nie jest stronniczy, lecz w każdym narodzie godny jego upodobania jest człowiek, który się go boi i czyni to, co prawe” (Dz 10:34, 35). Decydujące znaczenie ma zatem czyjeś serce oraz działania, do których go ono pobudza (Ps 119:145; Lam 3:41). Kto przestrzega przykazań Jehowy i czyni to, „co znajduje upodobanie w jego oczach”, może być pewien, że Bóg ‛zwróci ku niemu swe uszy’ (1Jn 3:22; 1Pt 3:12; Ps 10:17; Prz 15:8).

Natomiast ci, którzy lekceważą Słowo i prawo Boże, przelewają krew i dopuszczają się innych niegodziwości, nie zostaną przez Boga wysłuchani, gdyż ich modlitwy nie tylko są dla Niego „obrzydliwością” (Prz 15:29; 28:9; Iz 1:15; Mi 3:4), ale nawet mogą ‛obrócić się w grzech’ (Ps 109:3-7). Król Saul wskutek zarozumialstwa i buntowniczej postawy utracił przychylność Boga i chociaż Go pytał, „Jehowa mu nie odpowiedział — ani przez sny, ani przez Urim, ani przez proroków” (1Sm 28:6). Jezus oznajmił, że obłudnicy, którzy modlitwami podkreślają swą pobożność, już „w pełni odbierają swą nagrodę” — ale od ludzi, nie od Boga (Mt 6:5). Świętoszkowaci faryzeusze zanosili długie modły i szczycili się swą cnotliwością, tymczasem Bóg potępił ich za obłudę (Mk 12:40; Łk 18:10-14). Chociaż ustami zbliżali się do Boga, to ich serca były bardzo oddalone zarówno od Niego, jak i od Jego prawdomównego Słowa (Mt 15:3-9; por. Iz 58:1-9).

Kto się modli, musi wierzyć, że Bóg istnieje „i że nagradza tych, którzy go pilnie szukają” (Heb 11:6), oraz przystępować do Niego „w zupełnej pewności wiary” (Heb 10:22, 38, 39). Musi zdawać sobie sprawę z własnej grzeszności, a gdyby poważnie zbłądził — starać się ‛ułagodzić oblicze Jehowy’ (1Sm 13:12; Dn 9:13). Najpierw jednak musi zmiękczyć własne serce, okazując szczerą skruchę, pokorę i żal za popełnione zło (2Kn 34:26-28; Ps 51:16, 17; 119:58). Dopiero wtedy może błagać Boga o przebaczenie i zyskać poczucie, że On go wysłuchał (2Kl 13:4; 2Kn 7:13, 14; 33:10-13; Jak 4:8-10) i że nie zagrodził mu przystępu do siebie „kłębem chmur (...), aby nie przeszła modlitwa” (Lam 3:40-44). Czasami Bóg co prawda wysłuchuje jeszcze czyjeś modlitwy, ale mogą one ‛napotykać przeszkody’, jeśli człowiek ten nie stosuje się do Jego rad (1Pt 3:7). Poza tym kto prosi o przebaczenie, sam musi przebaczać innym (Mt 6:14, 15; Mk 11:25; Łk 11:4).

O co można się modlić?

Modlitwy obejmują przede wszystkim: wyznanie grzechów (2Kn 30:22), prośby lub błagania (Heb 5:7), wysławiania i dziękczynienia (Ps 34:1; 92:1) oraz śluby (1Sm 1:11; Kzn 5:2-6). Jezus nauczył swych uczniów modlitwy, która najwyraźniej miała być ogólnym wzorcem, ponieważ w późniejszych modlitwach ani on sam, ani jego naśladowcy nie powtarzali jej dosłownie (Mt 6:9-13). Na wstępie koncentruje się ona na sprawie najważniejszej, tzn. na uświęceniu imienia Jehowy, które zaczęto zniesławiać już podczas buntu w Edenie, oraz na urzeczywistnieniu woli Bożej przez obiecane Królestwo, na którego czele stoi przepowiedziany Potomek, czyli Mesjasz (Rdz 3:15;). Kto się o to modli, musi zdecydowanie opowiadać się po stronie Jehowy w kwestii spornej dotyczącej Jego zwierzchnictwa.

Jak wynika z przypowieści Jezusa zanotowanej w Łukasza 19:11-27, ‛przyjście królestwa’ wiąże się z osądzeniem i wytraceniem wszystkich przeciwników, a także z wyzwoleniem i nagrodzeniem tych, którzy pokładają nadzieję w tym rządzie (por. Obj 16:14-16; 19:11-21). A zatem w następnych słowach modlitwy: „Niech się dzieje twoja wola, jak w niebie, tak i na ziemi”, nie chodzi głównie o wykonywanie woli Boga przez ludzi, ale przede wszystkim o to, by On przeprowadził swą wolę w odniesieniu do ziemi i jej mieszkańców i wykazał, że potrafi urzeczywistnić swe objawione zamierzenie. Prosząc o chleb na każdy dzień, o wybaczenie win, ochronę przed pokusą, modlący się daje wyraz pragnieniu dalszego cieszenia się uznaniem Bożym.

Sprawy poruszone w modlitwie wzorcowej mają fundamentalne znaczenie dla wszystkich wierzących i wyrażają ich wspólne potrzeby. Z Biblii wynika jednak, że poszczególni ludzie mają mnóstwo innych własnych problemów — większych lub mniejszych — które wynikają z ich osobistej sytuacji i które także mogą być przedmiotem modlitw. Chociaż nie zostały wymienione przez Jezusa w modlitwie wzorcowej, mają jednak związek z przedstawionymi w niej prośbami. Dlatego osobiste modlitwy mogą dotyczyć dosłownie każdej dziedziny życia (Jn 16:23, 24; Flp 4:6; 1Pt 5:7).

Na przykład każdy może słusznie zabiegać o wiedzę, zrozumienie i mądrość (Ps 119:33, 34; Jak 1:5),. Kto inny może błagać o siły i mądrość potrzebne do wywiązania się z konkretnego zadania lub przetrwania jakichś prób czy niebezpiecznych sytuacji (Rdz 32:9-12; Mt 26:36-44; Łk 3:21). W zależności od swych przeżyć poszczególni ludzie mają też różne powody do wysławiania Boga i składania Mu podziękowań (1Ko 7:7; 12:6, 7; 1Ts 5:18).

W 1 Tymoteusza 2:1, 2 apostoł mówi o modlitwach zanoszonych „za ludzi wszelkiego pokroju, za królów i wszystkich zajmujących wysokie stanowiska”. Jednakże Jezus ostatniej nocy spędzonej ze swymi uczniami powiedział w modlitwie, że nie prosi za światem, lecz za tymi, których dał mu Bóg; nie należą oni do świata i są przezeń znienawidzeni (Jn 17:9, 14). Wynika stąd, że modlitwy chrześcijan za władców świeckich mają swoje granice. Z dalszych słów Pawła wynika, że w zasadzie są one zanoszone dla dobra ludu Bożego, chodzi bowiem o to, „abyśmy mogli dalej wieść spokojne i ciche życie w pełni zbożnego oddania i powagi” (1Tm 2:2). Znajduje to potwierdzenie w przykładach z wcześniejszych czasów: Nehemiasz modlił się, by Bóg ‛wzbudził dla niego litość’ u króla Artakserksesa (Neh 1:11; por. Rdz 43:14), a Jehowa polecił Izraelitom, żeby ‛zabiegali o pokój miasta’, do którego zostaną posłani na wygnanie, czyli Babilonu, i żeby się za nie modlili — ‛bo w jego pokoju będzie pokój dla nich’ (Jer 29:7). Również chrześcijanie modlili się w sprawie gróźb rzucanych przez ówczesnych władców (Dz 4:23-30), a w swych modlitwach za uwięzionego Piotra niewątpliwie wspominali urzędników, którzy mogli go uwolnić (Dz 12:5). Zgodnie z radą Chrystusa modlili się nawet za tych, którzy ich prześladowali (Mt 5:44; por. Dz 26:28, 29; Rz 10:1-3).

Ludzie od najdawniejszych czasów dziękowali Bogu za Jego dary, takie jak pożywienie (Pwt 8:10-18; zob. też Mt 14:19; Dz 27:35; 1Ko 10:30, 31). Niemniej warto dziękować Bogu za Jego dobroć nie tylko w sprawach materialnych, ale „w związku ze wszystkim” (1Ts 5:17, 18; Ef 5:19, 20).

Ostatecznie o treści czyichś modlitw decyduje to, co dany człowiek wie o woli Bożej — ponieważ musi uwzględniać fakt, iż jego prośby zostaną wysłuchane tylko wtedy, gdy są z nią zgodne. Skoro niegodziwcy oraz ludzie lekceważący Biblię nie mogą liczyć na uznanie Boga, więc oczywiście nie należy prosić o nic, co by było sprzeczne z Jego prawymi zasadami i objawioną wolą czy też z naukami Syna Bożego i jego natchnionych uczniów (Jn 15:7, 16). Dlatego nie można wyrywać z kontekstu wypowiedzi zachęcających, by prosić Boga „o cokolwiek” (Jn 16:23, Bw). Na pewno nie chodzi o coś, o czym proszący wie lub powinien wiedzieć, że nie podobałoby się Bogu. Jan oznajmił: „A to jest ufność, którą żywimy do niego, że o cokolwiek prosimy zgodnie z jego wolą, on nas wysłuchuje” (1Jn 5:14; por. Jak 4:15).

Z Rzymian 8:26, 27 wynika, że w pewnych okolicznościach chrześcijanin może nawet nie wiedzieć, o co się modlić, ale Bóg mimo to rozumie jego „nie wypowiedziane westchnienia”. Apostoł wskazał, iż dzieje się tak za sprawą ducha świętego, czyli czynnej siły Bożej. Należy pamiętać, że właśnie pod wpływem tego ducha powstało natchnione Pismo Święte (2Tm 3:16, 17; 2Pt 1:21). W Księdze tej zawarto proroctwa i opisy wydarzeń stanowiące zapowiedź tego, co miało spotkać lud Boży w późniejszych czasach, wskazano też, jak Bóg będzie prowadził swych sług i zapewniał im potrzebne wsparcie (Rz 15:4; 1Pt 1:6-12). Może się więc zdarzyć, że dopiero po otrzymaniu niezbędnej pomocy chrześcijanin zda sobie sprawę, iż natchnione Słowo Boże zawiera coś, o co mógłby się wcześniej pomodlić, ale jeszcze nie wiedział, jak to zrobić (por. 1Ko 2:9, 10).

Odpowiedź na modlitwy. Wprawdzie w starożytności Bóg niekiedy rozmawiał z pewnymi ludźmi, ale zdarzało się to niezmiernie rzadko i na ogół dotyczyło Jego szczególnych przedstawicieli, takich jak Abraham czy Mojżesz (Rdz 15:1-5; Wj 3:11-15; por. Wj 20:19). Poza tym nawet wtedy słowa Boga najwyraźniej przekazywali aniołowie — z wyjątkiem tych momentów, gdy przemawiał On do swego Syna przebywającego na ziemi lub mówił o nim (por. Wj 3:2, 4; Gal 3:19). Do rzadkości należało także przekazywanie wiadomości osobiście przez zmaterializowanych aniołów, o czym świadczy niepokój, jaki przeważnie wzbudzali oni w słuchaczach (Sdz 6:22; Łk 1:11, 12, 26-30). W większości wypadków Bóg odpowiadał na modlitwy za pośrednictwem proroków albo przez spełnienie jakiejś prośby (bądź odmowę jej spełnienia). Często stawało się to od razu widoczne, np. gdy wyzwalał swych sług z rąk nieprzyjaciół (2Kn 20:1-12, 21-24) lub gdy zaspokajał ich fizyczne potrzeby, jeśli im czegoś dotkliwie brakowało (Wj 15:22-25). Najczęściej jednak odpowiedź na modlitwę nie była tak łatwo dostrzegalna, gdyż wiązała się z dodaniem siły moralnej czy z pogłębieniem zrozumienia jakiejś kwestii, dzięki czemu dany człowiek potrafił trzymać się tego, co prawe, i wywiązać się z zadania zleconego mu przez Boga (2Tm 4:17). Zwłaszcza w wypadku chrześcijan odpowiedzi na modlitwy wiązały się głównie z udzieleniem pomocy duchowej, która była równie ważna — choć nie tak widowiskowa — jak niektóre cuda w dawniejszych czasach (Mt 9:36-38; Kol 1:9; Heb 13:18; Jak 5:13).

Jeśli modlitwa ma zostać wysłuchana, musi być kierowana do właściwej osoby — Jehowy Boga; dotyczyć słusznych spraw — zgodnych z Jego objawionymi zamierzeniami; być zanoszona w stosowny, wyznaczony przez Niego sposób — w imię Chrystusa Jezusa — oraz z właściwych pobudek i z czystego serca (por. Jak 4:3-6). Prócz tego niezbędna jest wytrwałość. Jezus powiedział, że trzeba ‛stale prosić, ciągle szukać i wciąż pukać’, nie dając za wygraną (Łk 11:5-10; 18:1-7). Postawił pytanie, czy gdy w przyszłości „przybędzie”, rzeczywiście znajdzie na ziemi wiarę w potęgę modlitwy (Łk 18:8). Biblia nie pozostawia wątpliwości, że jeśli czasami Bóg na pozór zwleka z odpowiedzią na jakieś modlitwy, nie wynika to z braku możliwości czy chęci (Mt 7:9-11; Jak 1:5, 17). Niekiedy po prostu czeka, aż nadejdzie wyznaczona przez Niego pora (Łk 18:7; 1Pt 5:6; 2Pt 3:9; Obj 6:9-11). Przede wszystkim jednak pozwala, by modlący się pokazał, jak bardzo leży mu na sercu dana sprawa, jak mocno pragnie spełnienia swej prośby i jak szczere są jego pobudki (Ps 55:17; 88:1, 13; Rz 1:9-11). Niekiedy trzeba brać wzór z Jakuba, który przez dłuższy czas mocował się z aniołem, by zapewnić sobie błogosławieństwo (Rdz 32:24-26).

Wprawdzie Jehowy Boga nie można nakłonić do czynu przez zwielokrotnienie modlitw, ale gdy Jego sługom na czymś zależy jako gronu, gdy wspólnie głęboko przejmują się jakąś sprawą, On to dostrzega i gotów jest podjąć odpowiednie działania (por. Wj 2:23-25). Natomiast gdy widzi u nich obojętność, powstrzymuje się od udzielenia wsparcia. Odbudowa świątyni jerozolimskiej była przerywana i odwlekana, bo lud przez jakiś czas nie angażował się zbytnio w realizację tego przedsięwzięcia (Ezd 4:4-7, 23, 24; Ag 1:2-12), ale kiedy później, za dni Nehemiasza, do naprawy murów miejskich przystąpiono z zapałem i modlitwą, prace ukończono w ciągu zaledwie 52 dni (Neh 2:17-20; 4:4-23; 6:15). Paweł, pisząc do zboru w Koryncie, wspomniał o tym, jak Bóg wyratował go od śmierci, po czym dodał: „Wy też możecie dopomóc błaganiem za nas, tak by ze względu na nas wielu mogło składać podziękowania za to, co nam zostało życzliwie dane dzięki wielu obliczom pogrążonym w modlitwie” (2Ko 1:8-11; por. Flp 1:12-20). Biblia wielokrotnie podkreśla, jak wiele mogą zdziałać modlitwy zanoszone za kogoś — przez poszczególne osoby czy też przez jakąś zbiorowość. Jakub zachęcił chrześcijan, by ‛modlili się jedni za drugich’, i zaznaczył: „Błaganie prawego, gdy działa, ma wielką siłę” (Jak 5:14-20; por. Rdz 20:7, 17; 2Ts 3:1, 2; Heb 13:18, 19).

Godne uwagi są też liczne wzmianki o ludziach, którzy usilnie prosili Jehowę, Pana Wszechwładnego, o zajęcie się ich sprawą. Przedstawiali argumenty przemawiające za tym, że ich prośba jest słuszna, że kierują się czystymi i niesamolubnymi pobudkami i że mają na względzie nie tylko własne korzyści czy poglądy. W grę mogło wchodzić dobre imię samego Boga, pomyślność Jego ludu bądź reakcja obserwatorów na to, gdy przystąpi On do czynu lub gdy tego nie zrobi. Niektórzy odwoływali się do sprawiedliwości Boga, Jego miłosierdzia albo niezasłużonej życzliwości (por. Rdz 18:22-33; 19:18-20; Wj 32:11-14; 2Kl 20:1-5; Ezd 8:21-23). A za swymi wiernymi naśladowcami „ujmuje się” również Chrystus Jezus (Rz 8:33, 34).

Cała Księga Psalmów składa się z modlitw zanoszonych do Jehowy Boga i pieśni wysławiających Boga, których treść ilustruje, na czym polega modlitwa. W Biblii zanotowano też wiele innych ważnych modlitw, które zanosili m.in. Jakub (Rdz 32:9-12), Mojżesz (Pwt 9:25-29), Hiob (Hi 1:21), Anna (1Sm 2:1-10), Dawid (2Sm 7:18-29; 1Kn 29:10-19), Salomon (1Kl 3:6-9; 8:22-61), Asa (2Kn 14:11), Jehoszafat (2Kn 20:5-12), Eliasz (1Kl 18:36, 37), Jonasz (Jon 2:1-9), Ezechiasz (2Kl 19:15-19), Jeremiasz (Jer 20:7-12; Lam 1-5), Daniel (Dn 9:3-21), Ezdrasz (Ezd 9:6-15), Nehemiasz (Neh 1:4-11), niektórzy Lewici (Neh 9:5-38), Habakuk (Hab 3:1-19), a także Jezus (Mk 14:36; Jn 17:1-26) oraz jego uczniowie (Dz 4:24-30)

 Kończąc ten temat, myślę że warto samemu sobie dać odpowiedź na kilka pytań.
  • Czym jest modlitwa dla mnie
  • Czy mam wewnętrzne przekonanie, że Bóg wysłuchuje nasze modlitwy, że nie jest to jedynie czynność która ma tylko poprawić mój stan psychiczny
  • Czy przy dzisiejszej wiedzy jestem w stanie zrozumieć to, że przy bezkresnym ogromie wszechświata i miliardach osób modlących się do Boga nawet jednocześnie On jest w stanie wysłuchać modlitwy każdego. Dla mnie pomocą w zrozumieniu tego tematu posłużyło przemyślenie nr.3 „Cud komunikacji”  Link  3

powrót   Strona główna    Spis tematy od 1-72

Temat poprzedni  Link  70

Temat   następny Link   My we wszechświecie